www.chezlautrec.com.pl

Burza : obrazek z dziejów Lwowa
Papi Jadwiga


Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 1
"   Tanie książeczki dla młodzieży,   I.   BURZA.   Obrazek z dziejów Lwowa.   przez Teresę Jadwigę z rycinami. Warszawa. Nakładem Księgarni A. Rzążewskiej i J. Lisowskiej, Marszałkowska 99. Druk Józefa Sikorskiego, Warecka..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 2
" Дозволено Цензурою Варшава 5-го Iюля 1897 г. "

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 3
" I. Dawno już, bardzo dawno temu, bo jeszcze w wieku XVII, w mieście Lwowie na przedmieściu Kaliskiem wznosił się skromny dworek Jana Sępa, znanego wówczas w kraju płatnerza, który dostarczał zbroi pierwszym panom w Rzeczypospolitej. Za dworkiem Sępa ciągnęły rzędem dworki..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 4
" a z okien kuźni ogień nie świecił krwawo. Sęp przybrany świątecznie, siedział na darniowej ławce opodal płota i wypatrywał, czy ulicą który z sąsiadów nie idzie. Niedziele spędzał on zawsze z rodziną, lecz lubił gdy przyjaciele nawiedzali w święto ubogi jego domek; wówczas..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 5
" gnać mu nóżkę od buzi, a on mocował się z nią z uśmiechem; druga nachyliwszy gałązkę wierzbiny do główki dziecka, muskała młode mi listkami jego czoło. Dziecina podnosiła wzrok w górę, szukając oczyma gałązki i śmiała się srebrnym głosikiem, dźwięcznym, serdecznym, a..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 6
" letnią Jolantę. Bliźniacy niepodobni byli do siebie: chłopak był rumiany, czerstwy, ogorzały; ona smukła i biała jak lilijka; jego oczy gorzały życiem, jej — smętnie patrzały w jasne błękity nad nią rozpostarte — i ona, jak Zuzia, kubraczek niebieski miała na sobie, ale..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 7
" Na twarzyczce Zuzi odmalowała się ciekawość, aż przechyliła się do połowy za płot, by przypatrzeć się lepiej jadącym; lecz jakież było jej zdumienie, jakiż zachwyt Jurka, gdy rycerze owi dotarłszy do nich, zatrzymali konie — a ten który najświetniejszą zbroję miał na..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 8
" także, znużeni drogą jesteśmy, głodni też nieco i spragnieni — Chociażbyście panie dziesięciu druhów przyprowadzili, jeszczebym dla każdego znalazł pomieszczenie — odparł Sęp kłaniając się powtórnie.— "Gość w dom, Bóg w dom", mówili ojce nasi. Pamiętam o tern i rad..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 9
" — Jolanciu! — zawołała — a wołanie to zbudziło z zadumy, siedzącą w głębi ogródka dzieweczkę i pobiegła wnet do matki. — Zabierz dzieci, uśpij je, później przyjdź do izby gościnnej — rzekła do niej matka, pomożesz mi stół nakryć. Gości mieć będziemy na..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 10
" — Niezwykłych mamy chyba gości — odezwała się Jolanta, patrząc zdziwionem okiem na te niezwyczajne przygotowania. — Pewno, że niezwykłych — odparła Zuzia —rycerzy z Krakowa... Ale ty wolałabyś jakiego pobożnego pielgrzyma, wszak prawda, siostrzyczko?—dodała z uśmiechem...."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 11
" umknąć z izby, lecz spostrzegł jej zamiary pan ze Zbaraża i zaszedł jej drogę. — Nie uciekaj dzieweczko, rzekł — lepiej smakuje mi niewieścią ręką puchar nalany; proszę byś mój napełniła. Jolanta została ale niechętnie. Zuzia rzuciła jej zazdrosne spojrzenie, i..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 12
" — Trzech obrano: — rzekł pan ze Zbaraża — Dominika Zasłowskiego, Mikołaja Ostroroga i Aleksandra Koniecpolskiego... Pierwszy ma pełne piwnice złota, więc będzie miał czem wojnę prowadzić; drugi w głowie naukę, trzeci męztwo w sercu, bo młody jest jeszcze. Powiedzie się nam..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 13
