www.chezlautrec.com.pl

Bunt na "Elsynorze" cz. 5
London Jack


Bunt na "Elsynorze" cz. 5 - strona 1
" Osłonięci w ciemnościach, objęci i przytuleni do siebie mówiliśmy o miłości i snuliśmy tęczowe plany. Ja wyznaję, byłem za pośpiechem. Przybywszy do Valparaiso, twierdziłem, możemy nająć nową załogę i nowych oficerów i posłać Elsynorę w dalszą podróż. Sami zaś..."

Bunt na "Elsynorze" cz. 5 - strona 2
" biorąc moją rękę i przyciskając dłoń moją do swego policzka. — Co czujesz? — spytała. — Gorący policzek, bardzo gorący policzek. — Czerwienię się przez to, co naiwność twoja zmusza mnie powiedzieć ci — wyjaśniła. — Powiedziałeś przecie, że o ślub łatwo..."