Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1
Papi Jadwiga
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 1
" Teresa-Jadwiga. BRZASK Opowieść Z dziejów Bulgarji. Skład główny w "Księgarni Polskiej". Warecka 14. 1907 r. "
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 2
" BRZASK. "
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 3
" Teresa-Jadwiga. BRZASK Opowieść z dziejów Bułgarji. Skład główny w "Księgarni Polskiej" (J.Sikorskiej) Warecka 14. 1906 r. "
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 4
" Maj uśmiechał się już do ziemi, przybycie swoje ciepłym powiewem wiatru zapowiada!; ptaszęta świegotały o nim wesoło, a drzewa wystroiły się w świeże liście na przyjęcie tego króla miesięcy, — jednakże szczyty gór Rodope, u których podnóża wznosiło się miasto..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 5
" rych jedne na mieszkania ludziom służyły, inne zwierząt domowych były schronieniem; za tymi budynkami, z tyłu domu, rozciągał się sad płotem otoczony, z którego dochodził gwar głosów dziecinnych i kobiecych, wzbijając się chwilami do tonów bardzo wysokich, chwilami cichł..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 6
" Naraz dziewczyna przerwała piosenkę i przechyliwszy się przez okno, zawołała: — Cyrjak! Na dziedziniec, furtą od gościńca, wszedł właśnie wieśniak bułgarski, w koszuli wyszywanej na piersiach, w spodniach płóciennych, zawiązanych pod kolanami rzemieniem, w czarnym kontuszu,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 7
" postąpił. Zofja tymczasem do przyległej izby pośpieszyła. — Mamo! mateczko! — zawołała, wpadłszy do obszernego pokoju, który zwał się po bułgarsku "prust"; prócz ław kilku, wielkiego stołu, stojącego w pośrodku, i wielkiej szafy pod ścianą, oraz komina, na którym palił..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 8
" mnie zagnać... Dużo, dużo ciekawych rzeczy wam opowiem, o których pisać niełatwo, przygotujcie przeto uszy do słuchania, a serca do wzruszeń... Przygotujcie też miejsc dwa, nie sam przyjadę, lecz z druhem moim, którego tutaj poznałem. Przyjmijcie go serdecznie, bo to nasz..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 9
" Rozalkę, oraz dwóch braci, Tomka i Marka, młodszych od Rozalki. W pracy tej pomagała jej Lolka, siostra jej i rówieśnica, były bowiem bliźniętami, lecz Zofja, zdrowsza, silniejsza, wzrostem o wiele wyższa, od lat najmłodszych za starszą uważaną była. — Cieszcie się, Jerzy za..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 10
" — Zobaczymy — rzekła dziewczyna — będą ładniejsze z pewnością od Loiki pisanek, która tylko siebie stroić umie. Przybycie Piotra Downara ze starszymi synami położyło koniec waśni. Piotr był to mężczyzna barczysty, wysoki, o twarzy serdecznej, na której malowały się..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 11
" Rzuciwszy czapki na stół, przybyli rozsiedli się na ławach. — Wieczerza gotowa? — zapytał Piotr. — Każ stół nakryć! — rozkazała Downarowa, zwracając się do Rozalki. Dziewczyna poszła ku drzwiom. — Spiesz się z powrotem, bo list czytać będę! — zawołała na nią..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 12
" mnie o jej żalach, że chłopcem nie jest i hajdukiem zostać nie może". Wesołe zakończenie listu osuszyło łzy z oczu starszych, a na usta uśmiech wywołało. Rozalka stała zaczerwieniona, gdyż wszystkie spojrzenia na nią były zwrócone, lecz śmiała się także, ojciec, patrząc na..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 13
" — Będę szyła stroje dla Zofji, dla siebie, dla matuchny i dla dzieci, będę przygotowywała pisanki... Bodajby mi czasu nie zbrakło na to wszystko!... — Dośpisz ty swoje, niema strachu! — rzekł Sawa. Andrzej się roześmiał. — Wam obojgu nie można zarzucić, abyście zbyt..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 14
" rai do przyległej komory, gdzie tak zwane "prycze" zastępowały im łóżka. Były to deski drewniane, podniesione w głowie, na deskach sienniki leżały, poduszki i kołdry wełniane. Wnet cisza zaległa skromny domek, lecz o świcie równo ze świergotem ptactwa głosy dzieci i starszych..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 15
