www.chezlautrec.com.pl

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2
Kraszewski Józef Ignacy


Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 1
" Później i Albani, i Salerno w nagrodę otrzymali kapelusze kardynalskie. Nawrócenie długi czas pozostało tajemnicą, a że Stany Saskie domagały się powrotu i August nie chciał ich draźnić, wstrzymano zamierzoną już podróż księcia do Rzymu. W 1713 r. wracał do kraju wraz z o...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 2
" passieren), czemu panowie protestanci mogą, jak chcą, być lub nie być przytomni. Otwarły się drzwi na roścież. Nnucjusz przy stoliku czytał mszą, której książę, będąc chory, słuchał w łóżku, ale z pobożnością wielką. Po mszy oddalił się nuncjusz, a książę odezwał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 3
" sprawami bieżącymi kraju niż Brühl, który od dawna przy Auguście w kancelarii jego pracował, rozumiał to dobrze, ale miał pod ręką człowieka, którym spodziewał się wyręczyć. Sięgał więc po władzę w przekonaniu, że ją utrzyma i że jej podoła. Życie jego było..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 4
" - O czymże, o czym? Wasza Ekscelencja raczy. . . Sułkowski zdawał się namyślać jeszcze, czy ma się zwierzyć zupełnie; ta chwila wyczekiwania i niepewności podniosła jeszcze żywą już ciekawość pana radcy. Ścigał go oczyma, nachylał się jakby wylatujące z ust słowa chciał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 5
" - Rad bym mieć o tym. . . -Słusznie, pięknie, sprawiedliwie, raporcik -wtrącił Ludovici - każdego dnia, regularnie. Tak, pisany, ustny? Zawahali się obaj. -Ustny mi starczy -rzekł minister. - Waćpan mi go sam przynosić możesz, zebrawszy materiały właściwe. -Ale słusznie,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 6
" -Młodszego - przerwał Ludoyici. -Tak, tak, niepowściągliwy, ale to młyn, który miele własne kamienie: nikomu to nie szkodzi oprócz jemu, a jak nie ma być zły, kiedy. . . Nie dokończył, gdy wielki hałas dał się słyszeć w bliskiej sieni domu, z której drzwi wiodły do pokojów..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 7
" żalu? tak? Ja od mojego dworu przybyłam z kondolencją do niego i mojej drogiej najjaśniejszej wychowanki. Pochyliła się nieco i sparła niby wdzięcznie na poręczy krzesła, do ust przykładając wachlarz. -Cóż słychać, mój hrabio, drogi hrabio? Co słychać? Już wiem, że wy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 8
" Żałoba. . . opery tak długo nie posłyszy. A Faustyna cóż? Czy ją kto zastąpi? -Najjaśniejszy królewicz pragnie wszystko utrzymać w takim stanie, jak było za rodzica jego, śp. Augusta. . . Faustyny nikt by zastąpić nie potrafił. - Ale to stara kobieta i głos ma tylko piękny...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 9
" czerwono ubrany. Smutno było spojrzeć na tego nieszczęśliwego winowajcę, człowieka niemłodego, ze spuszczoną głową, przygarbionego, przybitego wstydem i męczarnią na lata jego ciężką. Chwilami oczy sobie zakrywał. . . to znowu chwytał się osła, aby nie spaść, to opierał na..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 10
" poprawiania pięścią niezdarnego pismaka, który pozwalał sobie, popełniwszy taką zbrodnię, udawać jeszcze delikacika. Na zawrocie ulicy widowisko to wreszcie wraz z tłumem, który wiodło za sobą, zniknęło za murem, a panna Kling powróciła do swojego fotelu. Któż by się był..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 11
" - Rzecz niezmiernie pilna! - ponurym głosem zawołał Hennicke, - Ale i mnie też niezmiernie jest pilno. - rzekł niecierpliwie Brühl, - A mnie pilniej jeszcze niż Waszej Ekscelencji - mruknął zausznik, Widząc, że się go nie pozbędzie, minister pobiegł do progu. Czekał na..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 12
" wyszło stąd, z Saksonii. -A zatem trzeba dojść sprawcy! -zawołał Brühl. -Bądź co bądź nie potrzeba żałować na to wydatku. . . . nasłać ludzi! Hennicke ruszył ramionami. -Piękną byśmy mieli policję i dobrych szpiegów, gdybyśmy tego dojść nie mogli! Ten medal daj mnie -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 13
