www.chezlautrec.com.pl

Bubu z Montparnasse
Philippe Charles-Louis


Bubu z Montparnasse - strona 1
" Charles - Louis Philippe   BUBU Z MONTPARNASSE     "

Bubu z Montparnasse - strona 2
" Część pierwsza   ROZDZIAŁ I   Nazajutrz po Czternastym Lipca bulwar Sébastopol był jeszcze pełen życia. Wpół do dziesiątej wieczorem. Krzykliwa biel lamp łukowych pomiędzy rzędami drzew kreśli cienie lub gubi się w listowiu. Magazyny: „Pygmalion", „Petits..."

Bubu z Montparnasse - strona 3
" cel. Pędzą pojazdy. Te, które kierują się ku Wielkim Bulwarom, jadą ku światłu i spieszą się jak osoby zwabione jakimś widowiskiem. Bulwar Sébastopol skupia swoje życie na trotuarze. Nazajutrz po Czternastym Lipca cały Paryż przechodzi szerokim trotuarem w niebieskim powietrzu..."

Bubu z Montparnasse - strona 4
" na kobietę. Tędzy panowie z zadowoleniem palą cygara i myślą: „Jestem wysokim urzędnikiem, zarabiającym dwanaście tysięcy rocznie". Przechodzą pary. Oto elegancka młoda kobieta, pod rękę z eleganckim młodym mężczyzną: jest szczęśliwa, bo wygląda na bogatą; on jest..."

Bubu z Montparnasse - strona 5
" dki kapusty. To tak jakby żaby skrzeczały koło bagna. Policjanci z obyczajówki chodzą po dwóch. Nietrudno ich rozpoznać po spojrzeniu, zaniedbanym ubraniu i ciężkim kroku. Są brudni, jak ich zawód. idą sztywno jak ludzie będący na służbie. Lustrują kobiety od stóp do głów,..."

Bubu z Montparnasse - strona 6
" sza jak w wieży Babel, a pomieszane myśli tańczą w głowie. Każdy prowincjusz czuje się taki nieswój, zarazem niezręczny i smutny wobec tego wszystkiego. Zapewniam was, że świetni chłopcy ze wsi, paradujący po zabawach, wyglądają żałośnie na Wielkich Bulwarach. Idący..."

Bubu z Montparnasse - strona 7
" wanych konstrukcjach i podmalowywać tuszem, czysto i dokładnie rozprowadzonym. Jego rodzice dali oprawić i powiesili w swoim pokoju piękny rysunek przedstawiający stację między dwoma wzgórzami. Ukończył szkołę jako drugi, ze srebrnym medalem. Mógł więc rozpocząć pracę rysownika..."

Bubu z Montparnasse - strona 8
" strem, dwa krzesła, stolik na kółkach, i już jest ciasno. Są tak małe, że cztery sprzęty prawie zawadzają. Żyje się tutaj życiem pozbawionym pretensji, za dwadzieścia pięć franków miesięcznie. Materace w łóżkach są brudne, a firanki w oknach szare jak dzień ubogiego życia...."

Bubu z Montparnasse - strona 9
" i filozofią, po powrocie ze spaceru, podczas którego przyglądał się młodym kobietom. Mówił: „Lecą na to, co błyszczy, na młodych bogaczy i gogusiów. Młodzi bogacze przyzwyczajają je do luksusu, a młodzi gogusie zdradzają je, ucząc, że miłość jest zwykłą rozkoszą. Więc..."

Bubu z Montparnasse - strona 10
" szało go wcale, a cały gwar bulwaru mówił: „Lepiej jednak jest mieć kobietę". Myślał jeszcze: „Przygotowuję się do egzaminu na kierownika w Zarządzie Dróg i Mostów. Na pewno zostanę mianowany szefem biura. Tylu mężczyzn, którzy teraz przechodzą pod ramię z kobietami,..."

Bubu z Montparnasse - strona 11
" talii, zwalniał kroku, żeby ją lepiej obejrzeć. I proszę, już się do niego uśmiecha. Wtedy wydłużał krok, żeby prędzej od niej uciec, ale i dlatego, że inna dziewczyna cienka w talii... Szedł, jak idzie nadzieja, od kobiety do kobiety. Jednych nie chciał, dlatego że były zbyt..."

Bubu z Montparnasse - strona 12
" łość. Młodzi ludzie mówili: ,,Miała małe prężne cycki. Muszę ją odszukać". Paryż szedł wraz z toczącymi się pojazdami, piosenkami pijaków i taką ilością publicznych dziewczyn, że zdarzały się wśród nich pociągające. Lampy łukowe w aureolach podawały sobie światło..."

Bubu z Montparnasse - strona 13
" wonego drzewa, ich świeży i skrzekliwy głos niósł się hałaśliwie, on zaś spoglądał ostro na krąg gapiów, a w oczach przelatywały mu krwawe błyski. Matka z brzuchem wielkim od połogów, z rozdętymi piersiami zużytego zwierzęcia, miała pośród zrujnowanej twarzy dwoje..."

