www.chezlautrec.com.pl

Brand cz. 3
Ibsen Henryk


Brand cz. 3 - strona 1
" JEDEN Z MĘŻCZYZN Nanic tu wszelakie rozpędy, Droga zbyt stroma! Niema mowy, By kto przed nocą doszedł zdrowy! BRAND Najstromsza droga zawsze bywa Także najkrótszą!... JEDNA Z KOBIET Ledwie-m żywa! Słaby jest, patrz, mój synek drogi! INNA Pokaleczyłam sobie nogi!..."

Brand cz. 3 - strona 2
" Potem: co tracim przezeń? Wreszcie: Co zyskujemy ? BRAND (ogląda się z rozpaczą wokoło) A więc, bracie, O to wy mnie się dziś pytacie? BAKAŁARZ Tak jest! Mężowi i. niewieście Wszelkiej odpowiedzi daj! My, panie, Dotąd nie wiemy, co się stanie. BRAND (oburzony)..."

Brand cz. 3 - strona 3
" BRAND Nic wam innego-m nie przyrzekał... KILKU Zwycięstwem-ś łudził, zaszczytami, A o ofiarę ty się z nami Teraz targujesz!... BRAND Tak, zwycięstwo Obiecywałem dać za męstwo! I kto z was zechce, ten-ci będzie Zawsze zwycięzcą! Lecz kto w rzędzie Pierwszym tu kroczy,..."

Brand cz. 3 - strona 4
" KOBIETY (wskazując przerażone na drogę) Proboszcz! Hu! Proboszcz! BAKAŁARZ Stary kiep! Nie dajcie mu się brać na lep! PROBOSZCZ (wchodzi w towarzystwie kilku ludzi, którzy nie poszli z Brandem) Moje owieczki, dziatki moje, To ja, wasz pasterz, tutaj stoję. BAKAŁARZ..."

Brand cz. 3 - strona 5
" Które jest waszym dziś udziałem! W tem utrapieniu swojem całem Gdzież macie szukać dziś pociechy? W tem, byście strzegli swojej strzechy! Wy — światoburce? Niech przy zrębie Swojego domu każdy stanie! Między jastrzębie wam i kanie — Tak, między kanie i..."

Brand cz. 3 - strona 6
" Nastał już koniec naszej nędzy!... Mówię: nim jeszcze noc zapadnie, Zbogacimy się ładnie, snadnie! KILKU Jakto?... WÓJT W fiordzie milijony! Ciąg ryb niezwykły, wprost szalony! TŁUM Co? WÓJT Każdy krok się nam opłaci! Bogaci będziem, tak, bogaci, Jeśli ich burza..."

Brand cz. 3 - strona 7
" Więc niech się próżno nikt nie biedzi, Kiedy we fiordzie tyle śledzi! Zarzućcie sieci swe spokojnie, Męstwa nie trzeba, jak na wojnie, Ni krwi — zwycięstwo będzie z nami, Choć nie uczynim ofiar z siebie! BRAND Przykaz ofiary tej na niebie Płomienistemi lśni głoskami!..."

Brand cz. 3 - strona 8
" KILKU Cóż on posiada? WÓJT Trudna rada: Niski charakter! KOŚCIELNY Tak, to człowiek Widzi odrazu! PROBOSZCZ Tak, on powiek Nawet nie zamknął — owszem, starej Matce dokuczać śmiał bez miary W godzinie śmierci!... WÓJT Dziecko własne Nieomal zabił. KOŚCIELNY Tak,..."

Brand cz. 3 - strona 9
" Nasz Bóg jest dobry, litościwy, Niewinnej krwi niepożądliwy, Łagodny również, jak nasz rząd, Jakiego nie ma inny ląd. A wasza zwierzchność — w pierwszym rzędzie Pan wójt — dokuczać wam nie będzie! A ja — Bóg na mnie jest łaskawy — Li w chrześcijaństwie ludzkiem sławy..."

