www.chezlautrec.com.pl

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1
Kraszewski Józef Ignacy


Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 1
"   JÓZEF IGNACY KRASZEWSKI BRÜHL Powieść historyczna z XVIII wieku   "

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 2
" Tom pierwszy   Wir sind alle Schauspieler, es kommt nur darauf an, gut seine Rolle zu spielen. H. Graf v. Brühl I   Pięknym wieczorem jesiennym, o słońca zachodzie, ostatnie trąbki, zwołujące myśliwych, odzywały się w lesie, z jodeł i buków starych..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 3
" stojące flasze, choć marszałek nie dał jeszcze znać do stołu. Namioty dla dworu, ocienione drzewami, oświecały się zapalonymi latarniami; tuż obok przy improwizowanych żłobach ustawiano rżące konie, których głosy niekiedy wywoływał y groźne klątwy masztalerzy. Nie znane sobie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 4
" dwór, służba i czeladź pańska. Nazajutrz miano polować w innym dziale lasów i wcześnie rozporządzono, by wszyscy byli gotowi. Nieco opodal od pozbieranych w gromadki starszych panów, na drodze wiodącej do zamku, jakby z chęcią dostania się do niego, przechadzał się piękny..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 5
" dobrocią, łagodnością, skromnością i chętnym do usługi sercem. Nie obawiano się wcale, aby takie niebożątko pokorne mogło zajść wysoko. Ubogie też to było, a rodzina Brühlów, choć stara szlachecka, tak podupadła naówczas, że o niej spokrewnieni zapomnieli. Nie miał więc..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 6
" paziem był wzięty niegdyś na dwór Fryderyka, a teraz domem i łowami zarządzał. Już to samo znaczyło wiele, że mu królewicz powierzył, co miał najmilszego w świecie, bo polowanie dlań stanowiło nie zabawę i rozrywkę, ale całe zajęcie i najważniejszą pracę. Sułkowskiego..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 7
" spadającego z drzewa jesienią. -Intermezzo - rzekł Sułkowski. - Zdaje się, że teraz po tylu wielkich dramatach, z których każdy tyle naszego drogiego pana kosztował boleści, pieniędzy i t roski, j uż na intermezzach poprzestaniemy. Sułkowskiemu pod namioty, do których..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 8
" najmłodszych lat królewiczowi, mieliście czas pozyskać jego serce, a któż by się nie przywiązał do was zbliżywszy! Co do mnie, obcy tu niemal jestem. Winienem łasce księżnej, że mnie przy boku Jego Królewskiej Mości umieściła; staram się wdzięczność moją okazać, ale na..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 9
" chorobę podejrzewać się godziło. Ale na spokojnej wielce twarzy nie widać było troski sercowej, która się maluje na niej łatwymi do poznania symptomatami . Brühl nie wzdychał, patrzał chłodno, brew miał namarszczoną, usta zacięte, prędzej rachował coś i kombinował, niż z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 10
" Wpatrzywszy się pilniej, dostrzegł twarzy nieco, które zdały mu się szlachetniejszych rysów niż wędrownej, rzemieślniczej czeladzi, za którą zrazu ich wziąć miał ochotę. Po cichu toczyła się rozmowa, ale dosłyszeć jej nie mógł. Lecz cóż tu, pod bokiem króla, ci..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 11
" -Pozwolisz pan -dodał spokojnie student - iż jako zapewne władzę tu jakąś mającemu, zamelduję osobistość moją. Jestem Mikołaj Ludwik hrabia i pan na Zinzendorfie i Pottendorfie, a w tej chwili studiosus, szukający źródła mądrości i światła, zbłąkany na manowcach świata..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 12
" mało spotykasz i przebaczasz im, a nie miałbyś pobłażyć z gorącego ducha płynącemu zachwyceniu? - Prawdziwie - szepnął Brühl - ja sam jestem pobożny, lecz. . . -Lecz zapewne chowacie pobożność waszą na dnie serca, lękając się, by ją ręka, słowo profanów nie tknęło? Ja..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 13
" -Nie dziwuj się pan - rzekł zimno. -Nazywamy się wszyscy chrześcijanami i synami Bożymi, a w istocie poganami jesteśmy mimo obietnic na chrzcie uczynionych. Obowiązkiem więc każdego nawracać i apostołować, ja sobie z tego czynię życia zadanie. Cóż po nauce w słowach, gdy jej nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 14