" oprócz ludzi z gminu nie było, posunął się żywo za bramę, gdzie się poczynały ogrody. Scieżką, sobie znajomą dostał się do furtki, od której miał klucz w kieszeni, i jeszcze raz obejrzawszy się na wszystkie strony, wybiegł do ogródka, którego rozkwitłe jabłonie okryły go..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 14
" Hrabina, która słuchała z uwagą natężoną, poruszyła się żywo i z uśmiechem lekceważenia piękną rączką uderzyła po stole. -Szyderstwy! Potwarzami! Słowy! -zawołała. -I wy jesteście tak słabi, że na to zważacie? że was to obchodzi? że boli? Musiałabym zwątpić o was,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 15
" sam zbytkiem ufności w sobie i jaką omyłką się zgubił. -Masz słuszność i to nieochybnie nastąpi. Sułkowski ma dumę i zarozumiałość ogromną, jest pewnym, że zrobi z królem, co chce. Należy mu dać plac i pole, na którym by koziołka przewrócił. Tymczasem il tirera les..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 16
" -Jakiś. . . ja nie wiem, ktoś ze dworu. Z listem czy zaproszeniem, domaga się gwałtem, by był wpuszczony. - Tu? tu? Ale któż mu mógł powiedzieć, że ja tu jestem? Mnie tu dla nikogo nie ma. Domawiała tych wyrazów, gdy pomiędzy drzwiami w ogródku pokazał się mundur..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 17
" -Ale mnie waćpan do niecierpliwości przyprowadzisz, bo ja patrząc nań, nic do ust wziąć nie będę mogła - odezwała się Moszyńska, - Pani mi przebaczy, ale ta cudna woń wiosny. . . rad bym nią tu odetchnąć. -Wiosna w polu jest jeszcze daleko wonniejszą i piękniejszą; oddaj..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 18
" gdy pragnę być samą. -Samą! -powtórzył Watzdorf z szyderskim śmieszkiem i popatrzał na zdradzieckie krzesło. -Rozumiem -wybuchnęła Moszyńska. -Wejrzenie waćpana zwraca się ku temu krzesłu, więc jeszcze posądzasz mnie? Czy hrabia Moszyński polecił mu straż nade mną?..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 19
" zdradzić przed matką. Zmieszała się. Tymczasem Cosel zasiadła spokojnie miejsce Brühla. Wypędziwszy natręta, zamyślona, zdawała się już, prawie nieprzytomną. Ręką wychudłą, ale białą i piękną jeszcze, uderzała po stole machinalnie, oczy jej biegały po pokoju...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 20
" sobą, słynną na cały świat ze szczęścia i nieszczęść swoich. U moich nóg leżeli mocarze świata, rozkazywałam milionom. August mnie kochał jedną. . . Mówiła powoli. Na twarzy córki znać było przykre wrażenie, jakie na niej ta mowa czyniła, ale jej przerwać nie mogła...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 21
" -Każę go szpiegować -rzekł krótko. -W takim razie niedługo swobodnie chodzić będzie po świecie. To mówiąc, przycisnął rękę hrabiny do ust, chwycił swój płaszczyk, rzucony u drzwi, który w cieniu leżąc mógł ujść oczu Watziorfa, i wybiegł do ogrodu. Tąż samą..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 22
" Chwilkę szli milczący, szambelan zdawał się namyślać. - Nie miałem jeszcze sposobności powinszować Waszej Ekscelencji - odezwał się nagle, - Czego? - odparł Brühl. -Powszechnie mówią, że najgenialniejszemu z ministrów przeznaczono najpiękniejszą pannę z naszego dworu?..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 23
" - Nie boli mnie --też to - przerwał Brühl, - Ale nieprzyjemnie swędzi, Czy nie bezpieczniej by mieć we mnie przyjaciela? Watzdorf wybuchnął śmiechem. -Ministrowie nie mają przyjaciół! - zawołał. -To stoi przecie w elementarnym katechizmie polityków. - Za to na..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 24
" wszystkich, dobrym, uprzejmym; potrzeba się pokazać, że strasznym być mogę. I wstał z krzesła. Sługa wiódł za nim wzrokiem z wyrazem ironicznym. Brühl, nie oglądając się nań, wyszedł z pokoju. Watzdorf, który na zakręcie ulicy rozstał się z Brühlem, śpiesznie z początku..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 25
" prób dla muzyki. Faustyna po pańsku miała urządzone apartamenty. Od niej płynęły rozkazy, do niej teatralni szli z prośbami klienci. Watzdorf w przedpokoju spytał lokaja o panią i otrzymał odpowiedź, że jest w domu. Mógł się tego domyślić po głośnej rozmowie, na sposób..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 26