Brand cz. 3 - strona 10
" BAKAŁARZ Jest coś więcej W nich, nie samo li krzykactwo! KOBIETY Delikatni, dla tysięcy Tych przystępni! INNE Na prostactwo Ludzkie patrzą, jak prostacy! KOŚCIELNY Nikomu nie plują w kaszę. BAKAŁARZ I nie same Ojcze-nasze Tylko klepią! (TŁUM schodzi z góry) PROBOSZCZ..."

Brand cz. 3 - strona 11
" Wszystko jedno, czy to blaga, Czy też prawda zmogła czysta! PROBOSZCZ Ze mnie nie jest rygorysta..   (patrzy w stronę skalnej pustaci) Czy nie Brand to tak się wlecze? WÓJT Nie kto inny!... Zacny człecze, W samotnego się rycerza Bawić musisz! PROBOSZCZ Nie!..."

Brand cz. 3 - strona 12
" Ale szczytu nikt nie zoczył. Wszystkie serca snąć upiększa Rozbudzona, coraz większa, Żądza, jakichś większych dni! W wszystkich duszach hasło brzmi: „Dalej! W bój pod świętym znakiem!", Lecz na polu bitwy makiem Jakbyś zasiał... Nikt ofiary Nie chce ponieść. Tak bez miary..."

Brand cz. 3 - strona 13
" Strzeże dawno zgasłych snów! Los wyprawił straszny łów, A on starcze ściska pięście, Grozi losom, co mu szczęście Uśmierciły — patrz, rok w rok U królewnej-śnieżki zwłok, Tłumiąc w sobie gorzki ból, Nieszczęśliwy siedzi król, Ucho do jej płuc przykłada,..."

Brand cz. 3 - strona 14
" Tam wojują już krewniacy, A tu bracia, ślepcy sami I głuchmani, pod razami Uchylają trwożnie głów! Biedny lud mój, biedny chów! Nadmiar hańby tak go zmógł! Śród samotnych krocząc dróg, Tylko jęczą, tylko płaczą, Imię swe pokorą znaczą, Biedną bracią się rybaczą -..."

Brand cz. 3 - strona 15
" On za sygnał nam wystarczy, Kiedy burza tu zawarczy, Gdy łódź trzeba mieć na pieczy... Gorsze losy, gorsze rzeczy Rodzi przyszłość niewstrzymana: Ta obłoku czarna ściana, Brytańczyka dym węglowy, Brudzi łąki i dąbrowy, Każde źdźbło pokrywa sadzą. Z swą..."

Brand cz. 3 - strona 16
" Chwila ta ma być daleka, By, gdy zgasną jego siły, Obowiązki się skończyły! Gorsze losy, gorsze rzeczy Przyszłość z siebie tu wyłuska! Wilcza gardziel mędrkowania Chce pochłonąć blask mądrości. Krzyk w północne idzie włości: „Pomagajcie doli człeczej,..."

Brand cz. 3 - strona 17
" Wszystko to jest prawda szczera, Lśniąca w tem pasyjnem dziele, Obchodzonem dziś w kościele!"   (rzuca się w śnieg i chowa oblicze; po chwili wznosi wzrok dogóry) Czy ja śniłem? Czym się zbudził? Czy mnie jakiś obraz łudził? Czy wodziło mnie widziadło, Co w tych..."

Brand cz. 3 - strona 18
" BRAND Żonę drogą, dziecko moje, Dni, co miały w szczęścia chwale Płynąć, w gorzkie-m zmienił boje Wszystko-m rzucił to na szale — Dziś, zwyciężon, sam tu stoję! CHÓR (łagodnie i wabiąco) Choć największebyś ofiary Składał Mu po wieków wiek, Nie..."