Bubu z Montparnasse - strona 14
" „Komu piosenkę za dwa su". Piotrek Hardy kupił tekst. Przeczytał go niezbyt uważnie, gdyż dziewczyna obok, też czytająca tekst, powiedziała: „Naprawdę to ta piosenka jest inna". Spojrzał i zobaczył czarne, gładko przyczesane włosy i przyjemną buzię. Bardzo go to przejęło:..."

Bubu z Montparnasse - strona 15
" ROZDZIAŁ II Gdy o wpół do pierwszej w nocy Berta Méténier wróciła do swojego pokoju na ulicy Malebranche, jejamant leżał już w łóżku. Na wszelki wypadek otworzył jedno oko, by przekonać się, że to ona. Rozebrała się. Na nocnym stoliku paliła się świeczka, przybliżyła..."

Bubu z Montparnasse - strona 16
" dzina. Ja nawet tak wolę. Zyskuje się stałych klientów, i to na dodatek lepszych. Maurycy nie odpowiedział. Mówiła dalej: — Tak, wiem, chodzi ci o moją siostrę Blankę, bo ona potrafi zarobić do piętnastu franków. A potem bawi się z chłopaczkami i przez trzy dni nie pracuje...."

Bubu z Montparnasse - strona 17
" Był niski, z torsem silnie osadzonym na solidnych nogach. Uderzał się w pierś mówiąc: „Mały, ale twardy!" Głowę miał kościstą, oczy ukryte ponad kośćmi policzkowymi miały wyraz zdecydowania i skrytości. Uderzały także dwie mocne szczęki, które ukazywały swoją budowę..."

Bubu z Montparnasse - strona 18
" Był zadowolony z nowego zawodu, gdzie otrzymuje się dobrą dniówkę, gdzie kwitnie nieróbstwo, a sprytny mężczyzna może zapewnić sobie dodatkowe korzyści. Na przykład nigdy nie kupował butów. Jego wiedza o kobiecie powiększyła się dzięki grubej Hortensji. Matka nie zawsze..."

Bubu z Montparnasse - strona 19
" trzeci. Oboje tańczyli świetnie, byli prawie tego samego wzrostu, on był bardzo dobrze wychowany, a ona słodka. Chciał jej coś postawić, ale odmówiła, gdyż była z dwiema siostrami. Kazał sobie pokazać starszą siostrę Martę i podszedł uchylając kapelusza: — Przepraszam..."

Bubu z Montparnasse - strona 20
" jutrz i zażądał dokładnych wyjaśnień. To ojciec nie pozwolił jej wyjść. Na to Maurycy: — Przecież mi pani obiecała. Biorąc pod uwagę łączące nas stosunki, nie miała pani prawa nie dotrzymać słowa. Żadna ludzka siła nie zatrzymałaby mnie, gdybym się umówił z..."

Bubu z Montparnasse - strona 21
" nie zwiesić głowę i złorzeczyć. Pomyślał. „W końcu to jej sprawa. Przestrzegałem ją. Co mogę zrobić, jeżeli tak jej przeznaczone". Pewnego wieczoru Berta opuściła dom rodzinny i poszła żyć z Maurycym. Jej siostra Marta była wtedy w ciąży. Mała Blanka ukradła sto su..."

Bubu z Montparnasse - strona 22
" czarnego jedwabiu. Wszystkie kobiety przyjaciół dostały swoją część. Bercie suknia wydawała się ładniejsza, ponieważ nie zdobyła jej w zwykły sposób. Czasem na ulicy śmiała się z tego jak z dobrego kawału. Wielki Julek przesiedział osiem miesięcy w więzieniu Santé za..."

Bubu z Montparnasse - strona 23
" cesarz Karol Wielki nie miał poczucia niuansów. Na przykład nigdy nie mógł zrozumieć, że można myć twarz przed umyciem rąk. Mówił do Berty: „Dotykasz twarzy brudnymi rękami, ciekawy sposób mycia". Pewnego razu robiła jajka sadzone. Rozbiła jajka i zaraz posoliła i..."

Bubu z Montparnasse - strona 24
" sy, gładko zaczesane, i kok nad karkiem, który sprawiał, że wyglądała inaczej niż wszystkie. I to jej szczególne pożądanie, gdy przywierała ciałem do niego i unosiła kolana, aby mógł w nią wejść. Lubił to, co wyróżniało ją spośród wszystkich kobiet, które miał, gdyż..."

Bubu z Montparnasse - strona 25
" spędzała noc poza domem. Znów, jak dawniej, mieli dużo pieniędzy. To, co robiła, nie było dla niej uciążliwe, gdyż wracała zawsze koło dziesiątej, dla niego także nie, gdyż nie czekał na nią zbyt długo. Po jakimś czasie rzuciła warsztat, bo nie chciała już pracować..."

