www.chezlautrec.com.pl

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3
Kraszewski Józef Ignacy


Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 1
" Mówili jeszcze, gdy August, już rozpromieniony tym, że zbył się kłopotu i zrzucił go na cudze ramiona, ruszył się żywo. -Brühl - rzekł - oznajmić królowej, że mam z nią do pomówienia. Królowa, jeżeli się nie modli, to maluje; jeśli maluje, ja tam mogę przyjść...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 2
" Ponieważ godzina obiadu jeszcze nie wybiła, król skłonił się, pocałował w rękę Józefinę i odszedł, po drodze wskazując artyście wygnanemu do sali, aby królowej w pomoc pośpieszył. Na twarzy pańskiej malowało się teraz zadowolenie ze zbytego ciężaru i wyswobodzenie od..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 3
" bramach, poprzebierani ludzie z dala otaczali pałacyk Sułkowskich, aby jak tylko przybędzie, środki stanowcze przedsięwzięte zostały. Ekwipaże generała-ministra i wielkiego ochmistrza dworu już był y nadeszły wcześnie. Żona miała ku Fradze wyjeżdżać przeciwko niemu, Tego..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 4
" -Właśnie -bąknął stłumionym głosem spod chustki nie podnosząc jej - dlatego, że tu stanie jego ekscelencja, i ja zajechać muszę: ja do niego jestem posłany. Skłonił się oberżysta i własnoręcznie konia pochwycił. -A, to co innego - zawołał - to co innego; proszę do mnie,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 5
" brakowało mu roztropności. Starł fartuchem krzesło, przybliżył je do ognia i zaprosił siedzieć przybyłego, który bardzo obojętnie wszystkic świadczone sobie grzeczności przyjmował. Był jakby przybity i pogrążony w smutnych myślach jakichś. Kilka razy gospodarz się coś..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 6
" - To wy! - zawołał - a to przedziwnie! Mieliście tę poczciwą myśl wyjechania naprzeciw mnie: cudownie! Niezmiernie wam wdzięczen jestem, przecież się coś dowiem o stolicy; ostatnie listy próżne były i czcze. Jak się masz, Ludovici, jak się masz? Twarz radcy, który się kłaniał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 7
" Sułkowski, który nań patrzył jak na człowieka, co by zmysły postradawszy, prawił od rzeczy, ruszył ramionami i rozśmiał się. - Co ci się śni? Co ci się śni? - Dałbym wiele, ażeby to snem być mogło -mówił dalej radca tonem ponurym. - Nie czas się łudzić, należy się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 8
" -I król widzieć mnie nawet nie zechce? ! - wybuchnął Sulkowski. - Król jest niewolnikiem - rzekł Ludovici. Przez chwilę zdawał się namyślać Sułkowski. -Jeżeli myślicie z całym dworem ruszyć do miasta -odezwał się Ludovici - rzecz skończona; wpadniecie w ich ręce. Może..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 9
" Sułkowski stał milczący i zamyślony. Wkrótce dwa świeże konie osiodlane stały u wrót gospody; radzono ministrowi, aby choć sługę lub masztalerza wziął z sobą, lecz stanowczo odmówił. Podróż ta dla adwokata, który już drogę z Drezna do Pirny raz przebył, nie bardzo..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 10
" Ruszył ramionami. -Jeżeli tak jest w istocie ze mną źle -bąknął po chwili z wyrazem dumy -nie chcę narażać nikogo. Mój Ludovici, podejmij się tylko konia odesłać na pocztę, ja pójdę pieszo i miejsce sobie wynajdę, a co mam czynić, będę wiedział. To powiedziawszy,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 11
" przed którym niedawno mało na kolana nie padali. Położenie własne wydawało się Sułkowskiemu bajecznym niemal, cała przygoda marzeniem, niebezpieczeństwo urojeniem jakimś. Gniewał się niemal, że temu mógł uwierzyć. Mierzył stanowisko, jakie zajmował, z groźbą upadku i nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 12