" — A o elekcyi zamyślacie? — zapytał naraz Sęp. — A jakże, już dzień naznaczony i miejsce. Już się zjeżdżali do stolicy z różnych stron posłowie, gdy my na wyprawę ruszali—odparł pan ze Zbaraża — pewnikiem królewicza Jana Kazimierza, brata nieboszczyka okrzykną i..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 14
" — Chcecie czoło wieńczyć laurem — odparła — sława i rozgłos wam się marzą: czyż nie wiecie, że laury i wojna bólem darzą serca matek, dziatki sierotami czynią? — Pięknie powiedziałaś dzieweczko — zwrócił się do niej, zdziwiony tak mądremi słowami pan ze Zbaraża...."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 15
" miłą i takiego pacholęcia jak ty, nie wziąłbym na nią za nic. Rośnij ku szlachetniejszej sprawie, — Ja jednakże żałuję, że nie idę — odparł Jurek. — Bo jeszcze nie wiele rozumiesz — odezwał się stary Sęp, poczem zwrócił się do gości. — Strasznych mordów pono..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 16
" — Nie pochwalam ja tej zemsty, ino fakt przytaczam — tłomaczył się Sęp. — Jeden i drugi na potępienie zasługują. Pan ze Zbaraża targnął wąsa. — Najczęściej tak bywa, iż za winę jednego cierpią dziesiątki, tysiące czasami — mruknął.— A no, nie wygrzebywać nam..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 17
" Nie wszyscy jednakże spali, Jurek całą tę noc ani na chwilę oka nie zmrużył, a gdy świt przedarł się zaledwie przez maleńkie okienko jego izdebki, wstał cicho, by nie zbudzić Bolka, który sypiał z nim na jednem posłaniu i wysunąwszy się z domu, podszedł pod okna izby, którą..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 18
" mądrym i dobrym, to większa zasługa człowieka niżeli być walecznym: przypomnij sobie, co ci wczoraj siostra powiedziała. Jurkowi potoczyły się łzy z oczu, lecz nie śmiał więcej prosić. Tymczasem nadciągnęły hufce, goście pożegnali płatnerza, skoczyli na konie, jakie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 19
" ziono szaty, bieliznę i naczynia srebrne panów, lub zwinięte namioty i sprzęty, broń i amunicyę, a na samym końcu tego hufca olbrzymiego ciągnęły zwolna działa różnego kształtu. Tak świetnego zbrojnego orszaku nigdy jeszcze chyba nikt w Rzeczypospolitej nie widział, nawet konie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 20
" dochodził; był spokojny, że ojciec nie pyta o niego, nie potrzebuje go przy pracy... Wtem dobiegło go z ogródka wołanie. — Jurasiu! Jurasiu! Poznał głos Jolanty; niepodobną była do niego pod żadnym względem, jednak lubił ją więcej, niż inne rodzeństwo, może dlatego właśnie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 21
" — Oj ta wojenka, ciągle mi w głowie, westchnął Jurek. — Ludów szczęściem jest pokój, bracie, nie wołaj ty wojny — odparła Jolanta — wojna to upiór ludów, to upiór rodzin. furek schylił głowę w milczeniu, nie przekonała go wszakże. — A jednak będę z czasem rycerzem,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 22
" żnie widać było perłowe kontusze i kolorowe żupany, pasy lite lub jedwabne, bo w stroju tym lubowało się ówczesne mieszczaństwo, tu i tam spostrzedz też było można węgierską bekieszę, koronkami bramowaną, lub upstrzoną złotem pelerynę hiszpańską aksamitną. Poważniejsze..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 23
" Święta pamiątko śmierci Pana mego, Żywy pokarmie człowieka nędznego Spraw by me serce z Tobą samym żyło, A nadewszystko w Tobie się cieszyło." Drżały szyby w oknach kościoła, głosy ludzkie przedzierały się przez nie i na ulicę wybiegały, gdzie ci, którzy już do..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 24