" ziemi. Drudzy opamiętawszy się dopomogli i z niemałym wysiłkiem udało się pana radcę usunąć sprzed oczów, składając go na posłanie z siana, które było przygotowane w kącie. W chwili gdy go we trzech ruszono z ziemi, obudził się Pauli, powlókł oczyma po bliższych twarzach i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 15
" wkrótce potem przeszła choroba owa i zostało po niej tylko mętne wspomnienie. Zapamiętał wszakże radca, że Brühl go ratował w owej dobie nieszczęśliwej i złożył na posłaniu, a zawiązała się od tego czasu przyjaźń czuła pomiędzy starym Pauli, a młodym paziem...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 16
" Ziewał niekiedy, a ziewał tak okropnie, że mu w szczękach trzaskało. Był to widok serca rozdzierający. Radca taki poważny, zasłużony, zmuszony ziewać na czczo. Zegar ukazywał zrazu dziesiątą, potem jedenastą, a radca siedział, poziewał i strząsał się, bo po nim dreszcze..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 17
" zrobione; na białym jak śnieg obrusie zastawione porcelanowe, białe z sinym nakrycie, maleńka ważka, maleńki półmisek z pokrywą i spory gąsiorek złocącego się wina. Radca, zobaczywszy to, ręką zrobił ruch w powietrzu i jakby się obawiając, aby go kto nie uprzedził, nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 18
" -O, co za wino, co za wino! To jest tego rodzaju napój, że każdy następny kieliszek coraz lepiej smakuje. Jest ono jak dobry przyjaciel, którego im bliżej poznajemy, im w ściślejszy z nim wchodzimy związek, tym się więcej przywiązujemy do niego. Ale Brühl, kochany Brühl. jeśli..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 19
" bogini, która się zwała Cosel; tam mnie utraktowano zdradzieckim sektem szumiącym. Smaczny był, jak oto ten tokaj, ale pełen zdrady. Wyszedłszy w ulicę, poczułem wirowanie dokoła. O, źle, a trzeba było iść pisać depesze! Dwóch dworzan podało mi ręce, zdało mi się, że lecę,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 20
" - Prawda! Stokroć prawda! Ale depesze, depesze! - zawołał Pauli ruszając ramionami. - Depesze dziś nie przyjdą, drogi popsute. - A! Gdyby się tam mosty połamały! - westchnął Pauli. Nalano kieliszek, Pauli pił. - To wino tylko sam król pije, gdy się czuje niezdrów - szepnął..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 21
" Przez półotwarte usta dobywał się dźwięk dziwny i niemiły. Brühl popatrzał, uśmiechnął się, cicho na palcach podszedł ku drzwiom i wysunął w korytarz; tu chwilę postawszy, pobiegł do przedpokoju króla. Młody, strojny, wielkiego tonu chłopak, w paziowskim także ubraniu, z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 22
" - No, szczęśliwej służby! - zawołał Moszyński. - Ot, wasza godzina: do widzenia. To mówiąc, wyszedł z przedpokoju. Brühl odetchnął. Z wolna skierował się ku oknu. Stanął w nim i zdawał się obojętnie spoglądać w podwórca, wyłożone kamiennymi posadzkami i wyglądające..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 23
" - Pauli! - zawołał August, widząc go wchodzącego. - Najjaśniejszy Panie! - wyjąknął Brühl. - Radca Pauli. . . . radca Pauli. . . - Jest tu? - Jest, Najjaśniejszy Panie. - Czemuż nie przychodzi? - Radca Pauli - spuszczając oczy, dodał paź - jest nieco niedysponowany...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 24
" łaskawość królewska przebaczyć: wiem, że porywam się bezrozumni e, ale miłość moja i cześć dla Waszej Królewskiej Mości. . . Jedno słowo, Najjaśniejszy Panie, wskazówka. . . ja spróbuję ułożyć depeszę. - Ty, młokosie? Brühl się zaczerwienił: - Najjaśniejszy Panie,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 25
" Począł więc czytać depeszę młody paź, a głos, zrazu drżący, stał się wkrótce metalicznie brzmiącym i donośnym. Na twarzy Augusta odmalowało się stopniowo zdumienie, radość, wesołość, podziw razem i jakby niedowierzanie. Gdy Brühl dokończył, nie śmiał podnieść oczu...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 26