" — Nie przypuszczasz chyba, żebym chciał go w Wiedniu umieścić — rzekł — wśród swoich powinien pracować, tutaj siać światło i zdrowie; nie po tom łożył na niego, aby obcym służył. — Ma słuszność ojciec. Jerzy, gdy dyplom lekarza uzyska, powinien wrócić na stałe do..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 16
" — Jajko wielkanocne! — krzyknęła. Tomko i Marko, którzy, siedząc pod stołem, chwytali jednem uchem zdania ojca i braci starszych, drugiem szczebiotowi dzieci się przysłuchiwali, wysunąwszy się na czworakach z ukrycia, do siostry przybiegli. — Daj! daj! — wołali. — Nie..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 17
" — Śmieją się z czegoś, słyszę też słowa pieśni: "Czerwen, czerwen, Welikden!" — Ręczę, że w tej chwili malowanem jajkiem trą sobie twarze. — Na cóż to? — zapytał zdziwiony Juliusz. — Obyczaj narodowy. Lud nasz wierzy, iż potarcie malowanem jajkiem w Wielki..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 18
" — Bądź pozdrowion, pobratymcze! — odezwał się głosem wzruszonym — niech dom mój i rodzina moja nastąpią ci własną strzechę i swoich. Juljusz pochylił się do jego ramienia z pocałunkiem. — Na to serdeczne powitanie naszem serdecznem: "Bóg zapłać" odpowiem — odparł. Z..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 19
" o taką drobnostkę.. Umalujesz jutro i rysunkiem ozdobisz inne jajko. — To było tylko ufarbowane! — odezwał się Tomko. Rozalka oczy otarła, lecz nie odzyskała wesołości. — Aż dwadzieścia ufarbowałam; nie braknie na święta, tylko że zła wróżba, to gorzej! — rzekła do..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 20
" róże pielęgnują, stroją się i piosenki nucą; mężczyźni nad rolą i przy winnicy karki schylają, dziatwa we dnie bawi się w ogrodzie, w nocy głośno chrapie... — I nic więcej nie czynicie? — rzekł Jerzy, a wyrazista jego twarz zasępiła się nieco. — Cóż chcesz,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 21
" Sawa powstał i przechadzać się począł niecierpliwie po pokoju, Zofja miejsce jego zajęła. — Nie tylko o chlebie i o zabawie myślimy, bądź spokojny! — mówiła do Jerzego, położywszy dłoń jego na swojem ramieniu — całą jesień i zimę schodziły się tutaj już o..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 22
" rodziców. — Jadąc do was, wstąpiłem do Ruszczuku i odwiedziłem stryja. — Jeśli z przyjacielem twoim odwiedziłeś go, musi być zdziwiony różnicą tych dwóch domów, które poznał na ziemi bułgarskiej — mruknął Piotr. — Różnicę natychmiast spostrzegłem, gdy..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 23
" truje się na naszą przyszłość; stryjenka nauką dzieci młodszych zajęta; Helena i Stanko pojadą do Wiednia na przyszły rok, aby kształcić się wyżej. Stanko prawnikiem chce zostać, Helena skończyć pensję prywatną. Stryjenka mówiła mi, abym mamę nakłonił, żeby do nich..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 24
" w Szumli, Gabrowie, tego jeszcze powiedzieć nie potrafię; to wiem tylko, że w Bułgarji. Zofia i Piotr uśmiechnęli się do niego. — Marzyłam, że w Wiedniu, że będę cię odwiedzała — rzekła Loika. — Zamieszkasz ze mną, siostrzyczko, w Klisurze, prowadzić mi będziesz..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 25
" Jerzy spostrzegł, jakie wrażenie wywarły jego słowa na matce, więc przystąpił do niej, ujął obie jej ręce i pocałował. — Odpowiedz mi, matko, na jedno pytanie — rzekł — czy ty pragniesz byśmy szczęśliwi byli, my, dzieci twoje? — Czyż was nie kocham? — odparła..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 26
" — Więc ja na zimę, na karnawał pojadę do Ruszczuku, do stryja — rzekła Loika. — A ja z Olgą uczyć się będę! — dodała Rozalka. — Mnie mama zawiezie do Wiednia i do szkoły wojskowej odda — wołał Tomko — chcę uczyć się na rycerza, zostanę potem ułanem, hajducy..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 27