" u sukni: frędzlę krętą i postanowiła zaraz po nabożeństwie zapytać, gdzie ją nabyła; u drugiej wpuszczone w sukni błękitnej bryty złote, u innej pięknym broszczem spódnicę oszytą, to jej płoszyło z ust modlitwę; opamiętywała się niebawem, wtedy składała natychmiast ręce..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 25
" kilka kufli piwa i siadłszy przy stole gawędził o bieżących wypadkach, a chłopcy jego i dziewczęta połączywszy się z sąsiadami, dążyli tymczasem do domu. Jolanta szła poważnie zadumana, trzymając się zdala od hałaśliwych gromadek; Zuzia ująwszy dwie przyjaciółki za ręce..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 26
" W czasach jeszcze pogańskich obchodzono w niektórych stronach naszego kraju święto zwane "Rusałkami" na które kościół chrześcijański klątwy nie rzucił, lecz pozwolił zachować ową uroczystość jako zabawę ludową. Obchodzono Rusałki zwykle w dzień Zielonych Świątek...."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 27
" czących ciągnęły gromadki córek kmiecych także z wianuszkami, także strojne i barwne, nuciły one pieśń starodawną, na cześć owej uroczystości utworzoną. "Rusałeczki ziemlaneczki Na dub leźli koru kryzli My wianeczki zawili I jajeczniczu pojęli."  ..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 28
" dzać, bijąc ich po rękach i po głowie. Śmiechy się wzmogły, chłopcy uciekli z krzykiem, a baby stojąc z powagą nad wodą patrzały na płynące wianki, wtem jedna zawołała: — Zuzuniu Sępowa. Rusałki pobrały prawie wszystkie twoje wianki. Zuzia wyrwała się z koła tańczących,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 29
" "Rusałeczki ziemianeczki Na dub leźli, koru kryzli ".   Zanuciła głośno i skacząc wróciła do jasnowłosej Hani. — Słuchaj mileńka moja — rzekła do niej, obejmując ją w pół — nasi ojcowie zamienili kiedyś między sobą obrączki i przyjaźń swoją tym ślubem..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 30
" Chłopcy przyspieszyli kroku, nim do drzew dopadli, już wietrznice zeskoczyły z gałęzi i chyżo lekko jak motyle biedź do domu poczęły, szumiąc spódniczkami i wołając: — Nie gońcie nas, bo was zawiedziemy do koralowych pałaców, pod wodą rosnących i w niewolników swoich..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 31
" wno głodni i zmęczeni jesteście; Jolanta wam usłuży, a wy opowiecie nam, coście robili. Chłopcy spuścili siostry na ziemię i siedli obok ojca, Zuzia obok matki, poczem opowiadali naprzemian, jak się gonili, jak śpiewali, jak tańczyli, jak ich baby parzyły pokrzywami i wróżbami..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 32
" Twej się polecam opatrzności Boże Miej mnie w opiece. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Modlitwa brzmiała głośno, echo niosło nutę łąkom, łąki okolicznym lasom powtarzały i pobożny hymn biegł coraz dalej, coraz donośniej brzmiał we dworku, nastroił uroczyście..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 33
" chasz za wojną, która burzy takie ciche szczęście, jakie naszym jest udziałem, a jakie wielu straci niebawem lub już straciło. To rzekłszy westchnęła. — Chłopak zwrócił się do niej. — Tobie zawsze smutne myśli w głowie — odparł z wymówką. — Tyś gonił Rusałki, ja..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 34
" II. Lato dobiegało do końca, a mieszkańcy Lwowa nic jeszcze nie wiedzieli, czy elekcya odbyła się już, kogo na niej panowie królem obrali, czy ci, którzy poszli na bój, już starli się t wrogiem. Sęp wszakże wiedział o tem, że kraj gotuje się do wojny, bo roboty miał nad miarę,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 35