" zazdrość i ciekawość. Gdy Brühl się ukazał, wszystkich oczy biegły za nim. Nie było znać na tak zaszczyconym łaską królewską najmniejszej dumy, okrył nawet radość swą pokorą taką, jakby się wstydził, tego, co dokonał. Moszyński podbiegł ku niemu. -Co słyszę? !..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 27
" znaleźli; pokój był zamknięty, służący zapewniał ich, że od dawna wyszedł na miasto. W istocie po operze, osłonięty płaszczem, przekradł się Brühl na zamkową ulicę, a z niej na wiodącą ku pałacowi na Taschenbergu, gdzie niegdyś jaśniała Cosel, a teraz panowała..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 28
" wąskich, bladych kryło się coś nieodgadnionego, ale twarz w ogóle żartobliwą raczej wyglądała niż zagadkową. Było w niej coś razem dobrodusznego i ironicznego. Duży nos orli spadał mu kryjąc niemal wierzchnią wargę. Na krótko obciętych włosach miał czarną jedwabną..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 29
" I śmiać się począł padre Guarini. -A któż nad królem króluje? - zapytał. I nie czekając odpowiedzi, sam rzekł: -Pono, jak w Polsce, elekcja dopiero ma nastąpić. Śmiał się znowu stary. - Powiedzże mi choć co nowego oprócz tego, żeś sekretarzem został. - Chyba,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 30
" Drzwi kamienicy, do której dążył, stały otworem. Na poręczy wschodów maleńka lampka, przytwierdzona na słupku, zaledwie mrok pod sklepieniami nieco rozjaśniała. W obszernej sieni o gotyckich łukach cicho było i pusto. Na niskie pierwsze piętro wszedłszy, Brühl zadzwonił...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 31
" -Cóż na dworze słychać? - spytał gospodarz. -Myślę, że nic innego jak z rana litanią, a wieczorem operę; ale zmilczę. Siądźcie, mój gościu. Posiadali wszyscy. Brühlowi widocznie przytomność obcych zamykała usta. Zinzendorf długo i z zajęciem mu się przypatrywał, niby w..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 32
" -A! Za tym gonię, tego pragnę - odezwał się młody entuzjasta, podnosząc ręce do góry. - Gdybym siebie tylko miłował, poszedłbym Zbawiciela szukać na pustyni i w rozmyślaniu; ale kocham braci, kocham wszystkich i zbłąkanych nawet, dlatego rzucam się pośród tych fal, choćby mnie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 33
" hrabina Kolowrath-Krakowska, osoba wielce poważna, lat średnich, ulubiona królewiczowej Józefie, a łaskawym spoglądająca okiem na młodego pazia, który jej wszystkie plotki z zamku przynosił, za co wszelkiego rodzaju łakociami był karmiony. Miał on tu dozwolone wnijście o..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 34
" - A! To wy, panie Henryku? - A jej ekscelencja? -Mamina ekscelencja na pacierzach u królewiczowej. Padre Guarini czyta litanią i rozmyślanie. . . a ja, ja się nudzę! Tylko piesek Filidorek, pani Braun została i ja, sierotka. Słuchaj, Brühl, ty mógłbyś się pójść ze mną we dwór..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 35
" każdego, kłaniał się, uśmiechał, czcił i wielbił zawsze, nawet odźwiernych u bramy zamkowej. Król August Mocny od owych czasów, gdy tak dzielnie dokazywał z kielichem, koniem i szablą, znacznie się postarzał. Herkulesową, wspaniałą zawsze miał postać, lecz już nie jego..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 36
" gdzie go nie ma, jak się może być głuchym, gdy trzeba, ślepym, gdy z tym lepiej, posłusznym zawsze. Brühl miał już naówczas z łaski pańskiej kamieniczkę niedaleko od zamku i zrobił z niej pieścidełko. Właśnie przed wieczorem ostatniego wtorku, który świetnie miał być..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 37
" zręczną a silną, giętką i wyrobioną do wszelkiego ruchu jak dziecię kuglarza; lecz niczym ona była przy twarzy. Na pierwszy rzut oka na tej masce, hieroglifami startymi zapisanej, nie widać było nic. Nieznaczące rysy, zimne oblicze, pospolita całość, coś ani pięknego, ani..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 38
