www.chezlautrec.com.pl

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3
Papi Jadwiga


Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 1
" — Siedźcie cicho, nie gubcie sami siebie! — mawiał z gniewem. — Lewski i jemu podobni ściągają, klęski na Bulgarję... Gdy kto rozsądny, temu dobrze! — dodawał. — Ot, patrzcie na mnie, czegóż mi brak? — Ale ja żyję w zgodzie z Turkami! Gdzie siła tam prawo! Pewnego..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 2
" — Czy dla tej pewności nie chcesz się łączyć z nami? — zapytał Andrzej. — Dla tej i dla innej jeszcze... — Dla jakiej? — Wyginiecie wszyscy marnie! Andrzej westchnął. — A więc żegnam cię! — rzekł — mimo wszystko, co powiedziałeś, pójdę! Twoje wróżby nie..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 3
" Następnie zbliżył się z pożegnaniem do dzieci. Gdy do Anioła przystąpił, chłopiec oplótł długie i chude ramiona koło jego szyi i szepnął: — Weź mnie ze sobą, stryjku! — Zawcześnie jeszcze! — odparł Andrzej; — ty będziesz służył wolnej Bułgarji. I oderwał ręce..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 4
" Gwiazdy poczęły występować już na niebo, wysunął się i księżyc, łagodnem światłem oblewając ziemię. Rozjaśniły się wąwozy i przepaści gór Rhodope. Na jednej ze skał ukazał się ktoś nizki, wątły, który piął się ku szczytowi szybko i zręcznie. Noc była chłodna,..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 5
" Zdjął z pleców strzelbę, podniósł. kurek i broń wymierzył prosto w nieproszonego gościa. Wilk i chłopię zmierzyli się wzrokiem. Jeden i drugi nie cofnęli się... Już tylko kilka kroków dzieliło drapieżne zwierzę od zdobyczy, jaką sobie upatrzyło, gdy nagle strzał się..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 6
" Kilku zbrojnych podeszło do broczącego w ciemnej posoce napastnika, ów zaś, który zdawał się być wodzem gromady, obejrzał się na towarzyszy. — Andrzeja Downara sprowadzić! — rzucił rozkaz. Wtem Andrzej nadciągnął, mocno zaniepokojony; towarzysze już powiedzieli mu, kto..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 7
" ne, jedni czuwać będą, inni spoczywać. Widzisz tam, w głębi, mój płaszcz, leżący na ziemi, idź połóż się na nim i staraj się usnąć. Bądź spokojny! Gdy przyjdzie odpowiedź, przyniosę ci ją natychmiast. Chłopiec czuł się znużony, z ochotą stryja usłuchał, lecz..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 8
" dobrze zrobił. Wróć na górę i powiedz, że Borys o chłopca się nie upomina! — Idź do pana!... Andrzej jest moim wodzem, muszę spełnić jego zlecenie i przywieźć odpowiedź! — upierał się Leon. Cyryak nie miał widocznie ochoty usłuchać, lecz w końcu zdecydował się;..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 9
" dopiero wówczas nieobecność Anioła i zapytał, gdzie chłopiec poszedł. — Do czety — odparła żona. On porwał się z krzesła. — Pozwoliłaś? — krzyknął. — Pobłogosławiłam! — odrzekła, zawsze jednakim głosem. Borys podniósł na nią rękę, lecz spokój jej..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 10
" gną w ogromnej Mozbie na Petruszczycę, iż prowadzi ich znany z okrucieństwa Hassan Aga, zwany Tymriszlija, stąd, że był rodem ze wsi Tymrisze. Mudir kazał bramy miasta zamknąć, straże na wałach rozstawił. — Jeśli nasi nadciągną, otworzycie bramę i czynić będziecie, co..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 11
" ruszył w pochód; nie miał on czasu słać gońca do Petruszczycy, nie widział też jeszcze potrzeby dawać znać o niebezpieczeństwie; ufał, że pokona wroga. Anioł na koniu jechał tuż obok stryja w pierwszym szeregu; cieszyło go to wielce, czuł się dumnym ze swej roli. Ziemia..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 12
" mieczem; słyszał za sobą tętent nadciągającej pomocy, to mu dodawało otuchy. Wprędce jednakże spostrzegli Turcy, że tylko z garstką mają do czynienia. — Stratujemy ich kopytami naszych koni! Rąk trudzić nie potrzebujemy! — wołał Hassan, wskazując na szczupły hufiec..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 13