" który jest podporą matki i śpiewam sobie spokojnie: "Chwała Panu Przedwiecznemu niechaj będzie". A na wojnie co: hałas, jęki i przekleństwa uszy ci wiercą, pociski huczą koło ciebie i zwalają z koni twoich towarzyszy: patrzeć musisz na ich męki, na ich rany i pobiedz im z pomocą..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 36
" Tak często sprzeczali się bracia, a rycerzy z powrotem jak nie widać, tak nie widać. Ani słychu o nich. Pewnego popołudnia, po dniu pracowicie spędzonym w warsztacie, Jerzy rzekł do ojca. — Pozwólcie mi ojcze iść na łowy ze strzelbą. — A idź — odparł Sęp — ale nie wracaj..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 37
" — Żeby tak spotkać: rycerzy wracających z boju! — westchnął po chwili Jerzy. — Alboż wracają już? — spytała siostra. — Przecież kiedyś wrócić muszą; poszło ich 40,000 na bój, wszyscy wyginąć nie mogli — odparł. Zuzia się zastanowiła. — Co mi tam, jutro pójdę..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 38
" noszącą się naprzeciw nich jakąś postać w łachmanach, która obudziła w sercu dziewczynki przerażenie. Gdyby bowiem obdarty był tylko ów tajemniczy wędrowiec!... lecz miał on twarz zarosłą, jak dziki, pyłem i potem ubrudzoną. Wzrok posępny, przestraszyć mógł łatwo każdego...."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 39
" — A gdzież szabla wasza, gdzie tarcza, gdzie koń ? Obcy rozśmiał się z goryczą. — Tatarom teraz służą — rzekł —Tatarów wziął sobie do pomocy Chmielnicki. — A gdzież wasi towarzysze ? — W różnych stronach; w ucieczce szukaliśmy ocalenia, więc różnie się..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 40
" Zwrócili się ku domowi: szli spiesznym krokiem, na wędrowca się nie oglądając. On chwilę gonił ich ponurym wzrokiem, poczem powlókł się zwolna w przeciwnym kierunku. Na ganku zastali ojca, Jolantę i Bolka: przysiadłszy przy nich na wschodkach, poczęli opowiadać o spotkaniu: Zuzia,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 41
" Jerzy zerwał się, a oczy mu zapałały. — Co mówisz siostruniu? tu u nas będą się bić?—zapytał głosem wzruszonym—nie usiedzę wtedy w warsztacie, nie usiedzę dalibóg! Mam strzelbę, pójdę na wroga. Jolanta spojrzała pełnemi łez oczyma w niebo. — Panie oddal od nas idącą..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 42
" tem płatnerza, zawsze ja stanę odważnie w obronie tego, co mi jest drogie jak relikwie męczenników, jak Przenajświętszy Sakrament! — Teraz tyś mi bratem! — wykrzyknął Jurek i uścisnął go. Przy wieczerzy Sęp był tego dnia tak ponury, iż żadne z dzieci odezwać się nie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 43
" Tam zastał "ojca w kożuchu i w czapce baraniej. Blady posępny Sęp tak był zapatrzony w dal, że wszystkie inne jego zmysły były nieczynnej syna nie usłyszał. Jerzy stanął tuż obok niego i patrzał także. Niebawem ożywienie zniknęło z jego oczu, a natomiast przerażenie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 44
" się dowiedzieć, co się stało. Bodajby krążące od dni kilku pogłoski, mylne były. Jerzy uchwycił jego rękę i do ust poniósł. — Weźcie mnie ze sobą, tatusiu — rzekł. — Pilnuj warsztatu, póki nie wrócę — odparł Sęp — czeladź zagnaj do roboty. Jurek westchnął, lecz..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 45
" przyszedł wreszcie wyczekiwany. Starsze dziewczęta i chłopcy skoczyli do niego z radością: on czapkę Jolancie powierzył, Jerzemu kij sękaty, siadł przed talerzem napełnionym mlekiem warzonem i łokieć o stół wsparłszy, położył głowę na dłoni. W oczach jego paliły się..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 46