" Watzdorf, jakkolwiek zmartwiony tą pocieszną kłótnią, codziennie się odnawiającą pomiędzy aktorką a księdzem, pobudzony był do śmiechu. - Ja państwa pogodzę! - zawołał, - Czekajcie! Zwrócono nań oczy, gdyż zgoda była bardzo pożądaną. -Niech winowajca idzie precz!..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 27
" pokiwał głową, ukłonił się i poszedł z raportem do królewicza. Była to ta godzina miłego spoczynku, którego Fryderyk używał z rozkoszą po całodziennym próżnowaniu: godzina jego fajki, szlafroka, Froscha i Storcha, Sułkowskiego, Brühla i o. Guariniego, gdyż oprócz nich nikt..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 28
" Storch, upokorzony, natychmiast szukał pomsty nad nieprzyjacielem, podniósł się sądząc, że nagłym poruszeniem wywróci go, ale ostrożny malec zsunął się po nim i drapnął do kąta, chowając za krzesła. Trzeba było widzieć, z jaką pociechą oczy Fryderyka poszły za..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 29
" lekceważeniem za rodzaj malum necessarium uważał Brühla i z góry nań spoglądał, z tą wyższością pewną siebie, która najbliższego nawet niedostrzega niebezpieczeństwa. Nie zbywało mu na myślach, lecz leniwo one krążyły w głowie, która bardzo się silić nie widziała..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 30
" spadku, że sankcją pragmatyczną przyjmujemy, ale ze śmiercią cesarza rzeczy dla nas obrót nowy przybrać muszą. Co najmniej powinniśmy wziąć Czechy, a nawet Śląsk, gdzie indziej wynagradzając Prusy. Mówiłem wam, żem skreślił w cichości plan cały. Kazałem go napisać..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 31
" -A! Spodziewam się! - rzekł Brühl. -Po głowach by nam jeździli. Zuchwalstwo już i tak dochodzi do najwyższego stopnia, a dobroć pana i wspaniałomyślność wasza ośmiela do wybryków najswawolniejszych. Czy też hrabia uważałeś, ile sobie Watzdorf młodszy pozwala? Sułkowski,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 32
" Rzuciwszy to słowo, parę razy przeszedł się po salonie. - To prosty domysł, mój Brühl, to prosty domysł. -A może i coś więcej niż domysł -począł minister. - Wiem już na pewno, że trzy czy cztery medale rozdał. - Komu? -Dworskim osobom. Skądże ich ma tyle i co za..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 33
" na sam tron się rzucą i na najdroższego nam pana. Trzeba swawoli zapobiec, bo nic świętego nie będzie. - Masz słuszność -zimno odparł Sułkowski - ale winy trzeba dowieść. - Oczywiście - dorzucił Brühl, chwytając za kapelusz, i począł się żegnać. - Ale spotkamy się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 34
" za drugim przybywać zaczęło. Królewicz wiódł pod rękę żonę, która go, zwłaszcza przy zabawach i gdziekolwiek kobiety znajdować się miały, nigdy nie odstępowała. Kolowrathowa z córką, frejliny, szambelanowie, pazie, dwór cisnął się za królewiczem na wyznaczone sobie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 35
" - Tom ciekawy - rzekł Fryderyk. -Wymawiam sobie tylko -dorzucił o. Guarini -abyś, Najjaśniejszy Panie, nie należał do współubiegających się o te nagrody. Nie ma wątpliwości, że tu nikt lepiej nie strzela, ale ja dla mojego pana nagrody godnej jego rąk nie mam. Więc. . ...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 36
" gęś, ale nie w tym stroju naturalnym, w jakim przyszła na świat. W rękach znakomitego artysty stała się ona najpocieszniejszym w świecie stworzeniem. Na skrzydłach miała rozpiętą z wytwornej materii suknię, jaką naówczas modne damy nosiły, na nogach trzewiczki, na głowie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 37
" czarowny. Nikomu się nie chciało wracać z bażantarni. Dwór rozpadł się nieco dokoła. Los chciał, by w tłumie szambelan Watzdorf stał przy pięknej Frani Kolowrath. Wcześnie to zobaczyła matka, a że za wachlarzem łatwo było rozmowę prowadzić nie postrzeżonym, usiłowała..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 38