" pierwszy raz poznał w życiu. Na myśl mu teraz nie wiedzieć dlaczego przyszła ta scena uliczna z Erellem prowadzonym na ośle i zdawało mu się, że go spotkał los nieszczęśliwego dziennikarza. Dom, w którym mieszkał Vogler, należał do zamku, a wnijście doń było w małej uliczce..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 13
" -Tak jest, czekają na was z tą niespodzianką dobrzy przyjaciele -rzekł z wolna. - Do króla was nie dopuszczą. -Właśnie na tym mi zależy, abym ja im niespodziankę uczynił i do króla wszedł mimo ich wszystkich! -zawołał Sułkowski. - Mylą się ci panowie; król na niewidziane..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 14
" O rannej godzinie minister stawił się po rozkazy, odebrał je i, zostawiwszy o. Guariniego na zwiadach przy królu, sam do pałacu odjechał. Tu przywdziawszy ubranie nowe, gdyż kilka razy na dzień etykieta zmieniać je zmuszała, kazał się nieść w lektyce do hrabiny Moszyńskiej. Był u..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 15
" się porwała z siedzenia. Brühl pobiegł ku niemu. Hennicke mówić nie mógł, oczy mu latały obłąkane na wszystkie strony. - Co ci jest? Hennicke, opamiętaj się! - krzyknął Brühl. -Co mi jest! Sułkowski potajenmie od wczoraj był w mieście, o godzinie jedenastej zjawił się..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 16
" właściwe przedsięwziąć. I choć król niespokojnie się oglądał, Guarini po godzinie prawie przysłuchiwania się wyjść musiał. Sułkowski mówił wesoło i żywo, ale jakby gorączkowo. Chociaż najmniejszym słowem nie tknął położenia swojego, nie dał poznać, że wie, co go..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 17
" Sułkowski znając go, wiedział, że trzeba było wybuch taki raz zwyciężyc, aby miłującego pokój pana opanować; nie trwało to nigdy długo. Król miał popęd gwałtowny czasami do rozerwania więzów, ale spróbowawszy ledwie swej siły, cofał się przed tym, co go użycie jej..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 18
" Część tej rozmowy, niestety, królowa sama zza drzwi wraz z o. Guarinim wysłuchała, ręce łamiąc. Sułkowski wyszedł oślepiony, pewien siebie, ufając w to, że potrafi przerobić wszystko i że nic mu nie grozi więcej. Z dawniejszą swą butą i zarozumiałością przywitał dworzan..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 19
" szczątki puścił na cztery wiatry! Zachodzisz mnie podstępem, nikczemnie, podle, więc kara cię należna nie ominie. Storch, udając skruszonego i przestraszonego, przy czym oczy mu się wywracały tak, że w nich tylko białka widać było, nagle padł na koiana, złożył ręce i z..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 20
" przypadkiem. Ty jesteś aniołem dobroci, ale król takim być nie powinien. Ten zuchwalec obraził majestat królewski, mnie, ciebie; śmiał się zapomnieć do tego stopnia, aby ci radzić życie bezbożne. Auguście, jeżeli noga tego człowieka postanie na dworze, pioruny i kara boska..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 21
" oczy mu się uśmiechały. W pół godziny potem w jakimś niezmiernie ważnym teatralnym interesie prosiła o posłuchanie Faustyna i otrzymała je. Cofnęli się wszyscy. Nadzwyczaj ożywioną rozmową bawiła króla dobre pół godziny, a gdy wyszła, August ją wzrokiem. przeprowadzał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 22
" moimi dziećmi, modlitwą, sztuką, ale do żadnych spraw i intryg dworskich się nie mieszam i wcale o nich wiedzieć nie chcę. Jeszcze raz usiłowała użalić się hrabina, królowa powtórzyła zimno: - O niczym nie wiem. Król się mnie wcale nie radzi, ja się do jego spraw nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 23
