Brzydkie kaczątko
Andersen Hans Christian
Brzydkie kaczątko - strona 1
" bibljoteczka młodzieży szkolnej, 8. H.Andersen BRZYDKIE KACZĄTKO Przekład C. Niewiadomskiej Warszawa Nakład Gebethnera i Wolffa Kraków G. Gebethner i Spółka 1908 "
Brzydkie kaczątko - strona 2
" BIBLJOTECZKA MŁODZIEŻY SZKOLNEJ, 8. H.ANDERSEN BRZYDKIE KACZĄTKO Przekład C. Niewiadomskiej Warszawa Nakład Gebethnera i Wolffa Kraków G. Gebethner i Spółka 1908 "
Brzydkie kaczątko - strona 3
" Kraków — druk W. L. Anczyca i Spółki. "
Brzydkie kaczątko - strona 4
" I. Prześlicznie było na wsi. Lato gorące, pogodne, żółte zboża na polach, owies jeszcze zielony, na łąkach wielkie stogi pachnącego siana, a bociany przechadzają się powoli na wysokich czerwonych nogach i klekoczą po egipsku, bo takim językiem nauczyły się mówić od matek...."
Brzydkie kaczątko - strona 5
" wała się z innej skorupki, oznajmiając cienkim głosikiem, że żyje. — Pip, pip! — wołały wszystkie. — Kwa, kwa — odpowiedziała im poważnie matka, a maleństwa zaczęły jej głos naśladować, opowiadając sobie, co widzą dokoła, i rozglądając się na wszystkie strony. Matka..."
Brzydkie kaczątko - strona 6
" chce — rzekła sąsiadka. — Ho, ho! takie duże! To indycze jajko. Znam się na tem, bo mi się też niegdyś zdarzyło wysiedzieć takie. Niema z tego pociechy: wody się obawia, pływać nie umie. Namęczyłam się, namartwiłam, wszystko napróżno, — niczego nauczyć nie można...."
Brzydkie kaczątko - strona 7
" Brzydkie kaczątko pływało z innemi. — To nie indyczę — rzekła do siebie kaczka — umie pływać i jak jeszcze! Może najlepiej ze wszystkich. Jak prosto się trzyma, a jak doskonale przebiera nogami. To moje własne dziecko. Nie jest ono nawet tak brzydkie, jeśli się dobrze..."
Brzydkie kaczątko - strona 8
" Patrzcie zresztą na mnie. A teraz się ukłońcie i powiedzcie: kwa, kwa! Kaczęta wypełniły rozkaz matki. Inne kaczki otoczyły je dokoła i przypatrywały się nowym przybyszom. — Jeszcze nas widać mało! — rzekła wreszcie jedna — niedługo miejsca dla wszystkich zabraknie. Ach,..."
Brzydkie kaczątko - strona 9
" No, możecie już odejść, bądźcie tu jak u siebie, moje małe, a jeśli wam się zdarzy znaleźć główkę węgorza, możecie rai ją przynieść. I kaczęta były jak u siebie w domu. Tylko jedno brzydkie kaczę popychano, szczypano, odpędzano, a znęcały się nad niem nietylko kaczki,..."
Brzydkie kaczątko - strona 10
" na drugą stronę, w krzaki. Gdy upadło na ziemię, przestraszone ptaszki frunęły i uciekły. — To dlatego, że jestem takie brzydkie — pomyślało biedne kaczę i zamknęło oczy, aby nic nie widzieć chociaż przez jedną chwilę. Lecz skoro odpoczęło, zerwało się znowu i biegło..."
Brzydkie kaczątko - strona 11
" nie umieją śpiewać! Mój drogi, zakochasz się z pewnością i choć jesteś tak brzydki, kto wie, czy się której nie spodobasz. — A ja myślę — zaczął drugi — Wtem — pif! paf! i obaj dorodni młodzieńcy padli nieżywi w błoto, które się zaczerwieniło od krwi rozlanej. —..."