Bubu z Montparnasse - strona 26
" było dobre, jak odrobina tego pożądania, którego spodziewamy się mając lat dwadzieścia. Skoro żyjemy w świecie, gdzie płaci się za przyjemności, Piotrek osądził, że ta przyjemność warta była pięciu franków. Umówił się z Bertą na przyszły tydzień. Mieli się spotkać o..."

Bubu z Montparnasse - strona 27
" Poruszasz nogami pod spódniczką, trochę się kołyszesz, uśmiechasz się i masz łagodny wyraz twarzy. Widać, że masz dobry charakter. Rozpoznałbym cię po tym spośród wszystkich kobiet, chociaż widzimy się dopiero drugi raz. Ale zdaje mi się, że cię dobrze znam. — Miło mi, że..."

Bubu z Montparnasse - strona 28
" Uśmiechnęła się i zapytała: — Co to znaczy, kiedy niebo jest czerwone jak dziś wieczór? Odpowiedział: — W moich okolicach uważa się, że to zapowiada wojnę. Ale myślę, że nie pobijemy się ze sobą. Szli wolniutko nabrzeżem de l'Hótel-de-Ville czując, że są razem...."

Bubu z Montparnasse - strona 29
" względu na powietrze. Doktorzy myślą, że można robić to wszystko, co zalecają. Powiedział jeszcze: — Przechadzamy się we dwoje nad rzeką i jest cisza. Wcale nie czuję się skrępowany, gdy jestem z tobą, bo pozwalasz się prowadzić i pozwalasz na wszystko. Nie jesteś jak..."

Bubu z Montparnasse - strona 30
" sobotę mówiła: „Chodźcie, dzieci, stawiam kawę". Schodziłyśmy do baru z moją siostrą Martą t drugą siostrą Blanką. Maluchy bawiły się przy drzwiach. Bardzo to lubiłam, bo było dużo ludzi. A potem powiedziała: — Może już wrócimy. Bo potem nie mogłabym być dość długo..."

Bubu z Montparnasse - strona 31
" a pieniądze przynoszą ulgą. Wszystko to Berta wiedziała mając lat dwadzieścia. Te, które mają z czego żyć, szukają miłości, bo jest z nią dobrze, ale publiczne dziewczyny ograniczają miłość klientów, bo taka miłość męczy. A Piotrek, ten płonący wysoki chłopak, był dla..."

Bubu z Montparnasse - strona 32
" fason, ale najgorzej było z pantoflami. W takim fachu wymagającym chodzenia obcasy się zbijają, w podeszwach robią się dziury, a wierzch odpada... Konieczne są ładne pantofle, elegancja bucika podkreśla bowiem kształt łydki, gdy unosi się sukni, aby zwabić mężczyznę. I nie było..."

Bubu z Montparnasse - strona 33
" ROZDZIAŁ IV Przez wychodzące na podwórze okno z szarymi firankami i brudnymi szybami, w pokoju hotelowym przy ulicy Chanoinesse, wpadało w południe brudne i szare światło. Tapety z żółtym tłem, zaniedbana podłoga, kilka sprzętów i kufer — oto pomieszczenie publicznej..."

Bubu z Montparnasse - strona 34
" ciom czyniącym zło, zanim jeszcze potrafią ocenić jego rozmiary. Powiedziała: — Wiesz, Maurycy, to jest chyba to, co myślałam. Rozmawiałam wczoraj z moją siostrą Blanką. Wytłumaczyła mi, jak tego dostała, i to jest to samo. Nic nie powiedział. Cofała się dzień po dniu aż..."

Bubu z Montparnasse - strona 35
" były spragnione wody, a nieruchomi handlarze pocili się i patrzyli na przechodniów. Upał wisiał nad głową. Przytłaczał niekształtnym ciężarem myśli, których Maurycy nie potrafił wyrazić, choć czuł, jak się poruszają. Pierwszy raz w życiu poznał niepewność. On, który..."

Bubu z Montparnasse - strona 36
" skach. Przypomniał sobie całą nazwę, uczoną: syfilis. Nieubłagana i zdecydowana nauka nazywająca zło wzbudziła w nim trwogę, gdyż nauka powala nas w szpitalach, gdyż patrzy i widzi nas, gdyż zanurza w naszym życiu swoje słowa i instrumenty, jak gdybyśmy byli tylko ciałem,..."

Bubu z Montparnasse - strona 37
" Była akurat jakaś sąsiadka i powiedziała: „Zdaje mi się, że to pani syn". Cechowała go ta wyszukana grzeczność, skłaniająca ludzi do najlepszych sądów, dzięki której krewni nigdy się nas nie wyrzekną. Potem poszedł na zaplecze sklepiku Oparł się łokciami o stół i..."