" Konstantynowa. Rozpoczęto harce, które najczęściej kończyły się dla naszych pomyślnie: drobne to były utarczki, nie trwały nigdy dłużej nad parę godzin — nocą spoczywano spokojnie... Aż ty wieczora jednego schwytali szpiega, który dobrowolnie opowiedział, iż do Chmielnickiego..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 47
" bując wsie... Mówią, iż lada chwila spodziewać się go tutaj możemy. — Niechaj przyjdzie: powitamy go, jak na to zasłużył — szepnął Jerzy i uśmiech przewinął się po jego ustach. Jolanta podniosła oczy ku obrazowi Bogarodzicy na ścianie wiszącemu. — Najświętsza Panno,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 48
" — A jakiemi oczyma patrzą na lud wodzowie?—zapytał ojca Jerzy—chyba nie śmią nań patrzeć. — Ostroróg szedł ze spuszczonemi oczyma do pałacu arcybiskupa, gdzie wodzom mieszkanie naznaczono — odparł Sęp. — Zasławski w zasłoniętej karecie dojechał, Koniecpolski minął..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 49
" kazy pani. Sępowa poleciła Jolancie dzieci, poczem wspólnie z Zuzią zajęła się zakupieniem żywności: wysłały pachołków na wieś po drób, mięso wołowe, piwo i wódkę; ładowały śpiżarnię i piwnicę przyniesionemi prowiantami; liczyły pieniądze, klejnoty i srebro, jakie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 50
" — Jeśli głównym wodzem nie obiorą teraz księcia Wiśniowieckiego i zaległego żołdu nam nie wypłacą, rzucimy służbę. Około południa Sęp kazał wrócić synom do domu, sam zaś udał się do kościoła 00. Bernardynów. Już zastał tam zebraną radę miejską. Wessel, Pac,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 51
" one niezmięszane ich wzrokiem badawczym, przystąpiły zwolna do koła obradującego i postawiły stołki na stole, poczem owa niewiasta w świeckiej szacie odezwała się poważnym głosem. — Los kraju rodzinnego zarówno niewiastę jako was mężów obchodzi. I nas ta ziemia żywi swoim..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 52
" wa, tem większa, że piękny przykład obudził szlachetne uczucia w sercu każdego. Więc poczęli radzić ze zdwojonym zapałem, z wiarą, że obronią miasto... Gdy wieczorem Sęp powrócił do domu, twarz miał pogodną. — Głównym wodzem wojska obraliśmy księcia Wiśniowieckiego —..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 53
" — A wam co? — zapytał. — Jakto, nic jeszcze nie wiesz? Jeremi Wiszniowiecki nas zdradził — odezwała się Sępowa, On czoło nachmurzył. — Zdradził? — powtórzył zdumiony. — Na obronę Lwowa ofiarowane przez miasto pieniądze zabrał i opuścił nas; podobno do Zamościa się..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 54
" — Jeszcze wczoraj: — odpowiedział im Sęp — mieliśmy już list od niego. Ostrzega nas, iż Tatarzy ciągną ku nam; przysłał miastu na obronę rotmistrza Cichockiego z pocztem złożonym z pięćdziesięciu dragonów; trzeba będzie iść niedługo na wały i czekać nieprzyjaciela,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 55
" Sęp przystąpił do okna, popatrzał z brwią zmarszczoną. — To nie w mieście — odparł — poczem skinął na syna starszego.— Daj mi czapkę — dodał — i chodź ze mną. I wyszli razem: godzin parę nie było ich w domu, wrócili wreszcie. Sęp poważny i smutny, Jerzy z oczyma..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 56
" Jerzy długo usnąć nie mógł, lecz za to nad ranem ogarnął go sen twardy. Śniło się mu właśnie, iż jedzie naprzeciw Tatarów z rycerstwem, gdy wtem ktoś szarpnął go silnie za ramię; otworzył oczy — nad nim stał Bolek, — Idziemy na wały — rzekł do niego. On zerwał się z..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 57
" Niewiasty, młode dziewczęta i dzieci, odprowadzały mężów, ojców, braci, narzeczonych. Ciche łkania, mięszały się ze słowami pociechy, lub groźby dla najeźdzcy: — Nie damy się, odeprzemy ich, zmiażdżymy... Sępowa, zostawiwszy dzieci pod opieką Jolanty, odprowadzała ze..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 58