" potem posłanie wygodne mu przygotować, a my nic z tego dotychczas nie zrobiliśmy!... — Myśmy ducha brata Juljusza nakarmili! — rzekła Zofja. — My — chrześcijanie dajemy pierwszeństwo duszy nad ciałem — pomogła jej Janowa. — Dobrze, dobrze — przerwał jej ojciec —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 28
" dzieckiem, stroiłem w Wielki Piątek grób Chrystusa, jak w sobotę wieczorem śpiewałem podczas rezurekcji wesołe Alleluja! a w pierwsze święto dzieliłem się jajkiem święconem z rodziną i domownikami. — Lubię te święta! — rzekła Loika. — W całym świecie chrześcijańskim..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 29
" dla Lolki, to z motylem, lub jakim chrząszczykiem dla Juljusza i pytała, czy takie piękne, małe stworzonka żyją w jego kraju, a on twierdząco odpowiadał i mówił, że jego ziemia jest niemniej piękna, bardzo piękna. W pewnem oddaleniu szli, zajęci poważną rozmową, Jerzy z Zofją,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 30
" — Więc czy myślicie na serjo o strąceniu półksiężyca z naszych dawnych świątyń? — zapytała po chwili Zofja. — Budzi nas oddech wiosny, godzina czynu niedługo uderzy, już kroczy ku nam dzień wielki, czynimy przeto przygotowania — mówił Jerzy — hasłem naszem: "być..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 31
" Od wsi leciały dźwięki smętnej bułgarskiej piosenki. — Dzieci biegną ku nam! — rzekła Zofja. Piosence zawtórował tupot nóg, niebawem ujrzał Jerzy biegnących trzech bosonogich chłopców w koszulach bułgarskich haftowanych, ale w kaftanach tureckich; za tymi w oddaleniu..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 32
" — Zobaczymy — odparł — powiedzcie mi, który z władców bułgarskich pierwszy krzyż zatknął na naszej ziemi? — Borys! — krzyknęła gromadka, a czarnowłosy Stojan, najstarszy z dzieci, dodał: — Roku 852 namówiła go siostra rodzona, by się ochrzcił; dzieckiem była,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 33
" we.. Ale teraz Bulgarzy żałują, że się kłócili i kochają się, wzajemnie; panowie kochają chłopów, a chłopi panów; Serbowie Bułgarów, a Bułgarzy Serbów — Na zakończenie powiedz mi jeszcze, który z królów pobratymczego ludu poległ 'śmiercią męczeńską, walcząc w..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 34
" w naszem maleńkiem Zagórzu... — Mój drogi, mój złoty, pomóż mi! Czarne jej oczy tak błagalnie patrzyły, iż Jerzy wzruszył się, pochylił się ku niej i pocałował ją w czoło. — Miej cierpliwość, postaram się, aby twoje życzenia spełniły się — odrzekł — gdy..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 35
" — Lolka! — krzyknął Tomko — ja Lolkę i Zofję kocham jednakowo. Lolka uśmiechnęła się do brata. — I pani pożyteczną cząstkę obrałaś — rzekł do niej Juliusz — wesołość daje zdrowie fizyczne, kto silny, ten może pracować.. Bulgarja potrzebuje teraz ludzi silnych i..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 36
" — "I Turcy czczą Allacha i wierzą, że stworzył świat!" — rzekł i oddalił się... Gdyby dzieci były zostawiły inną książkę, kto wie, coby z nami zrobił. — Będzie wkrótce lepiej — odparł Jerzy — podadzą nam dłonie pomocy sąsiednie ludy, wyswobodzimy się. —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 37
" — Pomagały mi wszystkie, ty jedna nie przyszłaś zapytać, czy nie mam dla ciebie jakiego zajęcia? — wymówką powitała ją matka. Lolka pochyliła się do jej ręki z pocałunkiem. — I ja nie próżnowałam, matko! — odparła pokornie. — Pewno niespodziankę nam gotowałaś, ty..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 38
" To mówiąc, Marko i Rozalka pokazali starszym siostrom umalowane na czerwono jajka, ozdobione wizerunkami świętych. Zjawił się i Tomko, za nim Jerzy, obaj z wołaniem: — I ja mam! — I ja mam! — I ja też! — dodała Zofja. Pobudzili się wszyscy na piętrze, rozległy się tam..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 39