Brzydkie kaczątko - strona 12
" uspokoiła, podniosło głowę, otworzyło oczy, a nie widząc nikogo, zaczęło uciekać, ile mu sił starczyło, dalej, dalej, dalej! W drodze zaskoczyła je okropna burza. Pioruny biły, deszcz lał strumieniami, a wicher miotał biednem pisklęciem, jak listkiem. Nigdy w życiu nic podobnego..."
Brzydkie kaczątko - strona 13
" — Co to jest? — rzekła stara, patrząc na nowego gościa. Wzrok miała bardzo słaby, więc wydało jej się, że to jest duża kaczka, która się przybłąkała podczas burzy. — A to szczęśliwie! — rzekła — będziemy mieć teraz i kacze jaja. Żeby tylko nie kaczor! Ha, trzeba..."
Brzydkie kaczątko - strona 14
" Noś jajka, albo mrucz sobie, a zaraz wywietrzeją ci fantazje. — Kiedy to tak przyjemnie — zapewniało kaczę — zanurzać się, wypływać, pluskać w czystej wodzie, a potem skryć się głęboko i widzieć, jak woda zamyka się nad moją głową! — O tak, to wielka rozkosz! —..."
Brzydkie kaczątko - strona 15
" czeć, albo sypać iskry, inaczej nic z ciebie nie będzie. — Pójdę sobie w świat chyba — rzekło kaczę. — Otwarta droga, nikt cię tu nie zatrzymuje. III. I poszło sobie kaczę. Pływało po wodzie, pluskało, zanurzało się głęboko, ale zawsze było samo, — inne..."
Brzydkie kaczątko - strona 16
" Były to odlatujące łabędzie. Nagle wydały ton długi, przeciągły, taki dziwny! Poruszyły spokojnie silnemi skrzydłami i wzniosły się wysoko, aż pod chmury i płynęły tak dalej, dalej, w nieskończoność.Łabędzie opuszczały kraj chłodny przed zimą i śpieszyły za słońcem,..."
Brzydkie kaczątko - strona 17
" niej było, mróz się wzmagał, lód trzaskał dookoła i na maleńkim otworze, który pozostał jeszcze, kaczątko bez odpoczynku poruszać musiało nóżkami, ażeby nie przymarznąć. Lecz i to nie pomogło: zmęczone, ustało, a wówczas lód uwięził je jak w kleszczach. Zobaczył to..."
Brzydkie kaczątko - strona 18
" IV. Leżało pośród trzciny, kiedy słońce znowu zaczęło jaśniej i cieplej przyświecać. Zanuciły skowronki, powracała wiosna! I kaczątko odżyło; z każdym dniem powracały mu stracone siły, aż rozpostarło skrzydła jakieś wielkie, jakby nieswoje, zaszumiało niemi i..."
Brzydkie kaczątko - strona 19
" mnie zabiją! Wszystko mi już jedno. Lepiej być zabitym przez te cudne ptaki, które kochać muszę, niż szczypanym przez kaczki, dziobanym przez kury, potrącanym i odpychanym przez wszystkie zwierzęta i ludzi. O, lepiej, lepiej umrzeć! I popłynęło naprzeciw łabędzi, które, ujrzawszy..."
Brzydkie kaczątko - strona 20
" dziły rodziców i wszyscy przyznali, że nowy łabędź był najpiękniejszy ze wszystkich. Stare łabędzie pokłoniły mu się z dobrocią i uznaniem. Wtedy zawstydzony i wzruszony razem, ukrył głowę pod skrzydło, nie wiedząc, co począć. Czuł się tak bardzo, tak bardzo szczęśliwy!..."
Brzydkie kaczątko - strona 21
" Wydawnictwa Gebethnera i Wolffa. Rb. k. Konopnicka M: — Nowe latko. Poezye dla dzieci, z illustracyami. Wydanie bardzo ozdobne w dużym formacie... Karton .... 2 — Leja E. —Fantazya i prawda. Kilka nowych powieści dla młodocianego wieku. Z 8 ma rycinami Andriollego. Karton. .... 1 —..."