" nie umie. Ja wam ręczę, potrafimy. - Ale ważysz się dzielić moje losy i iść ślepo, z zawiązanymi oczyma? - Bylem rąk nie miał związanych - odparł Hennicke - zgoda. -Pamiętaj tylko -chłodno rzekł Brühl - to nie płoche słowa, to uroczysta ma być przysięga. Z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 39
" srebrnych blatach w salach podaje. Przed wami się taić nie potrzebuję, a dla was to nie tajemnica; Hennicke, którego widzicie przed sobą, wyszedł z nędznej skorupki, która gdzieś roztłuczona w Zeitz leży. Długom drugim jako lokaj drzwi otwierał, nim się one przede mną rozwarły...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 40
" -Więc oko miej otwarte, ucho pilne, donoś mi wszystko, pracuj za mnie i dla siebie razem, donoś mi, co trzeba; ja mam już tyle na głowie, że bez ciebie nie wydołam. -Spuśćcie się na mnie -odezwał się Hennicke. - Rozumiem to dobrze, że pracując dla was, dla siebie też pracuję...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 41
" Brühl drgnął i zarumienił się, spojrzał na mówiącego bystro, jakby chciał dojść, czy to nazwisko wspomniał z myślą podstępną. Hennicke miał twarz niewinną i spokojną. -Hrabia Moszyński nic nie znaczy -syknął Brühl. -Nie znaczy nic i znaczyć nigdy nie będzie. -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 42
" porcelanowych ramach z kwiatów i aniołów. Dokoła tej szyby srebrzystej kwitły zimą i latem róże, zwieszały się powoje, chyliły konwalie omdlałe, a z zielonych gniazdek, wystrzyganych w tysiące form listków, wyglądały śmiejące się nieśmiertelnym weselem głowy tych istot..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 43
" Porte-chaise, jak naówczas zwano lektykę, stała w sieniach domu. Dwaj tragarze przebrani byli wprzód po wenecku z czerwonymi wełnianymi czapkami na głowach i płaszczykach aksamitnych, oliwkowych, na ramionach; oba też mieli maski na twarzach. Zaledwie z przodu zamknęła się lektyka,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 44
" szedł powoluteńku, ręka w bok, nogami długimi ledwie dźwigając leniwie. Gdy ostatnie przestępował wschody, Brühl już mu z oczu w tłumie zginął. W salach i pokojach było pełno. Od blasku świateł, od krasy strojów bogatych, od lśniących diamentami kobiet oczy ślepły. Wszystko..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 45
" mężowi. Dumna jej postawa, twarz surowa i niepiękna, obejście się zimne nie przyciągały ludzi. Wiedzieli wszyscy, że nie lubiła płochych zabaw, że wolała życie rodzinne, modlitwy i. plotki. Surowa dla siebie i dla drugich, poglądała bacznie na tych, co się około niej obracali. W..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 46
" - Gdyby tu był który z pruskich książąt, odkradliby mi go do grenadierów. Kto to taki? Nikt jakoś na pewno odpowiedzieć nie umiał. Zbir znikł za kolumnami. Tymczasem Brühlowi drogę zastąpiła Cyganka. Stara, słusznego wzrostu kobieta, o kiju, okryta szeroką, jedwabną zasłoną..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 47
" od prawdy historycznej. Szło o to, ażeby być pięknie i wspaniale ubraną, nie o to, aby umarłe wieki wskrzesić ze ścisłością archeologa. Królowa też Semiramis chciała tylko być majestatyczną władczynią, czego postawą i strojem dopiąć jej było łatwo. Ubrana w suknię z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 48
" - Cóż dalej? - zapytała maseczka. - Mówcie co zabawniejszego: słyszałam to tyle razy. -A cóż ja wam, hrabino, innego powiedzieć mogę! -zawołał Brühl głosem drżącym. -Ile razy spojrzę na was, wre we mnie zemsta, kipi gniew, burzy się zazdrość, a na usta leci przekleństwo...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 49
" ironicznie. Rączką uderzyła po ręce Brühla, spartej na poręczy. - Mąż będzie kochankiem, a ja przyjacielem i więc sługą wzgardzonym. - Mąż kochankiem? - rozśmiała się maska. - Gdzieżeś to słyszał? Dwa te wyrazy kłócą się z sobą. Mój mąż! Mój mąż! Ale ja go..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 50
" Jestżeś pewnym? -Ja, co go więcej od was, panie hrabio, nie cierpię i brzydzę się nim? Ja bym go w piekle poznał. Pulcinello wyrwał się nagle i pobiegł, zobaczywszy królową z daleka, którą zdawał się śledzić namiętnie. Zbir zadumany błądził bez celu. Towarzystwo..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 51