" Wzruszeni cudami natury szli wszyscy w uroczystem milczeniu, rozglądając się tylko wokoło. — Zmartwychwstał Jezus i zbudził do życia całą naturę — odezwał się pierwszy Piotr — na usta ciśnie mi się wykrzyknik: "Aleluja!" — I zbudzi Chrystus śpiącą Bulgarję i przyjdzie..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 40
" — Niedowiarek z pana — szepnęła — toć całe grono otacza księdza. Z kadzielnicy, którą mały chłopiec, idący przed proboszczem, poruszał mocno, wzbijały się kłęby dymu białe i lekkie, te, lecąc ku niebu, różne kształty przybierały i otaczały księdza. — Poetką..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 41
" zwyczajom nie obcy, podnieśli również w górę dłonie uzbrojone w pisanki i z wołaniem w języku bułgarskim: "Daj do sa czukome na zimonik!" uderzyli na siebie wzajemnie; rozbite jajka przeciwnicy chwytali, krzycząc: — To moje! — U nas o wiele poważniej odbywa się ta chwila,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 42
" ona, jasnowłosa Ninka, serdeczna przyjaciółka Lolki — mówiono mi za co. — Za co? — zapytało się kilka głosów. — Podobno pisma zagraniczne, zakazane u nas, roznosili po domach — odparła Ninka. — Czegóż się narażają? — mruknął Sawa. Lecz nikt mu nie odpowiedział;..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 43
" — A wierzycie wróżbom? — pytały obie dziewczynki. Juliusz się roześmiał. — Mężczyźni żartują sobie z tych wróżb, kobiety i dzieci nawpół wierzą! — odparł. — A ja wierzę! — rzekła Lolka — jeśli przyjdą do nas, podam im dłoń. — Kto wierzy, nie powinien tego..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 44
" krokiem iść poczęta ku gankowi. Po chwili zatrzymała się i skłoniwszy głową zebranym, rzekła drżącym głosem: — Dajcie chleba, albo mąki!... dzieci głodne, matki nie mają czem karmić niemowląt!... Zofja podniosła się natychmiast, aby jałmużnę przynieść, Lolka i Ninka..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 45
" Zrozumieli o kim mówił, Piotr rzucił mu surowe spojrzenie. — W mojej obecności żądam, abyś nie wyraża! się w podobnie lekceważący sposów o tych, których szanuję! — rzekł podrażnionym tonem. — I ja również — dodał Jerzy. Sawa powstał z ławy. — Mogę odejść! —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 46
" w zabawie: utworzyli parami długi, barwny szereg i oparłszy ręce na pasach, dreptali w takt muzyki dwa kroki naprzód, jeden w tył. Piękny był to widok tych dorodnych postaci, falujących pod jasnemi błękitami nieba, jak kwiaty łąk, wiatrem pochylane. — Świąt Wielkanocnych..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 47
" ryak z ogromnym koszem próżnym na plecach. Dążyli wszyscy razem na zbiór róż. Już od tygodnia Zofja i Lolka pracowały na swojem polu: przyjaciółki z sąsiednich osad im pomagały, zbiór był na ukońiczeniu. W Zagórzu róże najpierwej zakwitły, więc u siebie najprzód pracę..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 48
" Ninka powtórzyła jej słowa, inne dziewczęta również: z tą pieśnią wpadły na pole i poczęły obrywać rozkwitłe róże. Stary Cyryak stanął opodal z wielkim koszem i przypatrywał się z uśmiechem hożym i wesołym pracownicom. Co chwila to jedna z nich do niego przybiegała z..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 49
" Ninka, stanąwszy przy niej, zaczęła pilnie w dal patrzeć. — Obłoki pyłu zasłaniają jeźdźców, trudno ich. poznać! — rzekła. — Nie marnujcie czasu! — zawołała na nie Zofja — co was obchodzi, kto jedzie gościńcem. — Kiedym ciekawa! — rzekła Lolka. — To Turcy!..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 50
" — To jest pole Piotra Downara? Kadi wypuścił z dłoni cugle spokojnego swego rumaka, skrzyżował ręce na piersiach i głowę pochylił. — Ty wiesz, effendi, że to jego pole i jego córki! — odparł. Na twarzy mudira odmalowało się zdziwienie. — Te wszystkie kobiety, to jego..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 51
" — Czyżby w istocie do nas jechali? Z twarzy Cyryaka uciekł śmiech, podszedł milcząco do upuszczonego przez Rozalkę koszyczka i pozbierał rozsypane listki. — Jadą do nas napewno! — rzekła po chwili Zofja. — Kadi pokazuje mudirowi nasz dom! — dodała Rozalka. — Już..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 52