" bezpieczeństwa? W śmiertelnej trwodze spędziła noc pani Sułkowska, kryjąc łzy swe, którymi mężowi męstwa odejmować nie chciała. Hrabia, przeciwnie, był w wybornym humorze, zwierzając się żonie, co mówił królowi i jakie na nim uczynił wrażenie. Pochlebiał sobie, że sieci..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 24
" -Ja to rozumiem bardzo dobrze - zaśmiał się Sułkowski. - Jakże chcesz, aby kto widząc swój upadek, nie stracił głowy. Ja się jeszcze do Najjaśniejszego Pana docisnąć nie mogłem, powiedziano mi, że zajęty w gabinecie. Musi być walna narada, co tu zrobić z Sułkowskim, który..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 25
" stanowisku, nie okazywać zniecierpliwienia i był zawsze jeszcze pewien, że zwycięży. Po drodze był dom Faustyny. Postanowił wstąpić do niej. Znał on admiracją króla dla śpiewaczki i jej usposobienia, miał nadzieję, jeśli się nie dowiedzieć czego od niej, to przynajmniej..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 26
" -Kto może się usunąć, uciec, a kto ma ochotę walczyć, musi się bić i trwać w boju, bo spokojności nie znajdzie nigdzie i nigdy. Sułkowski nie śmiał jej przypomnieć przestróg, jakie mu dawała przed kilku miesiącami, teraz mowa jej i usposobienie były całkiem zmienione:..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 27
" -Nie sądzę -rzekł Sułkowski -ale żem od kilku miesięcy nie był w Dreźnie, nie rozumiem tego wszystkiego, nie jestem au courant . Panna Löwendahl spojrzała nań. - Domyślić się łatwo. Miejsca są potrzebne dla nowych kreatur. - Cicho, cicho! - przerwała hrabina. -..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 28
" widząc, że hrabia stoi, milczy i nie zdaje się rozumieć, o co idzie, stanął za nim i głośno czytać zaczął powoli. Pismo było w niewielu wyrazach krótko zredagowane: "Jego Królewska Mość, zauważywszy, że hrabia Sułkowski po kilkakroć i ostatni raz przy widzeniu się z nim..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 29
" X Jeżeli co może w człowieku. obudzić najwyższą wzgardę dla plemienia ludzkiego, to widok zmiany nagłej, jaką wywołuje ruina i upadek przed chwilą jeszoze bałwochwalczo czczonego ulubieńca losu. Jest w tym coś tak nikczemnego, tak upadlającego, iż serce wzdryga się na to; ale..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 30
" Sułkowski cofnąłby się był może i nie postał tu więcej, ale chciał i postanowił raz jeszcze króla zobaczyć. Wiedząc godziny, łatwo mu było obrachować, iż król, nawykły do bardzo regularnego życia, przechodzić będzie przez garderobę, idąc do królowej. Tu szczęściem..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 31
" nadszedł na tę scenę lub żeby łzy go nie zmiękczyły. -Najjaśniejszy Panie! -krzyknął w rozpaczy hrabia, porywając się z ziemi -nie chcę nic, ale niechże mi choć wolno będzie za doświadczone od Waszej Królewskiej Mości łaski i dobrodziejstwa złożyć ostatni raz dzięki; o..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 32
" ofiary. Sułkowski chwilami, zza firanek niewidzialny, stawał i nawzajem wpatrywał się w tę tłuszczę nikczemną ze wzgardą i oburzeniem. W ciągu wieczora ni e ukazał się nikt, nie przyszedł, nie odezwał. Na dole tylko kamerdynerowi oddano urzędowy papier, którym Jego Królewska..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 33
" - To słowo? Brühl się prawie do ucha przybliżył: - Pani się kompromitujesz! - Na przykład? - Ta młodzież z mojej kancelarii. . . Brühlowa zarumieniła się, minkę nastroiła dumną i gniewną. -Mam moje fantazje! - rzekła. - A nikt mi ich zabronić nie może. Proszę się do..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 34