" w porządku rozmieszczone. Przy nich puszkarze, za puszkarzami żołnierze i mieszczanie uzbrojeni w szable, oraz rusznice; przy każdym kupiła się jego czeladź w topory, widły, noże i haki zaopatrzona. Sęp uścisnął żonę, na Zuzi czole krzyż nakreślił, a gdy matka pobłogosławiła..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 59
" — Hałła! hałła! — obiło się o niebiosy i Tatarzy poczęli spuszczać się szalonym pędem z góry. Sęp dobył z kieszeni dalekowidz, w jaki zaopatrzył się z domu wychodząc i począł się przyglądać. — Chmielnicki też ciągnie — odezwał się po chwili, podając lunetę..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 60
" pod niebiosy wołania "Nutę małojcy! nutę!". I z tem wołaniem, zbiegłszy z góry, rzucili się razem z Tatarami ku wałom. Działa zawarczały grożno, rozwarły paszczęki i posłały pociski na pnących się ku przedmieściu; nie wstrzymało to wszakże czerni, chociaż ten i ów powalił..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 61
" wać się poczęli. Czuł wszakże, że tatar silniejszy, że go opuszcza energija. Pomagał sobie rękoma, paznogciami, lecz coraz słabiej —w tem czyjaś szabla błysnęła nad jego głową i prawie jednocześnie krew ciepła bryznęła mu na ręce. Spojrzał: twarz Tatara wykrzywiła się..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 62
" Zdala, z konia nie zsiadając, przypatrywał się tej walce Chmielnicki; widać było jednak, iż co chwila jakieś rozkazy wydaje, bo ciągle rękami i ustami porusza; naraz wysunął się naprzód, coś krzyknął, lecz w zgiełku bitwy wyrazy jego utonęły. Oblężeni ujrzeli tylko z..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 63
" innych, by pozostali; będziemy czuwać. Ale ty Jerzy korzystaj z przerwy walki, poleć do matki, pozdrów ją odemnie, uspokój, że Bóg czuwał nad nami. Niechaj ci opatrzy podrapane przez Tatara ręce i twarz, poczem we dwoje zakopiecie klejnoty i pieniądze nasze w lochu — a gdy to..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 64
" Sępowa krzyknęła i wracać chciała ratować mienie, lecz Bolesław zatrzymał ją. — Myśl o dzieciach matko — rzekł — co ci będzie po sprzętach, jeśli dziatwa zginie! Pieniądze i kosztowności zakopane, mówiłaś, głęboko. Ogień majątku nam nie zabierze; gdy wróg się..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 65
" chwili ogródków; dym krztusił go, płomienie lubo nie dosięgały, parzyły jednak. Przeciskał się przez tłum kobiet z niemowlętami na ręku, wspartych na ramionach córek, starców niedołężnych, chłopiąt dźwigających szkatuły, zapewne z kosztownościami, lub pieniędzmi..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 66
" wi S, Magdaleny, goniąc uchodzącą tam ludność. Matka, siostry, maleńki braciszek, stanęli w pamięci Bolka, ogarnął w jednej chwili myślą grożące im niebezpieczeństwo. Nagle odzyskał energiję, zerwał się i pędzić począł z powrotem na cmentarz... Ostrzedz tych, których..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 67
" rych tak bardzo kochał, a nic uczynić dla nich nie był zdolen... Potem i słuch go opuścił i przed wzrokiem jego ostatecznie pociemniało. Leżał nieruchomy, cichy, obojętny już na wszystko to... Morze ogniste rozlewało się coraz szerzej na przedmieściu; czerwona fala zbliżała się..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 68
" Sęp i syn jego do odważniej szych należeli; prawie nie odpoczywali w walce, a kule wroga zdawały się ich lękać. — Czego ten Bolek od nas odbiegł — odezwał się pewnego ranka Jerzy do ojca — toć miał tu wrócić, Kto wie, czy tutaj nie jest bezpieczniej; pociski nas omijają......"