" - Ale skądże podejrzenia? Skąd domysły? -Przed godziną wróciwszy do domu, znalazłem wszystko przewrócone; sługa znikł, a z nim to, co mnie mogło najciężej obwinić. Bądź zdrowa! - dodał głosem wzruszonym. -Ty będziesz żyć, ja zagasnę gdzieś między czterema murami, wśród..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 39
" oku. Kilka razy obejrzała się, gdzie stał Watzdorf, który się zdawał też ani słyszeć, co się dokoła niego działo. Wśród tego zamyślenia gorzkiego zjawił się przed oczyma Kolowrathównej hrabia Brühl z niskim ukłonem i wdzięcznym uśmiechem. Dumnemu dziewczęciu oczy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 40
" -Po tak miłej zabawie -odezwał się Sułkowski -co to za niemiły obowiązek być zmuszonym zasmucić Waszą Królewiczowską Mość. Posłyszawszy to, Fryderyk posępną zrobił minę i spojrzał z ukosa na ministra, jak gdyby mu się chciał wypraszać, ale ten po małym przestanku mówił..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 41
" - Gdzie Brühl? - spytał. - Brühl zostawił to mnie i poruczył - odpowiedział hrabia. -Watzdorf! Königstein! -powtarzał, wzdychając, Fryderyk; potem stanął, wlepił oczy w Sułkowskiego i rzekł: - Nie chcę o tym słyszeć więcej; dość - nie chcę. Róbcie, co chcecie. . ...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 42
" wie i do niczego się nie mieszał. W "Merkuriuszu Historycznym " , rodzaju gazety francuskiej, wychodzącej naówczas, stały wkrótce potem następujące słowa: "Ci, którzy znali z bliska swawolny i satyryczny sposób myślenia tego młodego pana, który w sprawach bezpośrednio po śmierci..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 43
" i balu na zamku do własnego powracali domu. Piękna pani pierwszy raz miała jego próg przestąpić. Chociaż nad nią nie spodziewano się innych gości, od sieni aż na pierwsze piętro wiodące wschody zajęte były po obu stronach całym szeregiem w pyszną liberię postrojonych..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 44
" -Potrzebujecie być sami -dodała głosem złamanym. -Moim obowiązkiem było odwieźć tu was i pobłogosławić; nie chcę was męczyć: ja sama muszę spocząć po tych wrażeniach. . . Odwróciła się do Brühla. -Polecam ci żonę - rzekła -bądź dla niej dobrym, bądź przywiązanym..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 45
" Chciał przyklęknąć przed nią; Frania powstała nagle, westchnęła, jakby z piersi zrzuciła ciężar, i zawołała głosem, w którym smutku nie było: -Komedii dosyć mamy dzień cały, z sobą jej grać nie potrzebujemy: uwolnij mnie pan od niej i siebie. Musimy być szczerzy i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 46
" odgadłam wszystko; przeznaczenie moje znam i wiem. . . -Pani - przerwał Brühl - są rzeczy, które przez usta przechodzić nie powinny, które zdradzić, jest to skazać się. . . -Nie potrzebujesz mi mówić tego, ja wiem wszystko; powtarzam panu nawet to, co się panu zdaje tajemnicą...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 47
" miłość Zbawiciela. . . Wzniósł oczy w niebo. -To należy do pańskiej roli, rozumiem -odezwała się Frania - a więc usuńmy to. Ja bym spocząć pragnęła i być samą. Spojrzała mu w oczy. -Lecz cóż powie słuźba? Co pomyślą ludzie, jeśli pani mnie stąd wypędzisz? To..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 48
" Ponieważ przejście przez salony miało być znakiem pogaszenia świateł, kamerdyner wziął dwa srebrne lichtarze w ręce i poszedł przodem, świecąc mu do sypialni. U drzwi jej Brühl go skinieniem odprawił i wszedł. W gabinecie nie było nikogo oprócz zrzuconej zasłony i wianka pani..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 49
" -Ministrowie jak wy nawet nazajutrz po ślubie nie mają prawa wysypiać się długo, szczególniej tacy jak wy, co macie nieprzyjaciół groźnych. Rękę podniósł do góry, -Z wami, ojcze, i przy pomocy królowej obawiać się ich nie mam potrzeby -odezwał się Brühl. -Obawiać..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 50
" pieniędzy dla dworu, dla spraw w Polsce, dla króla, dla mnie, dla ciebie, nie licząc Sułkowskiego. . . Hennicke - pieniędzy! Zaciął usta eks-lokaj. - Piszczą, łajdaki - odezwał się - szlachta się zżyma, miasteczka burzą, odwołują się do przywilejów, do immunitates , do..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 51