" Szedł dalej. Naprzeciw niego był już stół Frani Kolowrath, otoczony młodzieżą. Dzieweczka zalotna, śmiejąc się, pustując, wyszczerzając ząbki, podawała wszystkim, co kto zażądał. Przypatrywał się jej z daleka. Była nęcącą i wdzięczną, w oczach jej błyskał dowcip, ale..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 52
" IV   Pomimo karnawału, mimo olbrzymich budowli, którymi król bawić się próbował, mimo wspaniałości, jaka go otaczała, August II nudzić się zdawał. Chciano go dla roztargnienia ożenić: ziewnął i rozśmiał się; nie życzył sobie sprawiać wesela: czasy były..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 53
" Brühl nieodstępnie był przy nim. Inni padali, nikli, odchodzili, mieniali się; ten z pazia już był ministrem, a król się bez niego obejść nie mógł. Akcyza płynęła do skarbu i podatek zasycał nigdy nie dające się napełnić kasy. Szlachta sykała; na to był jeden sposób i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 54
" powtarzało: Fryderyk całował rękę ojcowską. Kamerdynerzy, paziowie, służba czekała już w przedpokoju. Stali urzędnicy, duchowieństwo i w kątku zaszyty ostrożnie, przygarbiony padre Guarini. Król wdzięcznie żegnał wszystkich. Łowczemu polecił jeszcze przywiezione z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 55
" -O, nie lękaj się, nikt ci jej tu nie zbałamuci! Trzeba tak wielkiego męstwa, jak twoje, aby się ważyć na takie szczęście. -Jedno i większe od tego mnie minęło -westchnął Brühl. Sułkowski poklepał go, śmiejąc się, po ramieniu. -Niegodziwcze -parsknął -albo się co we..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 56
" V   Było to w pierwszych dniach lutego 1733 roku. Z rana powrócił Fryderyk z łowów w Hubertsburgu, a z nim nieodstępny Sułkowski. Na wieczór przypadało przedstawienie w operze i nieporównana Faustyna śpiewać miała. Królewicz, jak ojciec, był wielbicielem jej głosu i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 57
" najmilsze mu były. Z rana musiał przyjmować, słuchać, stać, kłaniać się, podpisywać, czasem się dziwić, a niekiedy trochę pogniewać. Po tych wysileniach spoczynek popołudniowy rozkosznym był wytchnieniem. Jeśli nie było teatru, wieczorem szedł do Józefiny, słuchał muzyki,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 58
" Po twarzy Sułkowskiego jak błyskawica przeleciało wrażenie do określenia trudne, trwoga i radość zarazem; ruszył się, jak gdyby chciał już biec, i wstrzymał. - Nie przybył przede mną żaden kurier z Warszawy? - Nikt. - Nie wiecie więc nic? Królewicz? - Nie domyśla się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 59
" - Przygotować? Jak? -Jestem tego zdania - wyszeptał Brühl cicho -iż bez porady o. Guariniego i królewiczowej nic przedsiębrać nie należy. Sułkowski spojrzał nań ze źle ukrytym nieukontentowaniem. -Ale zdaje mi się -odparł - że królewicz w tym nie potrzebuje ani pomocy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 60
" wysłańcy znikli w ciemnych przejściach pałacu; Brühl podniósł się żywo, prędko podbiegł ku drzwiom, otworzył je i okiem rzucił po sieni. Kamerdyner stał, jakby na rozkazy czekając. - Proszę wezwać pazia Berlepscha do mnie, a żywo. . . Ruszył się posłuszny sługa, a..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 61
" -Przynoszę Waszej Królewskiej Mości najsmutniejszą nowinę i pierwszy składam hołd u stóp nowego monarchy. Król a pan nasz najmiłościwszy nie żyje. . . Fryderyk stał przez chwilę jak osłupiały. Zakrył sobie oczy. Chwila milczenia była z obu stron. Brühl klęczał, Fryderyk..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 62
" - Kto? - Watzdorf. Sułkowski zdawał się sobie notować to imię w pamięci. Ciekawy obraz stanowiły zgromadzone tu osoby, wśród których prawdziwy żal tylko rysy królewicza wyrażały. Nawykły czcić ojca, przywiązany do niego, przejęty jeszcze i stratą, i jakąś obawą..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 63