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 69
" łóżka, na którem go żłożyli i czekał co lekarz powie; ten zjawił się niebawem, zbadał rannego. — Żyje — rzekł niemal wesoło — omdlał tylko; rana nie jest niebezpieczną, za kilka dni chłopak wstanie z łóżka. Teraz dopiero z oczu Sępa stoczyła się łza ciężka, otarł..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 70
" gdyby nieprzytomny, odurzony ciosem który weń uderzył... Jerzy patrzał na nich zamyślonemi oczyma, nie rozumiejąc o czem szeptali. Przypominał sobie, co go spotkało na wale — i dziwił się, jak się dostał do szpitala. Ocknął się nareszcie Sęp, uścisnął powtórnie córkę. —..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 71
" ła. Odpisali oblężeni, iż Wiśniowieckiego i tych którzy byli pod Pilowcami, niema we Lwowie... Lecz hetman kozaków snać tej odpowiedzi nie uwierzył, bo szturm jeszcze natarczywszy przypuścił i całą noc nie ustawało strzelanie. O świcie rozległy się na ulicach miasta krzyki..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 72
" stanowienie potrzebuje potwierdzenia władzy, bo możliwem do spełnienia jest żądanie wroga, a my spełnić go nie chcemy. Najstarszy z rady, poważny Andrzej Wachlowicz, godność "konsula" spełniający, odebrał list i przeczytał głośno: Chmielnicki tymrazem żądał wydania w jego..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 73
" Taką odpowiedź poniósł Sęp na wały i posłano ją natychmiast Chmielnickiemu. Wszyscy byli pewni, iż lada chwila strzały tatarskie i kozackie działa rozpoczną na nowo swą czynność, tymczasem omylili się. Chmielnicki nie ponowił szturmu: wieczór i noc upłynęły spokojnie, a z..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 74
" żaden szablą mnie nie tknął nawet; wymordowawszy innych, oddalili się. W okół pokrwawione trupy mnie otaczały; byłam pewną że i ja do umarłych się liczę, bo ni ruszyć się z miejsca nie mogłam, ni głosu z piersi dobyć. Wtem posłyszałam czyjeś krwilenie, to mnie otrzeźwiło;..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 75
" I poszli we czworo; Sęp zabrał rydel ze sobą. Gdy dotarli na przedmieście Halickie, Jerzy przystanął i pełnym przerażenia wzrokiem rozejrzał się po zgliszczach i popiołach, dawniej pełnych wesela, gwaru i zieleni dworków. — Straszna to rzecz, wojna — szepnął. — Straszna —..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 76
" — Zbuduję nowy warsztat, wrócimy do pracy — odparł — praca da chleb ciału i pokój duszy. Jolanta spostrzegła, iż cierpiał, lubo pocieszyć ich usiłował; więc objęła go ramieniem. — Będę usiłować rozjaśnić osieroconą twą starość, ojcze — rzekła — przywdziałam..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 77
" nickiego i zanieść doń jednocześnie prośbę, aby więcej nie żądał od miasta. Wybrani zostali do spełnienia tej misyi: Andrzej Wachlowicz, Samuel Koszewicz, Krysztof Sachnowicz, Sęp i paru jeszcze. Jolanta poszła przypatrzeć się uroczystemu pochodowi posłów—namówił ją Jerzy,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 78
" cy, którzy skrzynie zdjęte z wozu dźwigali: skłonili się mu z godnością, on ledwo raczył skinąć głową w odpowiedzi... Wachlowicz wystąpiwszy naprzód, przemówił drżącym od wzruszenia głosem. — Co miasto mogło, to zebrało; pieniędzy nam brak, więc srebro i klejnoty..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 79