" należało go zamknąć. . . -Król by na to nie zezwolił w pierwszej chwili -odezwał się Brühl. -Zanadto żądając, mogliśmy go doprowadzić do otwartego buntu, a naówczas Sułkowski by nam poucinał głowy. To jedno; po wtóre, znam hrabiego i dlatego się go nie boję: głowa..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 35
" - Cóż tak pilnego? - z wyrzutem począł minister. - Ludzie mogą sądzić, że się coś stało! -A, niech tam sobie sądzą! - niecierpliwie odrzucił Hennicke. -Wasza Ekscelencja bawisz się, a ja pracuję; ja nie mogę dogadzać fantazjom jego. - Coś ty oszalał? ! - Ja? - zapytał..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 36
" niewielu on ich tam ma, a natomiast mu się nastręczy sług z naszej ręki, którzy czuwać będą i donosić. - Bardzo dobrze - rzekł Brühl. - Spodziewam się, że dobrze, bo ja nigdy źle nic nie obmyślam - dodał Hennicke. -Gdyby się nam wymknął do Wiednia, do Prus, choćby do..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 37
" - Siadajże - odezwała się - już o tej godzinie interesa wszystkie spać iść powinny! XI Zapusty w tyna roku były weselsze niż w przeszłych latach. Wszyscy starali się rozweselić króla, na którego czole często widać było jakoby obłok smutku i tęsknoty. W godzinach..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 38
" przestrach niż nadzieję polepszenia. Szemrano wszędzie. Brühl na to miał jeden ratunek: odosobnienie króla takie, aby słowo nieupoważnione do uszów jego nie doszło. Zaraz następujących dni rozpoczęło się obsadzenie wszystkich miejsc, których urzędnicy mieli przystęp do króla...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 39
" pałacu? Nie wiedział nikt. Hrabia czytywał po całych dniach i rozmawiał z żoną, pisał listy, ale jaką drogą one i dokąd szły, tego dośledzić nie było podobna. Pewnego poranku Brühl wszedł z papierami do króla. Nic przykrzejszego królowi być nie mogło nad widok papierów i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 40
" Rzeczypospolitej, wichrzyć; jeśli pojedzie do Wiednia, tam też może być niebezpiecznym. Słowem, gdziebykolwiek się udał. . . Mówiąc to, Brühl powoli patrzał na króla jak w tęczę, zdawał się rachować z wrażeniem i do niego zastosowywać słowa. Znał on dobrze twarz i humor..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 41
" Guarini z rękami złożonymi stał, wydając westchnienia głębokie. -Nigdy nie nastawałem na obchodzenie się surowe z nikim -rzekł Brühl. -Byłem i jestem za przebaczeniem, ale tu są ślady takiej niewdzięczności. takiego zdradziectwa. . . Jezuita oczy w niebo podniósł i..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 42
" wyjść także z pokojów i Brühl wciągnął spowiednika do gabinetu przyległego. Papiery rzucił na stół zniechęcony. - Nie rozumiem - rzekł. -Pazienza! Col tempo e colla paglia maturano le nespole! - odparł Guarini. -Do jutra, to nie mogło się stać tak prędko. Król nie..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 43
" wymierzył niby żartem, za co został ukarany aresztem przy kuchni. Nie bardzo się więc zdziwiono, gdy król pazia wysłał. aby mu Fröhlicha sprowadził. Ponieważ figle Fröhlicha najwyrazistszymi się stawały i działały najmocniej, gdy naprzeciw wesołej twarzy starego trefnisia..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 44
" ogromną kupę: sześć chustek od nosa, stoczek, garść orzechów. Jak się to wszystko tam mieścić mogło, było tajemnicą Fröhlicha. Oświadczył potem, że nie będąc pewien, czy w tym zaczarowanym kluczu jeszcze się co nie mieści, bodaj księżniczka zaklęta, woli dla..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 45
" dobitnie rozkaz. Wyrazy z ust jego dobywały się urywane: pośpiesznie, krótko, bez związku; trefniś jednak w końcu wiedział, iż król kazał mu oznajmić o niebezpieczeństwie i ostrzec hrabiego, aby do Polski uciekał. Dla niepoznaki słuchał jeszcze chwilę August konceptów, potem..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 46