" królewicz i obejrzał się po pokoju. - Gdzie Brühl? - Wyszedł. - Niech nie odchodzi. Każ mu być tu, proszę! Sułkowiski chciał się sprzeciwić, ale nie śmiał; wychylił się za drzwi, szepnął coś i powrócił. - Trzeba po królewsku i po męsku znieść, co Bóg zesłał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 64
" Hasse, mogła była o nim zapommeć. Małżeństwo to nazajutrz po ślubie rozerwał rozkaz króla, który muzyka wyprawił na studia w klasycznej Włoch ziemi. Gdy powóz, wiozący Brühla i smutną wieść o zgonie Augusta Mocnego, zbliżał się do zamku, Faustyna siedziała w swym saloniku,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 65
" także typ włoski łatwym był do poznania na pierwszy rzut oka; lecz o ile Faustyna energię włoską i żywość wcieliła w siebie, o tyle on przedstawiał wdzięk prawie niewieści. Młody, dziwnie piękny, z włosami czarnymi, długimi, spadającymi na ramiona, przeznaczonym się zdawał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 66
" We drzwiach ukazała się nowa twarz. Był to otyły, silnie zbudowany, wesołego oblicza, ruchów żywych Puttini. -Moje najgłębsze uszanowanie ekscelencji! - zawołał. -Ale . przepraszam, może przerywam duet. . . Spojrzał na Angela. Faustyna się rozśmiała ruszając ramionami...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 67
" ponarzucanych ledwie, z twarzami przestraszonymi, których połowę róż, a pół jeszcze bladość okrywała. Wszyscy się cisnęli do Faustyny, zbijali w kupę i powtarzali na wszelkie możliwe głosy: - Il re e morto! Nie można było się zrozumieć ni usłyszeć w tym gwarze słów i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 68
" Milczeli. Hasse chodził, ręce włożywszy w kieszenie, z głową spuszczoną. Stanął potem przed żoną. -Nie mamy się czego lękać -rzekł spokojnie. - Hassego niełatwo kto zastąpi, choćby i Porpora. Faustyny - nikt. -Pochlebco -rzekła Włoszka. -Hasse stary będzie śpiewać..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 69
" nim. Faustyna nie mogła widzieć króla inaczej, i ja milczę. Hasse począł się przechadzać zamyślony, gdy drzwi uchyliły się i wnet zamknęły. Wchodzący zaledwie się w nich ukazał i cofnął natychmiast, ale Faustyna miała go czas zobaczyć, poznać i zawołała, aby wszedł. Z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 70
" - Znać chyba, żeście nie byli w Nowym Rynku, gdy na nim prezentowano smutny dramat majora d 'Argelles. Watzdorf milczał nie przerywając. -Wiecie, ten d`Argelles, co to tak ostrą mówił prawdę czy potwarz, nie oszczędzając nikogo, co je pisał i rozsiewał. Ja miałam okno..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 71
" Palec położyła na ustach. - Ja się nie lękam gróżb żadnych - westchnął Watzdorf. - Ambicji innej nie mam, oprócz bym został zawsze uczciwym człowiekiem, a jeśli mnie wsadzą do Königsteinu, nie będę narażony na pokuszenie. A i to coś znaczy. -O, bogdajbyś nie był..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 72
" Brühl już naówczas zamieszkiwał kamienicę w Nowym Rynku. Koło niej było cicho. Wiedziano tylko, że on wczoraj odwiózł klejnoty, korony, precjoza i całą tajną królewską kancelarię. Co się działo na zamku i w pałacu na Taschenbergu, o tym z ulicy tylko po przebiegających i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 73
" kalkulacji pociągną i wsadzą; drudzy, że Brühl innych wygoni, pozasadza i zdusi. A wam jak się zdaje? -Ja wam mówiłem, że mnie się nic a nic nie zdaje - odparł Hersnicke. - Jeśli Brühla wsadza, ja pomogę popychać, jeśli Brühl ich zdusi, pomogę dusić. Dzięki Bogu, nie stoję..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 74
" powymiatać zasieki. Nie ma ich, ale muszą być. Globig i on wzięli za kapelusze obaj. - Hennicke. . . spodziewam się, że my z sobą zawsze. -Nawet gdyby padać przyszło? -rzekł u drzwi stojący gospodarz, krzywiąc twarz ironicznie. -A po cóż? - odparł szybko Globig. -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 75
" -Chociażby. . . jest tu panem -mówił Loss. - To przecież nie rzeczpospolita polska, gdzie szlachta robi, co chce, a król się kłaniać jej musi. Hennicke chrząknął, bo chód szybki dał się słyszeć u drzwi i w tejże chwili wchodził już szeroko je otwierając słuszny, barczysty,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 76