Bubu z Montparnasse - strona 38
" przyjacielu, Wielkim Julku, i poczuł, że odradza się w nim nadzieja. Idzie tak ulicą de Vanves w sierpniowe popołudnie i przypomina sobie, że Wielki Julek miał syfa, przypomina sobie, że Karolek, Paweł i inni mają go jeszcze, myśli więc, że syf nie przyniósł im żadnej szkody...."

Bubu z Montparnasse - strona 39
" działem w Santé. Nic mi nigdy nie było. Właściwie to Francine, znasz ją, to przez nią złapałem. Mogłem do niej nie wracać, uprzedzono mnie, ale nie zostawia się kobiety, dlatego że ma syfa. Wytłumaczył potem, że miał plamy na skórze i wrzody w ustach i że to przechodzi samo...."

Bubu z Montparnasse - strona 40
" skiwał po trochu wiarę: „To ja jestem Maurycy, którego nazywają także Bubu z Montparnasse". W tej dzielnicy, gdzie zostawił ślady swoich pierwszych kroków, czuł się zręczny i wolny, jak niegdyś, i patrzył wokół myśląc, że znał to wszystko, ale teraz zna jeszcze lepiej,..."

Bubu z Montparnasse - strona 41
" zgniłym... Te słowa bawiły go teraz, gdy myślał o Julku i tych wszystkich, którzy nie byli całkowicie zgnili. Syfilis i badająca nas, szukająca choroby nauka, och, syfilis i nauka zderzają się z naszą wolą, są jak lekarze, których można zaatakować i obrabować na rogu ulicy...."

Bubu z Montparnasse - strona 42
" rze kwiaciarkę Bertę, wybiera ją, bo jest piękna i niewinna, potem czyni z niej swoją rozkosz, a następnie swój fach. Patrzy wokół siebie, jednym spojrzeniem ogarnia rzeczy, czy chodzi o rowery, czy o wystawy, jego palce są szybkie jak mgnienie oka. Posiadł też bardziej..."

Bubu z Montparnasse - strona 43
" czyć radość, ruchy zdawały się tańcem, ludzie byli maleńcy wobec tego, który rozmyślał, a Życie śmiało się jak kobieta, którą się zna i umie się ją prowadzić. Nagle przypomniał sobie piosenkę. Piosenko, która pocieszasz, stara piosenko o syfie, która jesteś muzyką..."

Bubu z Montparnasse - strona 44
" tom, przeniknięci jasnymi uczuciami lata. Maurycy czuł się o wiele lepiej niż zwykle. W jego ciele krążyła krew nasycona alkoholem, chwilami żywo, a chwilami łagodnie. Dlaczego serce ludzkie jest tak wielkie? „Dziwny jestem dziś wieczór", mówił sobie. Przechodząc koło wielkiego..."

Bubu z Montparnasse - strona 45
" mocno, potem już nie tak lekko... Jednocześnie przyciągał ją do siebie, przyciskał do brzucha. Powiedziała: — Puść, spali mi się na patelni. Roześmiał się: — No to co. Obejmował ją z całej siły, unosił trochę, przeginał do tyłu, przyciskał do siebie. Zazwyczaj nigdy..."

Bubu z Montparnasse - strona 46
" Paryżu? Jesteśmy wysoko w powietrzu, w kraju wody, gdzie powietrze huczy jak toczące się pojazdy. Tego wieczoru Ludwik Buisson przyrządzał sobie kawę. Myślał: takie proste zajęcia jak sprzątanie pokoju lub parzenie kawy uspokajają umysł i porządkują myśli, jak meble ustawione na..."

Bubu z Montparnasse - strona 47
" Ludwik Buisson był nieco zasadniczy i mówił długo. Powiedziano mu w biurze: ,,O, pan chce zawsze mieć rację. Wygłasza pan przemówienia". Pili kawę, palili liche cygara i każdy z nich, siedząc w „armeńskim fotelu", wyglądał na młodego, nieśmiałego i niepewnego siebie..."

Bubu z Montparnasse - strona 48
" je mi się, że zbliżymy się do siebie, gdy wyzdrowieje. Ludwik Buisson przygotowywał się do wystąpienia. Uśmiechał się myśląc: „Będę miał mowę". I zaczął: — Trzeba kochać dziewczyny, które cierpią. Zawsze uważałem, że jeśli nie potrafimy mocno kochać, nasze..."

Bubu z Montparnasse - strona 49
" gdzie posyła się młode dziewczyny mające złe skłonności. Kiedy stamtąd wyszła, kochanek poprosił o jej ręką i matka się zgodziła. Szaleństwo rządzi tym światem. Wróciło to, co było. A zresztą zdradzał ją, bawiło go to, że ją zdradza. Pewnego dnia w karnawale..."