Brand cz. 3 - strona 19
" Nocy ciemnej! Sen to chwili, Żeśmy ciebie opuścili!... BRAND Żyjesz! Chwała!... ZJAWISKO (szybko) Ani słowa! Chodź! Czas nagli! BRAND: A dziecina? ZJAWISKO Żyje! Jak roślina. Żyje młoda, świeża, zdrowa! Snem li były męki twoje, Marą wszystkie twe przeboje...."

Brand cz. 3 - strona 20
" ZJAWISKO Ty go masz, Ty sam jeden zdrowia straż Dzierżysz w ręku.... BRAND Wymień-że mi! ZJAWISKO Stary lekarz, co licznemi Księgi mądrość swoją sycił, Trzy słóweczka li pochwycił — W nich choroby onej siła, Co szaleństwem cię raziła! Tych wyrzeczesz się..."

Brand cz. 3 - strona 21
" Już gorączka mi nie kłóci Myśli! Niech śni, kto ma chęci — Mnie zaś nęci jasność życia! ZJAWISKO Życia? BRAND Za mną! ZJAWISKO Jakie plany Rozpierają ci twą duszę? BRAND W życie sen przemienić m u s z ę, Czyn wykonać zaniedbany! ZJAWISKO Niemożliwe!..."

Brand cz. 3 - strona 22
" ZJAWISKO Przyjacielu, Zapomniałeś, że u celu Przedrzeźniała ciebie złuda, Że oplwano twoje cuda, Że cię bito, opuszczono! BRAND Nie dla siebie-m szarpał łono, Nie dla zwycięstw walczył swych! ZJAWISKO Wystawiałeś się na sztych Za żyjących w kopalń norze! BRAND..."

Brand cz. 3 - strona 23
" GERDA (zjawia się ze sztućcem w ręku) Czyś nie widział, gdzie w tej mroczy Zginął jastrząb?... BRAND Tak, me oczy Teraz to go już spostrzegły! GERDA Opisz mi, którędy zbiegły Stwór ten pomknął!... W tej godzinie Już go los ten nie ominie. BRAND Będzie trudno;..."

Brand cz. 3 - strona 24
" Opuściła mnie... w daleki Uszła kraj... GERDA (patrzy na niego wielkiemi oczami) Teraz zato Widzę, kto ty! Długie lata Jam myślała, żeś ty ksiądz! Precz z tem wszystkiem! Zwąc jak zwąc, Tyś — największy!. BRAND Mówię sam: Ten ułudny, widzisz, kłam Niemal..."

Brand cz. 3 - strona 25
" BRAND (potrząsając głową) Los, co przywiódł mnie na ziemię, Spełnić muszę... GERDA Swoje rany Pokazujesz, uratowany, Odkupiony w dzień dzisiejszy! Tyś największy!... BRAND Nie! Najmniejszy Jest czemś więcej... . GERDA (spogląda w stronę przerzedzających..."

Brand cz. 3 - strona 26
" Choć Twe stopy najłaskawsze Szły wślad za mną!... Nie witany, Choć tak bliski mojej ściany, Żem mógł witać cię śród ścieżek Moich — niech się choć za brzeżek Chwycę szaty wybawienia! Pozwól chwycić skraw odzienia, Nasiąkłego winem skruchy!... GERDA..."

Brand cz. 3 - strona 27
" Na blask słońca — z niem do braci Pójdą dzisiaj, najbogaciej Z niem się będę czuł! Tak! Ono Niech zwycięża moje łono! Mogę płakać, giąć kolana — Mogę modlić się do Pana!   (pada na kolana) GERDA (patrzy wgórę i mówi pocichu i trwożnie) Patrz, jak..."

Brand cz. 3 - strona 28
" Cóż nam twoja złość jastrzębia — —? Patrząj! Bielszy od gołębia!   (z przeraźliwym krzykiem) Hu! Jak sapie ten płód wraży!   (rzuca się w śnieg) BRAND (kuli się pod opadającą lawiną i wola ku niebu) Chłód śmiertelny na mej twarzy!..."