" dom z pachołkami, nie mówiąc za co, kazał obić właściciela, lub spętać i do więzienia z sobą uprowadzał, dzieci zaś pojmanego, odsyłał sułtanowi. Ninka drżała, aby podobny los nie spotkał rodziny Downarów. Pędziła, jak gdyby miała skrzydła. Nagle stanęła jak wryta, z..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 53
" tylko Zofja panowała nad sobą. Podszedłszy do Ninki, poprowadziła ją do ławy i opowiadać zaczęła. — Wpadli, jak burza niespodzianie, Andrzej i Sawa są w polu, ojciec powrócił dopiero; przebiegli wszystkie izby, przetrząsnęli wszystkie szafy i kryjówki, zabrali książki, jakie..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 54
" wać mnie. Miał wzrok dobry, widział stojącą straż przy furcie. Zgadując, że Sawa i Andrzej jeszcze w polu pracują, bo to były właśnie czasy żniwa, obrał dalszą drogę, na której mógł ich spotkać. I nie omyliło go przeczucie, niebawem dojrzał obu braci pracujących nad..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 55
" — Pójdziemy do żandarmów! — rzekł — bądź dla nich uprzejmą! I poszli we dwoje, Downarowa i synowe przeżegnały się. Sawa wielkiemi krokami przechadzał się po izbie, klął tak Turków, jak swoich. Tymczasem Zofja i Andrzej podeszli do żandarmów. — Jeść wam się pewno..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 56
" rzekł wesołym tonem Andrzej — ot, napijmy się lepiej po lampeczce mastyki! To powiedziawszy, mlasnął językiem i zaświecił żandarmom flaszką w oczy. Starszy ściągnął brwi. — Mahomet wina pić nie pozwala! — mruknął. — To nie wino! — odparł Andrzej, poczem lampeczkę..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 57
" Choć Andrzej zapewniał, że żandarmi nie przebudzą się wcześniej, jak o świcie, nikt z pozostałych w domu nie ważył się wszakże wyjść na dziedziniec; dzieci poczęły się upominać o posiłek, więc Janowa poszła ugotować wieczerzę. Lolka i Ninka siadły w oknie, wychodzącem..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 58
" domyśliwszy się, że śpią tylko, oddalił się cichutko i zwrócił do furtki. Wtem zdało mu się, że dalej znowu ktoś leży wśród krzaków, gęsto rosnących: zamiast do furtki, zszedłszy z wózka, podszedł do raptich. Myślał, że mężczyźni stoczyli z nimi bój i zabili obu,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 59
" Leon zwrócił się do Loiki. — Nie boisz się umarłych? — zapytał. — Nie! — odparła, patrząc na niego niespokojnie, a zapytać nie śmiała, czy chłopcy żyją. — Więc chodź ze mną, pomożesz rozpoznać mi, czy Marka spotkałem — rzekł do niej. — Widziałeś go? —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 60
" I zdjął żupan, owinął nim zwłoki, aby krwią się nie poplamił. — Ja wprzód do wozowni pójdę z ciałem! — dodał — przyślijcie mi Sawę, odwieziemy Marka do kościoła. Wy wróćcie do domu i starajcie się, aby matka nie dowiedziała się o nieszczęściu, jakie ją spotkało...."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 61
" Gdy dziewczęta się oddaliły, namówiła synowę, aby poszła za ich przykładem, czuła potrzebę ciszy zupełnej. Jakoż niebawem ucichło w domu, Rozalka, widząc matkę bladą i znękaną, pociągnęła ją także do sypialni, rzuciły się na posłanie. Lolka i Ninka leżały na jednej..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 62
" — Cicho, raptje jeszcze są, widziałem ich! — rzekł — śpią tak mocno, że aż chrapią. Ale obudzić się mogą, gdy będziemy nieostrożni! Tu obejrzał się, jakby szukał miejsca, gdzie mógłby spocząć i siadł na łóżku matczynym. — Byłem w Petruszczycy konno, ślad w..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 63
" — Toć trzeba szukać, pytać o niego! — rzekł Tomko, serdecznie zaniepokojony. I zerwał się z posłania. — Obiegnę dziedziniec, stajnię, wozownię! — dodał. — Pójdziemy z tobą! — rzekły Lolka i Ninka — wszak pozwolisz, mamo? — Idźcie, lecz niechaj Cyryak wam..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 64