" dworze zimno, żegnam panów. Włożył kapelusz na głowę i wysunął się pierwszy. Za nim powoli wyszli drudzy. Na ostatku został gospodarz, który snadź osobno iść chciał, bo się przypóźnił, wydając jakieś rozkazy. Z bramy domu każdy z nich, obejrzawszy się ostrożnie,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 77
" Przybyły zbliżył się doń i obaj pocałowali się w ramiona, ale Guarini zniżył się prawie do ręki. -Nie spodziewaliście się mnie - rzekł prędko stłumionym głosem gość. - Ja sam nie wiedziałem, że tu dziś będę. Domyślicie się, co mnie tu sprowadza. . . chwila obecna jest..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 78
" nas zawisł. Fryderyk jest gnuśny, jemu usłać miękkie łoże, urządzić mu jego uciechy ulubione, dać mu operę, polowanie i obrazy. Któż wie -westchnął -może coś więcej jeszcze. . . Przybyły brew namarszczył. -Smutna to rzecz - przerwał -gdy w wielkiej sprawie do małych i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 79
" obalić. - Jakim sposobem? -Przyjdziemy do tego: narzędzie wybome dała nam Opatrzność. - Mamy człowieka. Tym jest Brühl. - Protestant? - podchwycił gość. -W Saksonii i jawnie będzie nim, w Polsce i w domu jest katolikiem. Musimy na to dozwolić, wiecie, co powiada Maldonatus nasz..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 80
" uparte. Musimy wiele znieść i na wiele zamknąć oczy, aby go przy wierze utrzymać. Przybyły ręce złożył i głową poruszał smutnie. -O, biadaż tym, co dla świętej sprawy w kale pracować muszą! I jak się tu nie zwalać? I jak czystym pozostać? -Kogoś potrzeba przecież,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 81
" - Cóż to jest znowu? -Jak wszystkie herezje, nie nowa, ale ten, oo apostołuje, człek dobrej wiary, natchniony, wyegzaltowany, ofiarny. Nie z dogmatem walczyć mamy, bo u niego dogmat podrzędną sprawą, ale z nową społecznością, jaką chce zbudować. Fałsz prz ybiera tu blask i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 82
" - Spodziewam się, że nie ścierpicie, aby się to pod bokiem waszym rozrastało. - Musimy im odciąć głowę -szepnął Guarini. - Zinzendorf zostanie wygnanym, gmina się rozpierzchnie. - Najlepiej byście uczynili, nasadzając przeciwko nim duchowieństwo luterskie. - Ono w tym nic..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 83
" natężony smutek zdrowiu szkodzi, a Wasza Królewska Mość i czasu nie masz. Trzeba panować, rządzić, a dla nas się zdrowo i czerstwo, i wesoło chowac. Królewicz się na pół uśmiechnął i głową pokiwał. -Widziałem w przedpokoju Froscha (był to nadworny błazen królewicza), ten..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 84
" - To Brühl musi dostarczyć: on do tego jedyny. Sułkowski zamilkł. - Będziemy się o nie wszyscy starali, a królewską koronę włożyć musimy na skronie pana naszego. . . -I Józefiny - dodał Fryderyk prędko. -Józefinie się to należy. Ona nie może kurfirstową pozostać...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 85
" spokojną. Wśród tej rozmowy oznajmiono Moszyńskiego, którego król wpuścić kazał. Wszedł pan podskarbi i zbliżył się do ręki królewskiej. Cały był ubrany żałobno, smutek też miał na twarzy. -Chciałem pożegnać Waszą Królewiczowską Mość -odezwał się, -Jadę..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 86
" VIII Nie zbywało Dreznu za czasów Augusta Mocnego na pięknych paniach. Mimo smutnych doświadczeń niestałości królewskiej każda z nich pochlebiała sobie, że choć na chwilę zwróci na siebie oko, choć wszystkie wiedziały, iż się ono na żadnej długo nie zatrzyma. Z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 87
" W pokoiku panny Franciszki oprócz drzwi głównych, wiodących do mieszkania z matką wspólnego, były maleńkie, ukryte i nieznaczne w ścianie, które wychodziły do małej sionki i na boczne jakieś schodki. W chwili gdy się nad tym pierścieniem zadumała, cicho się otworzyły:..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 88