" wody się napił i dzwonił już na swojego mistrza garderoby. W pokoju do ubierania było wszystko gotowym, tak że ranny strój niewiele czasu kosztował. Porte-chaise stała u ganku z hajdukami. Była godzina dziewiąta prawie, gdy minister kazał się wieźć do mieszkania posła..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 52
" przyszłość? - spytał książę. - To nie ulega wątpliwości. - Ale nic określonego. - A! -zawołał Brühl. -Określonego tak dalece, iż wiem, że się tyczy zajęcia Czech. . . Plan jest osnuty nie w myśli, ale na papierze. . . - Wyście go widzieli? ! Brühl się uśmiechnął..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 53
" - Pozwolisz, książę, abyśmy mówili najprzód o warunkach. - Z największą chęcią. -Ubolewam nad tym, bo cenię Sułkowskiego z innych względów - mówił minister. - Jest przywiązany do króla, jest mu wierny; zdaje mu się, że Saksonią uczyni potężną - ale jeżeli wpływ..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 54
" -Nie wiem jeszcze, może. . . może - wyjąknął po chwili. - Wczoraj coś podobnego powiedziałem na dworze i widzę, że Brühl, który wie wszystko, wie już i o tym dzisiaj. Zaśmiał się, Sułkowski ramionami ruszył. - Więc to niepewna jeszcze. . . -Nie wiem, ale być może -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 55
" Brühlowi. Nade wszystko znaczące wydawało mu się, iż na wzór jego nieustannie był przy Fryderyku Auguście, towarzyszył mu wszędzie i godzinami odbywał milczącą służbę razem z trefnisiami i o. Guarinim. Król się do jego twarzy przyzwyczajał. Kilka już razy dawała mu się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 56
" ale. . . - Ale cóż? - bąknął król, trochę namarszczony. -Ale -mówił minister -przedmiot jest trochę za mitologiczny i gdyby, uchowaj Boże, Jej Królewiczowska Mość nadeszła. . . Król sposępniał i przestał nalegać, twarz stała się poważną, poruszył głową znacząco...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 57
" Rękę wyciągnął. Sułkowski, usmiechając się nieco, otworzył skrzyneczkę, podniósł wieko, dobrał światło i zbliżył obrazek do kolan królewskich. Fajka wypadła patrzącemu z ręki. Było to istotnie małe arcydzieło, wykończone jak miniatura, znany typ tej belli Tycjana,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 58
" niego się upomniał. Sułkowski westchnął. Oczy Augusta podniosły się nie niego. -Brühl, jak widzę, z łaski Waszej Królewskiej Mości mnie ruguje -odezwał się hrabia. - Boli to mocno starego sługę wiernego. Przyznam się, że za toż samo już bym go mógł nie lubić. Król..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 59
" - Ja nie widziałem, nie chciałem na to patrzeć: mitologia. -E! - śmiejąc się odparł ojciec. - Waszej Królewskiej Mości mitologia może byc niebezpieczną, ale mnie staremu. . . Sułkowski wstrzymywał, ojciec nalegał, król był mocno zawstydzony i zakłopotany, marszczył się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 60
" patrzał w sufit, a Sułkowski z paczką swą uchodził, zręcznie ukryć się ją starając. Lecz przed oczyma podejrzliwej i zazdrosnej kobiety możeż ujść cokolwiek? Królowa Józefina jednym rzutem oka objęła wszystko, odgadła, zarumieniła się, brwi zmarszczyła i posunęła się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 61
" Właśnie w tych czasach obok Faustyny, rządzącej samowładnie Włochami zakulisowymi, zjawiła się tak zwana "Faustyna druga ", Teresa Albuzzi Todeschi, nie młodsza od niej, piękniejsza może, również śmiała. Głos powszechny przyznawał protektorstwo nad nią szczególnie Brühlowi...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 62
" długo, Padre rozsunął ręce i zawołał: -Pace! Jeśli się uprzesz, Tereso miła, możesz cader dalla, padella nella brage (z pieca na łeb upaść). Dość tego! Niech kapela rozpoczyna uwerturę; król czeka. W tej samej chwili zjawił się i Brühl za sceną. Spojrzał na Faustynę..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 63
