www.chezlautrec.com.pl

Błękitna książeczka : powieść cz. 3
Marrené Waleria


Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 1
" — Ale ty się przeziębisz, Marceli — mówiła zwracając się do męża, który zajęty Natalią, zapomniał, że sam był zmoczony i nieubrany. Idź się przebierz; Anna właśnie pali na kominku, by ogrzać łóżko dla chorej; zostaw ją naszym staraniom. Wszak jestem twoją uczennicą i..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 2
" — Ja? — odparł zdziwiony niepojętem wzruszeniem, malującem się na twarzy starej kobiety — ja ?... nie; musisz się mylić. — Oj nie mylę się, nie mylę; toć to te same włosy, które nieraz czesałam i zawijałam w loczki, toć to te usta, co śmiały się tak rozkosznie, i te..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 3
" Cecyljo — rzekł z niewypowiedzianą słodyczą w głosie — dziwne są zrządzenia losu, on sprowadził pod nasz dach księżniczkę Staromirską. Jakiż węzeł tajemniczy mógł istnieć pomiędzy wielką arystokratyczną rodziną, a cichym prowincjonalnym doktorem? czemuż nazwisko..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 4
" cie, co to byli za ludzie, stojący obok jej łóżka i krzątający się koło niej tak gorliwie. Stara kobieta na klęczkach oblewała łzami jej rękę, Cecylja lekko unosiła jej głowę, Marceli wlewał jej w usta jakiś napój, a szlachetna twarz jego pełna poważnej słodyczy, i wzrok..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 5
" Troskliwość około chorej także nie wzbudzała niczyjego zdziwienia; Marceli znany był pod tym względem z dziwactw swoich; żebrak czy książę, skoro znajdował się pod jego dachem i potrzebował pomocy, znajdował ją tam zarówno. Natalia więc unikała tutaj zupełnie poszukiwań,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 6
" serca, a szczerość uczuć nierozważnej dziewczyny budziła w nim współczucie. W każdym razie położenie jego było kłopotliwe. Trzeba było natychmiast przedsięwziąć poszukiwania, a i każdy krok podobny mógł tylko zwiększyć rozgłos tej smutnej sprawy i niepowrotnie zgubić..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 7
" stkiem dowiedzieć się z listu, i sama z własnego natchnienia pospieszyć za nauczycielem. Inaczej gdzieżby była? Te racjonalne przypuszczenia, jeś pod pewnym względem uspokoiły Emiliana, z drugie, strony pogorszały o wiele skandal wypadku. Korzystacie więc z pierwszego pociągu,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 8
" ta jak zmora trapiła Emiliana. Nauczyciel w końcu wyjechał za granicy Posłano za nim na zwiady, ale z Krakowa, dalej z Wiednia i Tryestu nadeszła telegraficzna depesza, iż nigdzie nie spotkał się z księżniczką. Widocznie więc posądzano go niesłusznie. Zawiedziony z tej strony..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 9
" czyniącą raz z Natalii niewinną ofiarę niecnych podstępów, a z Romualda rycerza uciśnionej sieroty, to znów potępiająca ją razem z całym jej rodem. A przy tej sposobności przypominano sobie wypadki dawno zagrzebane w niepamięci, które towarzyszyły zaślubinom starszej..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 10
" były jednobrzmiące, wszystkie ściągały się do zdarzonych wypadków i dopytywały o Natalię. Na twarzy Aurelii apatyczna obojętność przemieniła się teraz w jawne przygnębienie, piękne jej chłodne rysy stały się wyrazistsze, machinalnie jeszcze przesuwała palcami igłę w swoim..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 11
" Ja nie wiem mówiła dalej. Z tego wszystkiego, co zaszło, widzę wyraźnie, iż Natalia miała w charakterze zaród melancholii, może obłąkania, miała jakąś dziwną skłonność do egzaltacji, żadnego faktu nie brała naturalnie; mów co chcesz, a ja mam przekonanie, iż to, co..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 12
" Ostatnie słowa wymówił tak ponuro, iż hrabina przerażona umilkła. — Omyliłem się — ciągnął dalej — kobieta, co umie kłamać, co wszystko dla pozoru poświęcić gotowa, musi być zarówno złą siostrą, jak złą żoną. ... Aurelia jęknęła głucho. — Ach! — zawołała..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 13
" — Sądziłem, że ona jest do ciebie podobna odparł hrabia i nie weźmie zbytecznie na serjo cierpień sercowych, że się zadowolni tym romansowym wybrykiem. — Czy krewnym naszym — szepnęła zaciskając wargi — takie dasz tłómaczenie i wytoczysz przed nimi ten nieszczęsny list, za..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 14
" To już nie moja wina, na tę omyłkę ja nic poradzić nie moge; byłoby to za nadto żądać od człowieka, ażebym zerwą! nasz związek, który starałem się przez lat tyle otoczyć szacunkiem w oczach świata, abym odszukał wybrańca twego serca, oddał mu cię w ręce, sam niejako..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 15