" — Za co? — krzyknął Tomko. — Brat twój pięścią nam wygrażał. Przelazł do nas przez płot, aby nam wymyślać, powiedział, że bandę utworzy z młodych rajasów. Wtedy tamten się rozgniewał, machnął toporem tak zręcznie, że głowa chłopca odskoczyła od tułowia, jak..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 65
" szczoty stworzone, takie słodkie, takie przytulne! Zkąd niu się taka sierdzistość wzięła, nie rozumiem! — Ojca miłował nad życie! — rzekła Ninka. — Przeklęte Turki zapłacą mi kiedyś drogo za krew mego najmilszego brata! — rzucił Tomko. — Boże, Boże, co to będzie,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 66
" rogu zawieszony był obraz Chrystusa w złocistych ramach, na złocistej blasze malowany; przed Chrystusem, który wskazywał na swoje serce gorejące, paliła się lampka olejna w kolorowem naczyniu. Uklękłszy przed tym obrazem, otoczona wszystkiemi mieszkańcami domu, prócz dzieci,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 67
" raptji zawołać do siebie i zapytał, kto ma głowę syna Piotra Downara. Jeden z tych ludzi, sądząc, iż spotka go za to nagroda, wystąpił naprzód z głupowatym uśmiechem na ustach. — Ja! — rzekł z zadowoleniem. — Idźcie z nim razem, niech wam odda głowę waszego brata! —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 68
" wiekiem przykryto ciało, wskazał Marka otaczającym i rzekł: — Nie pierwsza i nie ostatnia to ofiara, Bóg je liczy wszystkie! IV. Jordan Downar, brat rodzony Piotra, był aptekarzem w mieście Ruszczuku; bogaty, inteligentny, urządził on sobie mieszkanie po europejsku, wygodnie i z..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 69
" ście i dziecinne kiedy niekiedy silniej i wyraźniej zabrzmiały. Naraz, na dziedzińcu psy zaszczekały; potem w sieni, do której drzwi gabinetu wychodziły, rozległo się tupanie nóg, a następnie lekkie stukanie do drzwi. — Entrez! — rzekł Jordan, lubił bowiem popisywać się..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 70
" Jakoż Andrzej począł opowiadać, nie opuszczając najdrobniejszego szczegółu. Jordan słuchał, posępnie zadumany. — Idźcie do stryjenki, niech was poczęstuje śniadaniem! — rzekł, gdy Andrzej skończył opowiadanie — ja wybiorę się do paszy, który mi sprzyja. Zofja okryła..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 71
" Jordan zajął miejsce w rogu kanapy. — Miejsce dla tego pana! — krzyknął adjutant. Ormianie porwali się z kanapy i usunęli na stronę. — Tutaj wszyscy równi! — zaprotestował Jordan. — Zmieścimy się we trzech — dodał z uprzejmym uśmiechem, zwróciwszy się do handlarzy...."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 72
" chwili władca Ruszczuku, podniósłszy łaskawe spojrzenie na Jordana. To powiedziawszy, wskazał mu wolne obok siebie miejsce na skórze wielbłądziej. Jordan nie pośpieszył skorzystać z zaproszenia. Pamiętał o tem, że przyszedł tylko z prośbą. Złożywszy więc ręce na piersiach,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 73
" — Ty wiesz, wielki effendi! — rzekł, odchrząknąwszy pierwej — katar, to rzecz przykra bardzo, mam katar. — Aa! — rzekł Sefer pasza i powtórnie wskazał Downarowi miejsce obok siebie, na białej skórze. Tym razem Jordan skorzystał z zaproszenia; władca Ruszczuku podsunął mu..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 74
" Powstanie wyspiarzy i bohaterska ich walka obudziły w Bułgarach uczucie, ganione przez sułtana. Niejaki Panajot Hiłow zjawił się w Bałkanach i podbudził nieszczęśliwy naród do powstania. Sułtan wojska przysłał, a te pobiły hajduków. Kto nie legł w boju, lub do niewoli się nie..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 75
" z zagranicy. Wy teraz książki i pisma chwytacie, i jak dawniej schwytanego ze strzelbą do więzienia wsadzaiście, tak teraz z książką. Wielki sułtan poczeka cierpliwie, a potem nagrodzi wytrwałych Bułgarów i uniwersytet im założy. Pasza szerzej jeszcze oczy i usta otworzył, chciał..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 76