" nawet. Gdybyśmy od niego wymagali zupełnej wstrzemiężliwości, mogł oby przyj ść do wybuchu, który by nas wszystkich w gruzach pogrzebał. Cosa fatto capo ha. Co się stało, dobrze się stało. . . Sułkowski źle rachował i przerachował się nieborak: miejsce zajęte, sprawa..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 64
" Król z nadzwyczajną bacznością zwracał się ku scenie, ilekroć na niej zjawiała się piękna Faustyna, a słuchając jej głosu w błogim upojeniu przymykał oczy, jakby śnił o aniołach. Niekiedy przyklaskiwał diwie , a naówczas klaskali za nim wszyscy i panie wiewały chustkami...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 65
" Augusta II, wszystkie niemal doskonałe amazonki, lubiące łowy, strzelbę i konie, wyglądały jak leśne boginie, nie lękające się spotkać ze zwierzem i z czł owiekiem. Nieznajoma dziewica, siedząca przy hr. Sułkowskiej, była z rodzaju tych piękności bujno uposażonych i jak zdrowy,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 66
" tym pochodzie musiały zaczepić o panią Brühl, która, zapewne jakimś przypadkiem, biały paluszek miała jakby z groźbą przytknięty do marmurowego noska. Król w tymże momencie uderzył w dłonie śpiewaczce, jak gdyby jej tylko słuchał i na nią spoglądał, a za znakiem pańskim..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 67
" Król ze swym ulubieńcem znaleźli się więc sam na sam. Tego wieczora Sułkowski bardzo był ożywiony. August III - zamyślony mocniej niż kiedykolwiek. -Najjaśniejszy Panie - odezwał się minister -nie wiem, czy raczyłeś zwrócić swe królewskie oko na Adelajdę Stein. Co to za..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 68
" łatwo byśmy tu jej męża znaleźli na dworze, a widzę, że się jej tu wszystko wielce podobało, że rada by pozostać. Przestał mówić, czekając słowa lub znaku. Milczenie w błąd go wprowadziło, sądził, iż oszczędzając niememu królowi słowa, powinien był może stać się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 69
" co zaszło, podał mu ją chętnie i uśmiechnął się tak obojętnie i dobrodusznie jak zawsze. Nazajutrz i dni następnych polowano w Hubertsburgu i sąsiednich lasach. Król był w tak dobrym humorze jak zwykle, gdy łowy wypadły szczęśliwie. Brühl i Sułkowski mu towarzyszyli...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 70
" wdziali na ten dzień cytrynowe mundury, ale że polowanie zaraz po śniadaniu nastąpić miało, byli w butach. Wprost ze mszy, korzystając z bardzo pięknego poranku, król, królowa i co żyło, a przypodobać się chciało, ciągnęło do tak zwanego Rubensteińskiego krzyża. Stąd..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 71
" Więcej nigdy od losu nie żądał nad to, ani sławy, ani zdobyczy, ani rozgłosu swych czynów, tylko tego spokoju, który by mu dozwalał zjeść spokojnie, śmiejąc się z Froscha i Storcha, wypalić fajkę, popatrzeć na piękne obrazy, posłuchać gwarzenia patra Guarini, nasycić się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 72
" w pośrodku, brabanckie koronki, których matowa białość wychodziła malowniczo na połyskującym stroju atłasie, na tle śnieżnym bukiet kwiatów, żywymi barwami młodosci śmiejący się, czynił ją królową tego wieczoru. Piękna była Moszyńska z surową swą twarzą,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 73
" Brühlem cofnął się śpiesznym krokiem do swoich pokojów. Przechodząc obok rzędem stojących pań, August III miał głowę podniesioną, z pewną afektacją patrzył przed siebie; jednak mijając Brühlową, która nań śmiało spoglądała, wymienił z nią nie dostrzeżone,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 74
" milczał. -Dobry człek, dobry człek -szepnął nareszcie, widząc, że hrabia na odpowiedź czeka. Resztę dopełnił milczący pan uderzeniem ręki po krzesła poręczy i zapatrzył się na obrazy. -Gdyby pan mój miłościwy pozwolił mi wypowiedzieć całą myśl moją - ciągnął..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 75
" od jego towarzystwa uwolnić, nie puścił ręki i przeprowadził ją do jej pokojów. Znaleźli się znowu w tym gabinecie, w którym pierwszego wieczoru po ślubie tak ciekawą rozmową rozpoczęli małżeńskie pożycie. . . Od tej chwili spotykali się tylko albo na bardzo krótko, albo..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 76