Bubu z Montparnasse - strona 50
" Ach, dlaczegóż jej dostatecznie nie kochałem? Powinienem był sprzątać jej pokój i czyścić jej buty, zgodzić się, że nie wstanę z łóżka przez trzy tygodnie. Istnieje na świecie kobieta, którą mogłem ocalić! Gdy Ludwik Buisson skończył swoje opowiadanie, oparł głowę na..."

Bubu z Montparnasse - strona 51
" dane wziernikiem. Widziałem małe kobietki z Dzielnicy, dotknięte szankrem, śmiejące się, gdyż powiedziano im: „Syf to jest nic. Bierze się pigułki przez trzy lata". Widziałem, jak płaczą kobiety mające syfa od osiemnastu miesięcy. Osłaniają głowę rękami i płaczą mówiąc:..."

Bubu z Montparnasse - strona 52
" — Ale nie, nie, nie... Wróciwszy do domu Piotr napisał do Berty: Moje drogie maleństwo, przykro mi pisać ten list, bo tobie też będzie przykra go czytać. Jesteś chora, moja Berteczko, chciałbym być przy tobie, żeby cię pocieszyć i dać ci poznać, ż e cierpię z powodu..."

Bubu z Montparnasse - strona 53
" tobie. Oczekują z wielką niecierpliwością na twoją odpowiedź, bo chciałbym wiedzieć, czy nie. zasmuciło cię za bardzo to, co piszę. Kocham cię wciąż i kocham cię jeszcze bardziej, bo jesteś chora.   Ucałowania od twojego..."

Bubu z Montparnasse - strona 54
" mają ci za złe bardziej niż ja ale ja nie słucham niczyjej rady i dlatego cierpię w milczeniu. Musisz wiedzieć że nie jestem żadną świńską dziwką bo gdybym chciała mogłabym i ja z kolei zarazić innych mężczyzn, ale ja wolę żeby mnie tu leczono, potem kiedy..."

Bubu z Montparnasse - strona 55
" mieć takiej dziewczyny jak ja, gdyż ja słyszysz jestem najlepszą dziewczyną jaką można znaleźć w Paryżu i zawsze tak było. W końcu raczyłam odpowiedzieć na twój list i powiedzieć ci co o tobie myślę mimo ze cię nienawidzę.     Berta biedna nieszczęśliwa..."

Bubu z Montparnasse - strona 56
" Część druga   ROZDZIAŁ VI Berta pozostała w szpitalu przez półtora miesiąca. Maurycy czekał na nią, jak czeka się na codzienny chleb, przychodził w każdy czwartek i niedzielę na widzenia. Mówiła: „Lekarze chcą mnie zatrzymać jeszcze przez miesiąc". „..."

Bubu z Montparnasse - strona 57
" chu i przygody, wydawały mu się dniami przeszłości, dniami ze starego czasu, kiedy żyło się z ludźmi. Miał kilka wspomnień: Berta ziewająca jak tylko można, kręciła się po pokoju coraz bardziej ociężała. Mówiła: „Nudzę się". Odpowiadał: „Jak się nudzisz, mogę ci dać..."

Bubu z Montparnasse - strona 58
" kto kradnie z potrzeby, robi to zbyt gorączkowo i traci pewność siebie. Przyszło wreszcie znużenie suchym chlebem. Brzuch przypominał mu o wszystkim. Czuł śmieszny ciężar sera brie, ucisk złego pokarmu i głodu. Bunt mruczy w ciele, zapach sera powoduje mdłości, mocny człowiek..."

Bubu z Montparnasse - strona 59
" sie było szesnaście franków, kasa zawierała tylko szesnaście franków! Wtedy złapali wszystko: znaczki, ofrankowany papier, cygara, papierosy i tytoń. Napełnili kieszenie, potem koszule, potem zaś porobili zawiniątka z chusteczek. Gdy wychodzili, ulica była jeszcze pusta i rozstali..."

Bubu z Montparnasse - strona 60
" filitycznego wrzodu. Blanka mówiła to głosem przejętym, iako przekazicielka ważnej sprawy, z minami i gestami, i z poczuciem towarzyszącej temu sławy, jak gazeta puszczająca w obieg jakąś ważną wiadomość. Potem nastąpiło całkowite milczenie, w czarnym szpitalnym powietrzu,..."

Bubu z Montparnasse - strona 61
" pośród wspomnień mężczyzny. Przypomniała sobie Piotrka, którego oskarżała w nieszczęściu i który napisał do niej, przysięgając, że nie jest winny. Przysiągł jej tak, jak lubiła, żeby wyglądała przysięga — na głowę swojej matki — ponieważ wtedy jest to prawdą...."

Bubu z Montparnasse - strona 62
" ROZDZIAŁ VII I tak pewnego wieczoru Berta wyszła ze szpitala Broca. W letni wieczór czy wieczór jesienny?... Ale piękne dni są poza życiem. Był to wieczór i Berta nie miała w kieszeni ani jednego su. Poszła odnaleźć Piotrka, tak jak idzie się odnaleźć sto su. W swoim pokoju..."