" bo ci ludzie posiadają jakiś sekret zdobywania serc kobiecych, sekret wyłączny, sobie tylko właściwy. Wówczas jeszcze nie wiedziałem o tem, ufałem przyszłości i tobie, Aurelio. A przecież znałem świat, jak każdy inny nurzałem się nie w jednej kałuży, piłem z jego zatrutego..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 16
" Mówiąc to, pochyliła się na krześle, jak gdyby gotowa upaść przed nim na kolana i żebrać przebaczenia za wielką winę przeszłości. Może potrzeba było tylko jednego spojrzenia, jednego słowa zachęty, ażeby lodowy puklerz obojętności, otaczający ją zwykle, stopił się we..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 17
" spotkały, ale na co daremnie mówić o tem, co być nic może? przeszłości nikt cofnąć nie zdoła. — Więc ty mi nigdy nie przebaczysz? Wzruszył ramionami z pewną niecierpliwością. — Przestań Aurelio — wyrzekł poważnie — przebaczyłem ci oddawna; czy nie jesteś żoną moją?..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 18
" — Ja sądzę tylko, że gdyby stało się nieszczęście, wieść o tem dojśćby nas musiała. Hrabia wstrząsnął głową, tłómaczenie to z pozorem słuszności nie mogło wytrzymać krytyki rozsądku. Na świecie wie się wiele rzeczy, wiele więcej nawet niż to, co rzeczywiście się..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 19
" wrażeniu dobrobytu niż cierpienia. Głowa jej była ciężka, członki zdawały się z ołowiu, nie miała woli ani mocy poruszać nimi, ale za to nie doznawała żadnego bolu. Przy łóżku jej w fotelu siedziała młoda, piękna kobieta, i z głową opartą na poręczy drzemała, zmordowana..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 20
" — Ach! będę - szepnęła, przejęta dziwną ufnością do tego nieznanego człowieka, co przemawiał do niej z taką serdeczną prostotą. — A więc ja obiecuję pani, że za tydzień najdalej usiądziesz na tym fotelu, a wówczas będziesz mogła pytać do woli, a my odpowiemy ci na..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 21
" po jakiej ciężkiej chorobie i owo uczucie nieporównane z niczem rozkoszy, które wówczas przepełnia piersi. Natalia była w tym stanie tak dalece, że minione cierpienia, miłość dla Romualda i jego odstępstwo, wszystko to zdawało się jej snem przykrym, w którego realność z..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 22
" śniony promieniami słońca i słońcem uśmiechnionych twarzy ludzkich, był dla niej daleko milszy od wspaniałych apartamentów, pełnych znudzenia i posępności, w jakich przebywała dotąd. Sądziła, iż z powracającem życiem powrócą jej do serca męki wycierpiane i znowu obudzi się..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 23
" — Panno Natalio — rzekł ze swoim jasnym, szczerym, pogodnym uśmiechem — mogę się założyć, iż odgaduję myśli twoje. Spójrzała na niego trochę smutnie. — Widzę — mówił dalej — iż sądzisz się pani w obowiązku opowiedzieć nam jakąś bolesną chwilę swego życia, i..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 24
" — Nigdy, byłoby to za wiele powiedzieć — odparł — omyłka jednak podobna idzie na szkodę tych, co oszukują, nie zaś tych, co oszukani zostali. — Nie pojmuję pana — zawołała. — A jednak to bardzo proste: ja tracę tylko w takim razie szacunek dla drugich, oni tracić go..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 25
" — Ach! — zawołała z wybuchem — pan jesteś dobry! bardzo dobry! Nieprawdaż, pani? — dodała, zwracając się do Cecylii. Nie dość na tem, żeście mię uratowali od śmierci, chcecie jeszcze pogodzić mię z życiem! — Panno Natalio, widziałem, jak wpadłaś w Wisłę; to co..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 26
" — Tak — szepnęła — byłabym doprawdy szczęśliwa, gdybym pozostać mogła zawsze tutaj w ukryciu pomiędzy wami. — Panno Natalio, życie nasze jest ciche, skromne, pracowite. Bóg widzi, iż otwartem sercem podzielimy je z tobą, dopóki tylko smakować ci będzie; jeśli więc nie..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 27
" iść ich śladem, ty powinnaś nie mieć sobie nic do wyrzucenia przeciw nikomu. Mógłbym być ojcem twoim, panno Natalio, dlatego mam prawo przemawiać w ten sposób; nie patrz na to, czem są czyny innych, ale na to, jakimi twoje być mają. — Masz pan słuszność — zawołała, porwana..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 28
" Oby mogły pomódz ci do osiągnięcia spokoju i szczęścia, jakiego potrzebujesz, jakiego pragnę dla ciebie. Słuchała z rodzajem rozkoszy dźwięku jego głosu, w którym drgało uczucie, ale słowo "szczęście" dotknęło ją dziwnie; teraz jeszcze nie mogła go tylko sformułować..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 29