" — Jaką winę zarzucacie temu człowiekowi? — zapytał pasza. Kadi, który stał zgięty przed najwyższym władcą Ruszczuku, wyprostował się. — Ty wiesz, effendi — rzekł, ręce skrzyżowawszy na piersiach — znaleziono u niego niebezpieczne bardzo przedmioty. — Gdzie są? —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 77
" — Gdzie jest Pan Bóg? — W niebie, na ziemi i na każdem miejscu. Na ustach urzędników wił się uśmiech, zagryźli wargi, aby wesołością nie wybuchnąć. Jordan silił się na powagę. — Kto jest Pan Bóg? — przeczytał znowu uroczystym głosem. — Stworzyciel nieba i ziemi...."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 78
" udając oburzenie, odparł Jordan. - Posłuchaj, paszo a będziesz miał dowód, że prawdę mówiłem. I począł głośno czytać: — Lew o złotej grzywie ryknął w Bałkanach... Naraz urwał, zmiął kartkę, rzucił ją w kadzielnicę, na której żarzyły się węgle. — Lew o złotej..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 79
" mu dobrze jeść! — rzekł wesoło; — mudir pewno gościnnym nie był dla niego. Jordan ujął Piotra pod ramię, skłonili się obaj nizko przed władcą Ruszczuku i opuścili jego mieszkanie. Na ulicy jednego słowa Downarowie nie przemówili, bali się nieledwie spojrzeć na siebie. Sefer..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 80
" — Pójdę po] Andrzeja i Zofję — rzekł Jordan i powstał z sofki. — Alboż oni są tutaj? — wykrzyknął Piotr zdziwiony. — Przyjechali dziś rano, aby mnie uprzedzić o grożącem ci niebezpieczeństwie — odparł Jordan; — pośpieszyłem natychmiast do paszy. W siwych oczach..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 81
" — Kartkę tej treści znalazł u was mudir i przysłał ją Sefer paszy — odparł. — Boże mój! — krzyknęła Zofia i ręce załamała — Boże! Boże! — powtarzała — ta kartka zgubi ojca. Piotrowi żal się jej zrobiło, chciał powiedzieć, że próżno się niepokoi, lecz..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 82
" — Co mi cięży? Czy nie domyślasz się? — wybuchnął. — Toć nowy pożar chcą wzniecić u nas. Małoż Bulgarek skon przedwczesny swych synów opłakiwało? Małoż rodzin popadło w nędzę? O, szaleńcy, szaleńcy! — Nie potępiaj ich zbytnio! — odparł Piotr spokojnie, to, na..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 83
" — Wyrobię jej miejsce nauczycielki w której z tutejszych szkół — rzekł Jordan. — Ty Cyryaka na swojem miejscu pozostawisz! To wierny sługa; strzedz będzie twej ziemi równie dobrze, jak ty! — Nie, nie! — odparł Piotr stanowczo — powrócę do domu i czekać będę..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 84
" — Cios ten nie zmienia moich przekonań! — rzekł znowu silnym, choć drżącym głosem. Jordan spojrzał na niego zdumiony. — Powiedz mi, człowieku, skąd wy myślicie dostateczne siły zebrać? — zapytał. — Myślę, żeśmy narzędziem woli Bożej, że pełnimy tylko to, co Bóg..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 85
" — Zbrodniarze — szeptał kiedyniekiedy — Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Syn i córka poczęli go następnie dopytywać, jak mu było w więzieniu; — odpowiadał krótko, niechętnie, nareszcie ręką machnął. — Co tam o tem mówić! — rzekł — bywało pewno innym gorzej,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 86
" — Uspokój się, Zofjo — rzekł po chwili, zwróciwszy się do siostry — jakiś chłopiec spadł z siodła, koń pędzi i wlecze go za sobą! — Stój! — krzyknął Piotr. Woźnica się zatrzymał, ojciec i syn wyskoczyli z wózka, Zofja wychyliła się. Naprzeciw nich, w pobliżu,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 87
" — Co z nim uczynić? — dodał następnie rajas posępnym głosem. Z pewnością jakieś złe uczucia obudziły się w sercu ciemnego tego człowieka. — Złożymy go na wózek i odwieziemy do ojca — odparł Piotr. Rajas otworzył szeroko usta. — Toć to syn twego wroga, panie, sam..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 88
" Tym razem dłużej trzeźwić go było trzeba. Piotr usunął się, by nie wywołać powtórnego przerażenia; rannym zajęła się głównie Zofja. Gdy po raz trzeci otworzył oczy, przemówiła doń łagodnie: — Ojciec mój i brat zatrzymali twojego dzikiego konia i uwolnili nogę twoją ze..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 89