" -A! Może! Nie przypominam sobie -odpowiedziała obojętnie. - To pewna, że jej nie mam wcale. Jedź pan sobie na karty do Moszyńskiej lub na zabawę do Albuzzi, ale mnie daj pokój. Nudzisz mnie. - Ja tylko proszę o chwilkę rozmowy. - Mówmy, ale o czym innym. - Więc może o..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 77
" potwierdził. -Któż odgadnie, co się w tej lalce dzieje? Czy tam jest serce? Czy tam może mieszkać miłość? Czy on kogo kocha, czy się może przywiązać? Do Sułkowskiego ma nałóg jak do trefnisiów nadwornych; więcej nie wiem. -Ale my, jeśli mu panować mamy, pani i ja, ja przez..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 78
" VI W małej uliczce pod murem starego miasta, która po wolnej pochyłości schodziła ku Elbie, stał domek w ogródku, wśród drzewek, otoczony murem, z zamczystą bramą. Poznać było po nim łatwo, że go niedawno wzniesiono starając się, by trochę wdzięczniej od innych kamienic..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 79
" Drugie stuknięcie dało się słyszeć w bramie, w domku było cicho; ktoś uderzył raz trzeci i furtka się otwarła. Mężczyzna stary, odarty, w bieliźnie tylko i narzuconym na ramiona aksamitnym przyodziewku zszarzałym, w czapce włóczkowej zblakłej na siwych, rozczochranych włosach,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 80
" przybrukanych palcach widać było pełno pierścieni. -Z powietrza! -powtórzyła. - Tu nie ma czym oddychać! Nie ma czym żyć; tu trzeba umierać! - Cóż ci to? - Pytacie? Widzicie. - Więc znowu te tęsknoty wracają? - Nigdy mnie nie opuszczały. - Znowu zawiniła pewnie Faustyna -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 81
" Teresa słuchała obojętnie; potem, jakby zmuszona do posłuszeństwa, wstała z sofki i gnuśnie poszła ku drzwiom, wołając starą matkę, której kilka słów szepnęła. Brühl niecierpliwie przechadzał się po pokoju, patrząc w ziemię. Teresa zwróciła się, spojrzała nań i poszła..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 82
" Wy nie potrzebujecie działać przeciwko niemu osobiście, to by było szkodliwym. Zostawcie to królowej i mnie; Sułkowski dość swoją dumą narobił tu sobie nieprzyjaciół: jak skoro ludzie postrzegą, że szczęście może się odwrócić od niego, pomogą p-am nie proszeni. Wam należy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 83
" Została więc znowu sama i siadła w pustej izdebce tak zadumana i smutna, jak wprzódy. Stara matka z założonymi rękami, milcząca, przyszła naprzeciw niej przysiąść także; lecz tęsknica na nie obie jakaś powiała i przemówłć nie miały o czym, wzdychały tylko. Jeszcze nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 84
" Przyjdzie za póżno, a co konieczne, tego żadna siła nie przemoże. Zamilkła chwilę; matka Teresy wyszła powoli, ona sama na niskim stołeczku siadła u nóg Faustyny, podparła się na rękach jak wprzódy i zadumała. - Ludzie nam szczęscia zazdroszozą - mówiła Faustyna - a my łzy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 85
" Teresa wstała, odprowadzając ją do drzwi. -Addio! - rzekła. -Niech ci Bóg płaci dobre serce; przyszłaś w smutku. . . jaśniej mi teraz, gdy nas dwie razem, a nie przeciw sobie. Tak się rozstały, a zamyślona Faustyna, której porte-chaise czekala u bramy, szepnęła ludziom,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 86
" i podszedł ku śpiewaczce. - Jestem na wasze usługi i słucham - rzekł z uśmiechem, -A gdybyście też i wierzyć mi chcieli! . . . -westchnęła. Hrabia milczał, widać było zniecierpliwienie, które przemóc usiłował. -Hrabio - mówiła żywo Faustyna - prawdaż to, że się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 87
" -A! Signora Faustina -rzekł -wierzcie mi, że wam wdzięczen jestem za tę troskliwość o mnie, za to dobre mniemanie. Wierzcie mi, że o tej naszej rozmowie nikomu w świecie nie wspomnę: zostanie ona między nami. Chciał odstąpić, kłaniając się od lektyki, gdy załamawszy..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 88