" Słyszał strzały goniących czetę Turków; widział jak ten i ów z jego towarzyszy zsunął się z siodła, jak krew broczy przed nim. Nieprzyzwyczajony do podobnych wrażeń, zbladł i nieprzytomny pochylił się na kark galopującego wierzchowca. Gdy ocknął się z tego stanu, ujrzał..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 14
" — Obierzemy zapewne młodszego Zeńkowskiego wodzem i ruszymy na zwiady. Może gdzie spotkamy Turków, to postaramy się odpłacić im za dzień dzisiejszy. To rzekłszy, towarzysze odsunęli się od Anioła, zostawiwszy mu spory kawał chleba ze słoniną. Poszli radzić. Tymczasem oddział..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 15
" — Ałłach, Ałłach! — odpowiedzieli wrzaskiem barbarzyńcy i rozbiegli się w różne strony miasta; wpadli do mieszkań, lecz wnet wrócili rozwścieczeni, że nikogo nie znaleźli. — Ałłach! Ałłach! ty gniewać się będziesz, gdy chrześcijańskiej krwi nie przelejemy tutaj,..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 16
" Drzwi wstrząsnęły się powtórnie i runęły z hałasem. Dziesięciu uzbrojonych baszybuzuków wpadło do izby. — Ałłach niech będzie błogosławiony! — zawołali radośnie. — Matko! — krzyknął Stefan i zemdlał. Borys złożył nieprzytomnego syna na sofie, sam poszedł..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 17
" — Duszę moją i dzieci oddaję Tobie, Panie! — szeptała. Wtem drzwi runęły, muzułmanie wpadli do świątyni; kobiety i dzieci głośniej jeszcze jęczeć i płakać poczęły. Żona Borysa pochyliła się do córek: — Zapomnijcie o sobie, myślcie o Bogu, do którego idziemy! —..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 18
" dowali wszystkich, wówczas Hassan Aga kazał miasto podpalić z czterech stron i opuścił je razem z mudirem Petruszczycy i jego strażą. Krwawa łuna, która oblata horyzont, wywabiła z kryjówek tych, którzy schronili się na górę Rhodope. Anioł wraz z innymi patrzył z żalem i ze..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 19
" stary rzucił się na nie, zamknął oczy i rozmyślał nad niedolą Bułgarów. Chłopiec sądząc, że śpi, czuwał nad nim milczący. Tymczasem Petruszczyca płonęła; rozłożeni opodal Turcy zdawali się pilnować, aby ktoś zagrożonemu zupełnem zniszczeniem miastu nie pośpieszył z..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 20
" Jak burza wpadli raptem, jak zawierucha uciekli nagle. Wracając, Anioł spostrzegł, iż brakuje w jego szeregach Leona Frankowskiego i wodza, uczuł też, że coś ciepłego spływa ma po plecach. Domyślił się, że jest ranny, ale rana nie bolała, więc nie tracił miny. Gdy dotarli do..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 21
" — Chcę być zdrów! — szepnął — Jeśli chcesz to mnie słuchaj! — mówił Cyryak — leż spokojnie, niewiele mów, a za kilka tygodni hasać będziesz na koniu! Czy ci wygodnie? — zapytał. Anioł skinął głową. Posłanie miał ułożone z mchu; domyślił się, że tę..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 22
" Wtem przystąpił do niego Cyryak z kubkiem mleka. — Za dużo pytasz — rzekł. — Mówienie szkodzi ci, napij się mleka i słuchaj, a oni niech gadają! Młodzi poczęli rozmawiać o ubiegłych wypadkach, o przyszłości. Nie upadli na duchu, marzyli, że odnajdą jaką większą czetę,..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 23
" się położył. Odtąd z każdym dniem czuł się coraz bardziej silnym. Zostali teraz w wąwozie tylko we dwóch. Chłopcu rwała się dusza do szerszego świata; prosił starego, aby zabierał go z sobą, chociaż na łowy, lecz Cyryak był uparty: gdy raz powiedział, że tak będzie, już..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 24
" — Czemu czekać? Toć zdrów jestem — upierał się Anioł. — Niejedną ranę leczyłem, wiem, co twojej trzeba! — odparł stary. Anioł się zżymnął, począł wymyślać, że Cyryak jest nudny, uparty, nieznośny, lecz tamten nie ustąpił, postawił na swojem. Położyli się..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 25
" Noc była księżycowa, na ścianie wąwozu zarysowały się jakieś cienie; po chwili ujrzeli kilka postaci, które ciekawie do ich kryjówki zaglądały. Nie byli to Turcy. — Kto idzie? — zapytał mową rodzinną Cyryak. — Bulgarzy! — odpowiedzieli mu przybyli. — A ty kto? —..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 26