" przestraszeni, zadając pytania. Fröhlich oznajmił im, że ma dwa słowa do powiedzenia hrabiemu, i to jak najśpieszniej. Kamerdyner najprzód go obrewidował i przetrząsł kieszenie, bojąc się, czy nie miał broni i nie zamierzał jakiej napaści, a dopiero potem pobiegł do hrabiego...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 47
" -Ja to najlepiej czuję, bom Włoch - rzekł Guarini - ale choć tak zimno, Najjaśniejszy Panie -szepnął cicho -są ludzie, co się nie lękają podróży. Pewien hrabia, którego imienia nie chcę wymówić, bo miał nieszczęście popaść w niełaskę. . . wybrał się, słyszę, nocą,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 48
" Moglibyśmy zakończyć ten epizod, nie dodając doń nic więcej, gdyby nam tradycja nie pozostawiła jednej ciekawej sceny, która do naszego opowiadania jako epilog należy. W r. 1756, w czasie wojny z Prusami, gdy Brühl na szczycie swej potęgi -zostawując w szponach zwycięzcy całe..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 49
" było wszystko. Podróżny dwór polskiego pana rozpościerał się w niej szeroko. Ministrowi zdawało się, że dosyć będzie jego nazwiska, aby mu ustąpiono, gdyż panowie polscy bywali bardzo łagodni i grzeczni poza izbą sejmową, a Brühl rozporządzał wszystkim i mógł daó za..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 50
" godziło się przytułku odmówić. Brühl stał niemy, zwracając się na pół ku drzwiom. - Bądż pan hrabia pewny, że ja mojego położenia nadużywać nie będę, by się znęcać nad nim -dodał Sułkowski. - Prawdziwie zabawna rzecz takie spotkanie dla mnie, i to jeszcze w chwili,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 51
" -Poprzednik pański inaczej układał przyszłość Saksonii -rzekł Sułkowski dumnie. - Dowodem ten plan, który podchwyciwszy mu, wydałeś pan dworowi austriackiemu przez księcia Lichtensteina. Brühl zżymnął się. - Ja? Ja o tym nie wiem nic - przebąknał ponuro, zmieszany. - Jeśli..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 52
" -Przecież my oba jak augurowie rzymscy możemy się z tej komedii za kulisami śmiać, nie kryjąc przed sobą! Możecie być dla drugich niewinnym Efraimem. . . Ale dla mnie będziecie starym, dobrze znanym Brühlem, któregom widział w paziowskim mundurze, kłamającego się lokajom. . ...."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 53
" - mruknął Sułkowski. -Na dowód, że nie miałem nic osobiście przeciw księciu, ofiaruję się go z królem przejednać. Brzemię tych urzędów, które dźwigam, w istocie dla mnie za ciężkie. - A tak - przerwał Sulkowski -mógłbyś się z nimi podzielić. Liczmy: wielki podkomorzy,..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 54
" różnych stron zachodząc, został już zbity z tropu i nie mógł nowej wynaleźć ścieżki, która by go do celu wiodła. Upłynęło pół godziny, a na podwórzu wzmagał się wicher i niepogoda. W kominie świszczał i wył jesienny wiatr najdzikszymi głosami, czasem okna brzęczały..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 55
" mógł waćpanu objaśnić, jak i za czyją radą wyjechałem nocą z Uebigau, aby uniknąć zgotowanego dla mnie pomieszkania po Hoymie, przekonałbyś się, że znam moją sprawę do gruntu. -Tak -przerwał żywo Brühl - lecz jesli w istocie znasz do gruntu sprawę, toś książę i to..."

Brühl : powieść historyczna z XVIII wieku cz. 3 - strona 56
" katolicyzmem polskim. Widać, że te dwa wyznania zeszły się na granicy i zdublowały, a stąd taka pobożność. - Jestem katolikiem - odezwał się Brühl. - Wiem, w Polsce - odparł Suikowski -ratio status. Brühl zamilkł. - A nawet musicie być bardzo gorliwym, gdy was..."