Bubu z Montparnasse - strona 63
" W pokoiku za sklepikiem meble na wysoki połysk zdawały się odbijać jej słowa i nadawać im siłą, jako przykładowi mądrości przeciwstawionej zboczeniom. Czysta i dobrze uczesana mówiła z oburzeniem porządnej kobiety, ale koniec końcem, ponieważ jej syn nie zapominał o Bercie,..."

Bubu z Montparnasse - strona 64
" poczuciem pewności, spontanicznie znajdowała odpowiednie ruchy i słowa i, jeszcze zupełnie młodziutka, była dziewczyną publiczną, jak pan de Musset, całkiem jeszcze młodziutki, był poetą. Syfilityczką była z powołania i żadne spojrzenie ku przeszłości nie budziło w niej żalu,..."

Bubu z Montparnasse - strona 65
" Tak więc po wyjściu ze szpitala Broca Berta żyła przy swojej siostrze. Przy siostrze, gdyż uczucia rodzinne są silniejsze od innych uczuć, a siostra pozostanie siostrą, cokolwiek by się wydarzyło... Więc Berta ulokowała się u Blanki, która była mocna i umacniała ją trochę...."

Bubu z Montparnasse - strona 66
" su, z pijakami, którzy nie mogą się niczego doliczyć i aż ślinią się myśląc o miłości, a potem zasypiają i tak się ich zostawia... Sutenerzy o brudnych mordach przechodzili ocierając się o nie, rzucając słowa, spojrzenia, jak kruki bijące skrzydłami. One spoglądały na nich..."

Bubu z Montparnasse - strona 67
" za piętnaście centymów kawą i kieliszeczek i o czwartej nad ranem wracała na Montrouge z pełną sakiewką i zadowoleniem w sercu. Berta pracowała na bulwarze Sébastopol i Wielkich Bulwarach, biorąc na uczucia. Od zaczesanych włosów i bladej twarzy aż po nogi poruszające się pod..."

Bubu z Montparnasse - strona 68
" chodzi i zarabia na życie, gdyż bardzo trudno jest uczynić inaczej. Mężczyzna zatrzymuje się i mówi do niej, gdyż dałeś nam kobietę jako rozkosz. Poza tym kobieta ta jest Bertą, a zresztą wiesz wszystko. To nic. To tygrys, który jest głodny. Głód tygrysów podobny jest do głodu..."

Bubu z Montparnasse - strona 69
" się koło niej i pocałował ją w oczy: „Teraz jesteś bardzo podobna do kobiety, którą tak kochałem i którą utraciłem". I nic innego nie robił, wsparł się łokciem o poduszkę, ona usnęła, a on całą noc gładził ją po włosach. Są takie piękne serca, które zostały..."

Bubu z Montparnasse - strona 70
" białym ciele obok pożądań, które umieścił tam Bóg. Blanka, Berta i inne żyją obok siebie i są wielkim stadem, jedna przy drugiej, jako przykład i jako nauka. Powietrze prostytutek pachnie najpierw wolnością życia, ale gdy zejść niżej, cuchnie przez cały dzień jak po tysiąc..."

Bubu z Montparnasse - strona 71
" Poznała Azteka z Grand-Montrouge, kiedy wracała pewnej nocy. Stał na rogu ulicy, blady i szczupły, z twarzą podaną naprzód i napiętymi pragnieniami. Gdy podszedł do niej, czuła wyraźnie, że tutaj szkoda słów i że mężczyzna może wszystko, jeśli patrzy światu prosto w oczy...."

Bubu z Montparnasse - strona 72
" — Daj mi bacik, postrzelam trochę. Kiki pobawił się z pięć minut, a potem służąca chciała odejść i zabrać bat. — O co chodzi? — powiedział Kiki. Gdy przybliżyła się, żeby odebrać mu bacik, Kiki cofnął się i trzaskał batem przed twarzą dziewczyny mówiąc: — Nie..."

Bubu z Montparnasse - strona 73
" dzieścia lat to miłość, ale miłość to pieniądze. Brałem nieco miłości z tego, co oszczędziłem. I zaraz dostałem tej choroby. Moje biedne dziecko, nie jest to ani twoja, ani moja wina. Żyjemy w świecie, w którym biedni muszą cierpieć. Nie byłem ani dość bogaty, ani dość..."

Bubu z Montparnasse - strona 74
" dania tonem komendy, ale mówi się cicho, gdyż ludzie dobrze wychowani nie hałasują. Berta była urzeczona przepychem i mówiła: „Nieźle jest tutaj", ona, która znała tylko tanie bary z przedmieścia. Po kolacji usiedli w sąsiedniej kawiarni, żeby napić się kawy. Pora była lepsza:..."