" Brühl był u siebie. Nie pytając więc, co robił, Sułkowski wbiegł na górę nie uważając, że go poprzedził paź, który drugimi drzwiami wpadł o nim oznajmić. Brühl naradzał się z Hennickem, którego odprawił szybko, i nim Sułkowski, zmuszony przechodzić przez cały szereg..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 89
" -To ja was przepraszam -odparł, powoli wchodząc, Sułkowski -i buduję się istotnie pobożnością waszą. Przebaczcie mi, żem przerwał modlitwę. - A! Ona się już skończyła! - zawołał Brühl i wskazał kanapę. Świece dwie paliły się już na stole. "Człowiek, który się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 90
" Brühl, zdziwiony, podniósł głowę. -To w istocie ciekawe - opowiadał Sułkowski powoli. - Przestrzegają mnie, abym się miał na baczności, że na mnie wy z ojcem Guarinim uknuliście spisek, że oddalacie mnie umyślnie, aby podkopać i obalić. Brühl ręce załamał, zerwał się z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 91
" - Pani w domu? - Tak jest. - Sama? - Tak sądzę, Ekscelencjo! - Oznajm hrabiego Sułkowskiego z pożegnaniem i mnie. Kamerdyner wyszedł żywo, w pokoju panowało milczenie. Bardzo prędko otworzyły się drzwi. - Pani prosi! Sułkowski z ciężkością, jakby zmęczony, powstał z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 92
" szczęśliwi. Spojrzała szydersko na męża; Brühl wesoło to brał i śmiał się, jak mógł najnaturalniej. - A hrabina zostaje? - zapytała Brühlowa. - Niestety, muszę ją porzucić! - odezwał się Sułkowski. - Choćbym najmocniej pragnął na koń ją wsadzić, aby przy mnie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 93
" -Czy wolno spytać Waszej Królewskiej Mości, co tak zasępiło jego czoło? Wierny sługa się tym martwi. Odwrócił się August, pokiwał głową; coś niewyrażnego zamruczał i chwycił fajkę. Nastąpiło milczenie. -Lżej by było Waszej Krókwskiej Mości - rzekł Padre -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 94
" Sułkowskiego me lubić? . . . hę? Powiedz ty? Guarini zamilkł. Pytanie było wymierzone wprost jak strzał do piersi, jednak nie odpowiadał na nie. Król, nie lubiący mówić, powtórzył ciszej: - Ojcze, jak można Sułkowskiego nie lubić? Jezuita namyślał się bardzo długo. Chwila..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 95
" -A najgorsza ze wszystkich ta ambicja i ta ufność, że mu to wolno, co zechce, i że z królem a panem swym uczyni, co mu się podoba. Są ludzie, co to od niego słyszeli. Trochę pokory czy upokorzenia by mu nie zawadziło. Alboż to dobrze, by ludzie mówili, że on w Saksonii panuje, a nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 96
" Oprócz niego na nowo przez siebie wynalezionym instrumencie, w rodzaju clavicembalo , miał się produkować sam wynalazca jego, Pantaleon Heberstreit, który z Pisendelem o lepszą grywał na skrzypcach. Na flecie mieli grać dwaj mistrze; Buffardia, niezrównany wirtuoz, i rywal jego,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 97
" jego twarzy, szukał oczów; wejrzenia się żeniły i rumieniec występował na lice młodego chłopaka. Brühl, który w tamtą stronę nie patrzał, ilekroć on się czerwienił, bladł powoli; zdawało się, że mu czegoś znużone drgają oczy i poruszają się usta: musiał to być skutek..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 98
" później, nie skorzystaż on z niej? Nie znajdzie dróg? Człowiek bezbożny, bo takim jest, to pewna, wszystkiego chwycić się może. Widzieliście go kiedy z dobrej woli w kościele? Wiecie, że nigdy nie zachowuje postów. Wzdrygnęła się królowa i na chwilę zamilkła. - Ja nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 99
" Królewska Mość. - A wiesz ty, co ja o nim myślę? -Nie wiem, ale jestem wiernym sługą Pana mego i mam za przyjaciół tych, których on widzi dobrze, za wrogów tych, co mu są niemili. Wasza Królewska Mość byłeś łaskaw umieścić przy swej osobie dwóch moich braci. Otóż..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 2 - strona 100
" zadowolony zbliżył się do ucha Brühlowi i rzekł: - Królowa chce, abym go odpędził, bo jej ktoś szepnął, że mi doradzał bałamuctwa. . . -Ale o to Waszej Królewskiej Mości nikt w świecie nie może posądzić! - krzyknął Brühl. - Nikt! Wszyscy wiedzą o jego życiu..."