" - Bo nie kochasz mnie? Piękna Frania z wymówką spojrzała na niego. -Nikogo nie kochałam nigdy prócz ciebie! - rzekła. - Nikogo kochać nie potrafię i dlatego, że ku tobie mam miłość, chcę z toba mówić otwarcie. Watzdorf wsparł się jedną ręką na kanapie i oczy w ziemię..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 89
" Hrabianka milczała smutnie. -Któż to wie -poczęła cicho. -Ja sama nie znam siebie, mnie wychowano, kołysząc fałszem i ucząc kłamstwa, a budząc pragnienie wrażeń, roztargnień, rozkoszy, zabawy. Ja mojego serca nawet nie jestem pewną, byłam zepsutą, nim żyć zaczęłam...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 90
" -I śmiesz mi to mówić, wyrodna? ! - Dlaczegożbym nie miała mówić, co czuję? Hrabina łkała milcząc. -I myślisz, że ja na to dozwolę? Że dla tej głupiej miłości, dla takiego chłystka, który jest ledwie cierpiany na dworze, twoją przyszłość poswięcę? Nigdy w świecie!..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 91
" naszą najświetniejszy los starałam się przygotować. . . t y. . . -Ofiary w złotogłów ubranej - śmiejąc się gorzko, odpowiedziała Frania. -Tego losu jam dawno miała przeczucie. Los ten mnie minąć nie mógł. -I nie minie cię, bo wiesz, że woli pani twej opierać się nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 92
" wieczerzy, odchodzili do osobnego stołu marszałkowskiego w drugiej sali. Tego dnia królewicz sam jadł z królową. Ojciec Guarini, który wieczerzy nie jadał. opodal siedział na taburecie dla czynienia towarzystwa. W zwykłych dniach, mniej żałobnych, zabawiał on Fryderyka wesołymi..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 93
" Frosch i Storch czasu obiadu dopuszczali się takich swawoli, iż nieraz w kłębek się zwinąwszy, toczyli aż pod stół pański. Sam ich widok już wprawił królewicza w humor nieco weselszy. Oprócz tego cieszyło go, iż Brühl i Sułkowski tak się z sobą doskonale godzili, Brühl..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 94
" chcę nim zająć. Lękając się odpowiedzi niewłaściwej, matka podchwyciła: - Wieczną wdzięczność winniśmy majestatowi. -Wiem, że jesteś gorliwą katoliczką -dodała królewiczowa -i dlatego cię naprzód zapewnić muszę, że przyszły twój, chociaż mu się los nieszczęśliwy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 95
" i wzkazała mu oddalone nieco krzesło. -Widzę, że pani dla harmonii do żałoby, jaką nosimy -rzekł Brühl - i twarz dziś przybrałaś smutniejszą niż kiedy, a ja. . . ja. . . - Pan jesteś dziś weselszy niż kiedy - przer wała Frania. - Cóż to go czyni tak szczęśliwym?..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 96
" górze postanowione i ma być nieuchronnym. . . dobrze, byśmy się z góry przygotowali do tego, co nas czeka. - Będę się starał o jej szczęście. -Dziękuję panu, ja się będę musiała sama starać o nie. Co się tyczy waszego, myślcie o nim. Ja panu nie bronię kochać..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 97
" Nie przedłużając rozmowy, minister wysunął się z pokoju. Twarz jego, na chwilę zachmurzona w progu, odzyskała pogodę, wesołość i uprzejmość zwyczajną. Nikt by był po nim nie poznał, iż zjadł świeżo tak gorzko przyprawne oświadczenie. Zdawało mu się to obojętnym, lubo..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 98
" "Może mnie nie kochać, ale wspólne interesa uczynią nas dobrymi przyjaciółmi. O Moszyńskiej więc wiedzą wszyscy; miłość i kaszel nie dają się utaić, a to miłość dawna i niegdyś nie była zmuszoną się ukrywać. " Pogrążony w dumaniach Brühl nie spostrzegł się, jak..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 99
" niebezpieczeństwem. Zresztą matka, królowa Eberhardyna (z domu Beireuth), i babka, Anna Zofia (księżniczka duńska), czuwały nad tym, ażeby syn i wnuk nie poszedł za ojcem. Obie te panie byly nie tylko żarliwe, ale nieubłanie przywiązane do swojego wyznania. August II, co nie jest..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 1 - strona 100
" naówczas przy nim się znajdował. W 1711 r. zabrał z sobą syna August do Polski, skąd zawiózł do Pragi i tu nastapiły narady z nuncjuszem Albani. Postanowiono zmienić cały dwór i otoczenie królewicza, dając mu samych katolików. Nie wiedział o tym wcale Fryderyk i za powrotem do..."