" — A my póty cię błagać będziemy, póki cię nie zmiękczymy — odparli posłowie i klękli wszyscy. — Ulituj się nad niewinnymi — ozwali się razem — miej serce dla tych, którzy nie grzeszyli przeciw tobie. — Nie mam go i mieć nie chcę! — krzyknął okrutny zwycięzca,..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 80
" — Gdzie skrzynka z pieniędzmi? — zapytał córkę. Jolanta podała mu ją: odebrał z jej rąk skwapliwie ciężar i nie mówiąc gdzie idzie, poco zabiera pieniądze oddalił się szybko. Ze szpitala skierował się wprost do kościoła 00. Bernardynów; tam znowu rada była zebraną...."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 81
" Minęła zima, w kraju wojna jeszcze nie ustała, lecz Lwów nie był więcej niepokojony... Jolanta wracała z garnuszkami od ojca. Sęp za otrzymane pieniądze od rady, zbudował sobie na gruzach spalonego, nowy warsztat. Roboty mu nie brakło, więc już uciułał trochę grosza i zamyślał..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 82
" uściśnie lada chwila, lecz wdzięczny obrazek znikł naraz, a inny, jak w panoramie, wystąpił na miejsce tamtego. Około płotu stoi Zuzia w wianku z róż na głowie, w kształtniczku srebrnym, w błękitnej sukience; w dłoni trzyma kwiatek, skubie listki i mówi: "Przyjdzie, nie..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 83
" — To tylko wspomnienia — szepnęła — już ich nigdy, nigdy nie zobaczę! Ból ścisnął jej serce, łezka z oczu spadła. — Oj ta wojna, ta wojna — dodała. W tem przystanęła, bo zdało się jej, że to co teraz zobaczyła naprzeciw siebie, to nie ułuda, nie marzenia, ale..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 84
" — Rozsiekali go Tatarzy. — A drugi? — I ten poległ. Umilkły obie, patrzały znowu na siebie smutne, oczyma pełnemi łez. — Oj ta wojna, ta wojna — szepnęła nareszcie Hania. — Gdzie mieszkacie teraz? — spytała Jolanta. — Na wieży kościoła św. Magdaleny. Organista..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 85
" nia, oczy spuściwszy.— Chciałam służbę przyjąć, ale matki chorej odstąpić nie mogę. Westchnęła, łzy wielkie, jak perły potoczyły się po jej wychudłej twarzy, Jolanta ją uścisnęła. — Żebrać nie będziecie, bo rada nie jałmużnę wam da, ale wasz własny grosz, toć..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 86
" jej ujęła. Chora poznała ją; zgasłe jej oczy ożywiły się. — Bóg mnie wysłuchał — szepnęła — umrę spokojna o Hanię. — Jakże ciężka dola wam przypadła, — szepnęła Jolanta. — Nie nam jednym — odparła spokojnie Kosowa — powtóre mogło być gorzej. Lwów ocalał..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 87
" bie da jej schronienie .. Jolanta biegła ożywiona, niemal wesoła, lecz przestąpiwszy próg celki wieżycy — zdrętwiała; bolesne łkania dobiegły ją zgłębi. Ujrzała Hanię klęczącą u nóg matki, która leżała cicha i pogodna; zdawała się im mówić. — Nie my jedni takiej..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 88
" POLECA SIĘ "TANIE WYDAWNICTWO DLA DZIECI I MŁODZIEŻY. 1. Sen Józia — powiastka, skrócona przez F. M. z pow. Zofii Urbanowskiej p. t. "Gucio zaczarowany" — Z rysunkami. Cena kop. 15. 2. Przygody Robinsona — streściła P. M. Z rysunkami. Cena kop. 12 1/2. 3. Antek sierota —..."

Burza : obrazek z dziejów Lwowa - strona 89
" KSIEGARNIA A. RZĄŻEWSKIEJ I J. LISOWSKIEJ 99 MARSZAŁKOWSKA 99 Poleca wydane własnym nakładem i w większej ilości nabyte dzieła dla młodzieży: Rs. Kop. Chrząszczewska Jadwiga. Gwiazda spadająca. Powieść dla młodzieży z licznemi rycinami ... Rs 1 — w ozdobnej oprawie ... Rs 1 k30..."