Bubu z Montparnasse - strona 75
" Miała twarz całą w siniakach. Ale teraz on jest w więzieniu. I Piotrek go widział. Ujrzał tyle rzeczy w ciągu swoich dwudziestu lat i pochylał głowę jak Adam, gdy zobaczył, że na świecie jest zło. O Panie, tyle jest zła na świecie! Masz przed oczyma kobiety, które są twoimi..."

Bubu z Montparnasse - strona 76
" liście ten naelektryzowany palec, dotykający was delikatnie i tak jak potrzeba, i zapuszczający się w głąb, gdyż trzeba zapuścić się w głąb rany, nim się ją wyleczy. W tym czasie właśnie Ludwik opowiadał Piotrkowi: — Czytałem Ewangelię. Pewnej nocy Jezus z uczniami poszedł..."

Bubu z Montparnasse - strona 77
" dzień mógł płakać, ale Dobra Nowina nie umarła. Śpiący zachowali ją, gdyż Duch jest silny, jeśli nawet Ciało mdłe. Uratowali wiele dusz: świętego Franciszka z Asyżu i świętego Wincentego a Paulo. A nas, mój przyjacielu, odnalazła publiczna dziewczyna. Nauczymy ją, że życie..."

Bubu z Montparnasse - strona 78
" — Otóż to, mała, dlaczego trzymasz się ciągle tego zawodu? Właśnie. Gdyby Maurycy miał trochę pieniędzy, otworzyłaby pracownię kwiatów. Miałaby dwie pomocnice, którym płaciłaby dwadzieścia albo dwadzieścia pięć su dziennie i które dałyby jej trzy razy tyle. A potem..."

Bubu z Montparnasse - strona 79
" sisz wiedzieć, że mężczyzna i kobieta znajdują szczęście, gdy mogą cierpieć razem. Ja jestem zupełnie sam i gdy przyjaciel do mnie przychodzi, wydaje mi się, że nigdy już nie będę sam. Wpada do mnie wieczorem przed kolacją i jemy razem. Potem też można mnie zastać. Zostaniesz..."

Bubu z Montparnasse - strona 80
" dy miała już dosyć, jakby jej ręce i nogi poodpadały, i nie czując krzyża. Nigdy nie przychodziła, kiedy była wesoła, gdyż wtedy istnieją ulice, gdzie można być szaloną, sutenerzy, z którymi radość jest bardziej gęsta, a kurewskie pieniądze rzuca się na kontuary...."

Bubu z Montparnasse - strona 81
" — Nic się nie dzieje. Wstałam dopiero o trzeciej po południu i w ten sposób zupełnie nie czułam głodu. Było to pewnego grudniowego wieczoru. Był to zły grudzień z lodem i wiatrem, przemierzający ulice jak władca, ponad naszymi ludzkimi uczuciami. Przenikał aż do szpiku kości i..."

Bubu z Montparnasse - strona 82
" Myślał także: „Powinienem zdać egzamin na kierownika w Zarządzie Dróg i Mostów. Zaraz by pomyśleli, że mi już nie zależy na tej pracy. Pracuję więc, potykam rtęć i nie wiem, kiedy nadejdzie czas trzecich objawów, jeśli będę mógł żyć". Pośród tego wszystkiego ktoś..."

Bubu z Montparnasse - strona 83
" siąc żelaznych pięści, ciężary się mieszają i ciążą wraz z dniami, zmartwieniami, otrzymanymi ciosami, ze złem, które się sprawiło, z nocną włóczęgą. I nadchodzi wieczór, kiedy wszystko się kończy, gdy już tyle pysków nas pokąsało, że nie mamy siły utrzymać się na..."

Bubu z Montparnasse - strona 84
" ROZDZIAŁ IX   A potem grudzień i Nowy Rok, wszystko przeszło; ale od odejścia Blanki czas przechodził z trudem, jak gdyby i jemu zabrakło przyzwyczajenia. Pewnego razu o czwartej po południu Berta przechodziła bulwarem Sébastopol koło kościoła Saint-Leu. Jest to kościół..."

Bubu z Montparnasse - strona 85
" nii. Byłyśmy takie szczęśliwe, że jedziemy dorożką. Zresztą mnie właśnie matka najbardziej kochała. Mówiła mi: Cbodź, Berto, zrobię ci loczki i ułożę ci włosy». Chodziłam pilnie na katechizm i wciąż lubię miesiąc maryjny. Moja matka była bardzo dobra, nie taka jak inne..."

Bubu z Montparnasse - strona 86
" Po kolacji, gdy siedzieli w kawiarni, nagle ją to wzięło: — A zresztą, głupia jestem, że się przejmuję. I zaraz chwyciła karafkę z alkoholem, nalała sobie do kieliszka zdecydowanym ruchem, potrząsając nieoczekiwanie głową. I naprawdę popychały ją dziwne myśli, wirowały..."