" Piotr podszedł do bliżej siedzącego. — Zbudź się, stary! — krzyknął — Ałłach zasmucił twojego pana, przywiozłem mu rannego syna. Turek wytrzeszczył oczy, lecz z ziemi nie powstał. Piotr zmuszony był powtórzyć jeszcze dwa razy swoje słowa, zanim go tamten zrozumiał...."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 90
" dziły na palcach, szeptały do siebie, starsi w posępnej zadumie spełniali swe zajęcia; jeszcze nie otrząsnęli się z wrażeń pogrzebu. V. Minęło dni kilka. Pewnego wieczoru, prócz Piotra i jego żony, wszyscy jakoś wcześniej udali się na spoczynek; starzy zostali we dwoje...."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 91
" Piotr także przypuścił, że ktoś z czety z gór przybiegł do niego i pośpieszył do sieni, lecz zamiast hajduka, spotkał Turka przed domem. — Czego chcesz? — zapytał go posępnie. — Mudir z Petruszczycy przysłał mnie tutaj — rzekł mahometanin — słuchaj uważnie,..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 92
" zajutrz cała rodzina Piotra zebrała się na ganku, każdy obładowany mniejszym lub większym tłomczkiem. Downar policzył wszystkich. — Cztery korabie zajadą wnet — rzekł; — cztery zamówiłem. — Gdzie pojedziemy — zapytała Zofja, walcząc ze łzami. — Ty i matka z Lolką..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 93
" się do wysokich tonów; od rzeki, cichszy, to głośniej, szy plusk wody budził czujność rozstawionej straży która przystawała wówczas, rozglądała się w około i pilnie przysłuchiwała. Na jednej z łąk widać było gromadkę chłopców, bawiących się w żołnierzy; stali..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 94
" To mówiąc, dobyła z kieszeni bułkę i jabłko, i podała staremu. On skinął jej głową. — Nazwałaś się Smirna — rzekł — a wiesz ty, kto to była Smirna? — Dzielna dziewczyna! — odparła. — I na tem koniec? Dziewczynka się roześmiała. W istocie nic więcej o Smirnie..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 95
" dziadku — rzekła; — powiedz, skąd jesteś i jak się nazywasz? Stary potrząsnął głową i kobzę odjął od ust. — Któryż dziad wie, gdzie stała jego kołyska — odparł — któryż dziad wie, jak ojciec i matka na niego wołali? Próżne pytanie, nie odpowiem ci na nie, ty mi..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 96
" Tomko jednak nie miał widocznie ucha muzykalnego, bo wykrzyknik nie zwrócił jego uwagi, zapraszał dalej natarczywie podróżnych do stryja. — Chodźcie z nami, ciepłej strawy dostaniecie, przenocujecie, dostaniecie maści i bandaży! Rozalka tymczasem poczęła się przypatrywać..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 97
" — Pan Konar! — szepnęła. Lecz on cofnął rękę. — Idziem! — rzekł — o dziesiątej wieczorem zapukamy do apteki, czekaj nas pani wraz z stryjem. Chciała jeszcze coś powiedzieć, lecz Helena we szła na łąkę. — Czas do domu! — rzekła do Rozalki — przyszłyśmy po was...."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 98
" — Pójdźmy i my do gospody! — zaproponował jeden z chłopców, śmiało podnosząc głowę. Był to ładny chłopczyk, o ciemno-niebieskich oczach i rumianej twarzyczce. — Pójdźmy! — mówił — poprosimy dziada, opowie nam jeszcze o jakim bohaterze. — Ja pójdę z ochotą —..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 99
" ci się zdaje — zapytała naraz — czy towarzysz pana Juliusza jest młody, czy stary? — Sztuczna broda czarne wąsy kryje! — odparła wesoło Helena. Rozalka się roześmiała. Wtem uszu ich dobiegły rozpaczliwej wołania: — Mordują dzieci! zbóje, pohancy, tatarzy! Głuchy gwar..."
Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 1 - strona 100
" paczy Tomko i chciał biedz ku przyjaciołom, lecz Olga i Rozalka zatrzymały go. Jeńcy posłyszeli swe imiona, podnieśli głowy, w oczach ich trwogi nie było. Poznali głos Tomka, lecz dopatrzeć go nie mogli. — Do widzenia! — odparli, poczem uśmiechnęli się do płaczących kobiet,..."