" Anioł z płaczem rzucił się do babki, teraz dopiero dowiedział się o strasznej śmierci rodziców i rodzeństwa. Tomko postanowił odpocząć dni kilka w namiocie Cyryaka i naradzić się z towarzyszami, co dalej czynić; kilku namawiało go, aby się udał do Serbji. Tomko atoli wolał w..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 27
" — Chodźcie prędzej! — poczęła nalegać Downarowa. światło księżyca wskazywało im drogę, niebawem znaleźli głęboką pieczarę. Powtarzając coraz ciszej: — "Chodźcie, chodźcie!" — Downarowa dotarła do końca kryjówki; tam, siadłszy na ziemi, poczęła szukać rękoma..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 28
" Cyryak zwrócił się do ukrytych w wąwozie. — Wy z przodu napadniecie, ja z tyłu — rzekł, i nie czekając odpowiedzi, wysunął się z kryjówki. Panajot dał znak swoim: dobyli szabel i rzucili się na dążących ku nim. Napadnięci niespodzianie, Turcy zmieszali się zrazu, wnet..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 29
" ZAKOŃCZENIE Jordan Downar siedział rozparty w wygodnym fotelu, w swoim gabinecie; przed nim na biurku leżała rozłożona gazeta i mapa. Na surowej twarzy aptekarza miasta Ruszczuku malował się dzisiaj wyraz zadowolenia, a ciemne jego oczy świeciły blaskiem ciepłym, gorącym nawet...."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 30
" — Podobno list otrzymałeś? — zapytała — Piotrowa chciałaby wiedzieć, czy nie od Jerzego. — Przyprowadź ją tutaj — odpowiedział doktór — jest list od Jerzego, a w gazecie pomyślna dla nas wiadomość... Przyprowadź i dziewczęta. — Dziewcząt niema w domu — odparła..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 31
" "Miesiąc temu otrzymaliśmy wezwanie, aby się stawić na punkt opatrunkowy. Sto furgonów, zaprzężonych po trzy konie każdy i 40 nosideł zabraliśmy ze sobą, oraz przenośne kuchnie. "My lekarze jechaliśmy konno, w lektykach upakowaliśmy materace, kołdry i poduszki, na furgonach..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 32
" "A czy wiecie? ja ich nieraz uciszyć zdołałem. "Gdy zbliżam się do chorego, pamiętam zawsze, że prócz ciała człowiek ma duszę i że w chorem ciele chora jest i dusza; więc opatrując rany, wlewałem jednocześnie lekarstwo w duszę biedaków, mówiąc: — Wiesz bracie, lada dzień..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 33
" do opuszczonego przez rannych lazaretu, by, jak mówiła, zobaczyć, czy kto czego nie zostawił. "Jeszcze nie dobiegła do lazaretu, gdy ponowny huk dał się słyszeć; dym i ogień, piasek, wszystko razem rzuciło mi się w oczy, w uszy zaś zgiełk i krzyki trwogi... Zanim zdołałem..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 34
" na progu stały Rozalka i Olga, obie mocno zarumienione. — Spodziewają się lada dzień wojsk naszych w Ruszczuku, — odezwała się pierwsza Rozalka — miasto czyni pośpiesznie przygotowania na przyjęcie zwycięzców; wstąpiłyśmy do domu po to tylko, by powiedzieć, że może późno..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 35
" — Ich dusze będą w tym dniu z nami, — szepnęła — Zobaczysz ich mateczko biegnących tam pod obłokami; płynąć będą nad zwyciezkiemi hufcami i śpiewać razem z nimi hymn radosny. — Potem wrócimy do naszej wioski i mieszkać będziemy razem i żyć podawnemu: ty mateczko..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 36
" "Bulgarja, w granicach zakreślonych przez większość ludności, uznaną zostanie autonomicznem państwem, będzie miała rząd narodowy i swoją milicję; tureckie wojska opuszczą ziemię bułgarską, Bułgarzy obowiązani będą tylko względem Turcji do płacenia; daniny sułtanowi...."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 37
" — Czy wszystkich naszych? — pytała dalej Downarowa. — Wszystkich, — z wiarą głęboką odparła Rozalka — jednych w szeregach, drugich nad nami w górze, w obłokach, Bóg im pozwoli odbiedz na tę chwilę od swojego tronu i z nami się połączyć. — Jadą! jadą! — rozległo..."

Brzask : opowieść z dziejów Bułgarji cz. 3 - strona 38
" Coraz potężniejszym głosem na błoniach brzmiały słowa: — "Żywię Bulgarja!" Łączyły się z dźwiękami trąb i głosem bębnów, z brzękiem wędzideł koni; w tryumfie wkroczyli bohaterowie do miasta rodzinnego. Downarowa poszukała wzrokiem synów w szeregach i dopatrzyła..."