Bubu z Montparnasse - strona 87
" wią: „Na szczęście masz dobry charakter, zawsze się śmiejesz". W nosie ich mam. Teraz będę się bawić. To prawda, miałam dzisiaj wieczór atak nerwowy, i proszę, czy mi to coś dało? Czy jak człowiek psuje sobie krew, to mu się przez to kieszeń napełnia? No, zobacz, jaką minę..."

Bubu z Montparnasse - strona 88
" ci: „Powinnaś zapomnieć o tym mężczyźnie, gdyż rzucił na twoją głowę ohydę samców". Ale ja klękam u twoich stóp i proszę cię: jeśli ma rany, zatamuj płynącą z nich krew. Powiedz mu „Myślę o tobie, który jesteś w głębi piekieł, i posyłam ci mój oddech, aby..."

Bubu z Montparnasse - strona 89
" nie zaznała, musiała więc gestykulować i wybuchać wielkim śmiechem. Wreszcie wyszli. Ulica była czarna od odwilży, gwiazdy dziurawiły niebo i spadały jak grad, hałasy toczyły się jak grzmoty, zaś Berta dygocąca w czystym upojeniu powtarzała: — Nie wiem, co się ze mną dzieje,..."

Bubu z Montparnasse - strona 90
" ojciec zobaczył nagle Blankę na ulicy de la Gaité w ramionach sutenera. Wrócił do domu, oparł łokcie na stole i powiedział: „Miałem trzy córki i musiało się akurat tak zdarzyć, że zostały dziwkami". I wielkie łzy spływały mu po brodzie. A teraz umarł, to znaczy stała się..."

Bubu z Montparnasse - strona 91
" długie dni czuła w ustach smak tego wszystkiego: że ojciec już nie żyje, smak kamienia i popiołu, bulwaru Sébastopol i szpitala, gdzie się zdycha. Cały jej zawód był tego pełen, wszystkie dni syfa i hańby, i pokoje hotelowe, gdzie człowiek kładzie się na łóżku jak zwierzę..."

Bubu z Montparnasse - strona 92
" umyśle życie tworzyło pewien obraz, widziała mianowicie przed swoimi oczami dwoje nierozwiniętych ramion, nad którymi zawisły ciężkie ciosy. Było jej żal samej siebie i wymawiała dziecinne słowa: „Biedna malutka Berta!" Wtedy zobaczyła, jak powstają wielkie uczucia, tak jak..."

Bubu z Montparnasse - strona 93
" będę już miała dniówek za dziesięć franków, jak na Sébastopol, ale kiedy sobie to przypomnę, robi mi się ciężko na sercu. Na pewno dlatego, że nie jestem taka mocna jak moja siostra Blanka. A zresztą wcale z tego nie korzystałam. Nie wiem, co trzeba mieć, żeby uprawiać ten..."

Bubu z Montparnasse - strona 94
" działa mu wielkie nowiny: „Rozumiesz, miałam dość". — Wiesz, co teraz zrobię? Wynajmę pokoik za pięć franków tygodniowo, nie więcej. Zamieszkam w tej dzielnicy. Zobaczysz, stary. Prędzej czy później skończy się to małżeństwem. Co wieczór, jak będziesz chciał, pójdziemy..."

Bubu z Montparnasse - strona 95
" ROZDZIAŁ X Tak więc Piotr i Berta spali przytuleni plecami, była trzecia nad ranem, jedna z tych nocy, gdy gościła Miłość. Czuł ją koło siebie jak równy oddech spokojnego życia, jak pewność szczęścia, które już nas nie zaskakuje. Spała, gdyż była zmęczona, i to..."

Bubu z Montparnasse - strona 96
" nym zamachem poczuła wszystkie policzki, które otrzymała. Bubu mówił: — Niech pani wstaje. Wyprostowała się na łóżku, ze zmarszczonym czołem, wszystko w niej zamarło, czuła, że jest jej tak słabo, że nie wie, jak wydobyć słowo. Powtarzał: — Wstawaj! Ponieważ nie..."

Bubu z Montparnasse - strona 97
" — Jesteś zmęczona, mała? Piotr miał likier pomarańczowy. Bubu chciał nalać sobie kieliszek, ale zatrzymał się: — Muszę umyć ten kieliszek. Trzeba z tą panią uważać. Pani ma syfa, ma wrzody w ustach. Berta ubierała się i ubranie ześlizgiwało się po niej jak cisza nocna,..."

Bubu z Montparnasse - strona 98
" zależną tylko od własnej chęci. Teraz wkładała spódnicę i bluzkę. Wielki Julek powiedział: — Widzi pan, że zachowaliśmy się jak przyjaciele. Wiemy, kim pan jest, a pani powiedziała panu tylko to, co chciała. Pozwoli pan, że skręcę sobie papierosa przed wyjściem i że..."