" przestrogę przyszłości , że rozmarzenie młodzieńcze nie jest ieszcze miłością, a świat się nie kończy z sercową przegraną. Stawka życia jest stokroć bogatsza. Marzenia nasze, to słuszne przeczucie tego, co stanowi nienaruszone prawo ludzkości, ale urzeczywistnienie ich nie..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 30
" pomiędzy nią a otaczającym światem zachodziły nieporozumienia, bezwzględna słuszność nie leżała po jej stronie. Przeświadczenie to jednak było bolesne; Romuald pociągał ją za sobą w swoim upadku i przejmował rodzajem wstydu; wyznawała więc bóstwo fałszywe, cierpiała za to,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 31
" — Tajemnica twoja, pani, jest łatwa bardzo do odgadnienia; w twoim wieku rozpacz może mieć jedną tylko przyczynę: musiałaś źle umieścić swoje serce, skoro samotna i zbolała szukałaś schronienia w nurtach Wisły. Są ludzie, dla których powieść ta jest zwyczajną powieścią;..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 32
" — Cecylio! zawołała, rzucając się z wylaniem na szyję młodej kobiety — ty go musisz bardzo kochać! — Bardzo?... to zdaje mi się jeszcze zbyt słabym wyrazem odparła, oddając uścisk Natalii, jak gdyby wdzięczna jej była za to, że go ocenie potraliła. — Jak ty jesteś..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 33
" Cecylia jak dziecko ułożyła ją w łóżku, zamknęła okno, zapaliła nocną lampkę, bo wieczór zapadł od dawna, i dopiero przekonawszy się, że usnęła, wyszła na palcach z pokoju. Dom był pusty. Stara Anna uśpiła małą dziewczynę, Marcelego nie było w swoim pokoju, Cecylia..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 34
" — I nikt nie wie, że się u nas znajduje? — Dotąd nie; traf posłużył mi dziwnie szczęśliwie; miejsce to jest odludne, szczególnym trafem nikt nie był świadkiem wypadku, a tak często w domu naszym znajdują się chorzy, iż obecność tutaj Natalii nie zwróciła dotychczas..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 35
" wychodziła do ogrodu, cieszyła się wonią, kwiatów, zielonością łąk, i spoglądała świeżem okiem na te skarby piękna, rozrzucone wszędzie, na które dotąd tak mało zwracała uwagi, i radowała się do nich, jakby odrodzona ha nowo. Stara Anna z dziwnem rozrzewnieniem śledziła..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 36
" Powoli też rozjaśniały się pojęcia obowiązku i życiowej pracy, jakie pragnął w niej zaszczepić Marceli; zrozumiała, iż miejsce jej było tam, gdzie ją los postawił, iż nie mogła wyłamać się bezkarnie z pod praw rodziny. Czas złagodził zbyt ostre wspomnienia chwil minionych i..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 37
" — Pan tak czyniłeś zawsze? — spytała, patrząc mu w oczy, w których błyszczało postanowienie jakieś. — Starałem się, tak mi się zdaje przynajmniej; ale nie mówimy tutaj ani o mnie, ani o tobie, pani. — Przeciwnie — szepnęła, wspierając się na fotelu. Czy pamiętasz pan,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 38
" wiek ten budził w około rodzaj poszanowania, co nie dozwalało dobadywać się tajników jego ducha. Teraz głos mu drżał lekko, gdy wymawiał te słowa. — Rodzina twoja — mówił dalej, nie zważając na własne wzruszenie — od bardzo dawna troszczy się o ciebie, czyni poszukiwania,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 39
" Odsunął ją zniechęcony, nie mogąc zapanować nad wyruszeniem W tej chwili weszła Cecylia. Natalia pobiegła do niej i z długo wstrzymywanemi łzami rzuciła się w jej objęcia. — Ach! — szeptała — może to ostatni wieczór spędzamy razem. Cecylia spojrzała na rnęża; on smutnem..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 40
" "Księżniczka Natalia żyje. Jeśli hrabia Romiński pragnie zasięgnąć wiadomości o jej schronieniu, niech będzie we Włocławku jutro wieczorem w hotelu N." Nazwisko, którem podpisany był telegram, nie było. obce hrabiemu; wzdrygnął się, wyczytawszy je znienacka, może nie dowierza!..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 41
" czony znajdować się w miejscu schadzki. Przecież nadzieje jego były tak wątłe, iż wcale nie wspomniał Aurelii o tajemniczym celu wycieczki. Pomimo lata ubiegłe, pomimo wszystko, co zaszło między nimi od tej mrocznej przeszłości, nie był w stanie wymówić przy niej pospolitego..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 42
" więc znajdowali się obadwaj w półmroku pokoju, do którego wpadał tylko blask rzadkich latarni ulicznych. Zamiast odpowiedzi, Emilian zapalił świece, postawione na stole, i spojrzał z nieufną ciekawością w twarz gościa, stojącego nieruchomie na progu. Byłże to ten człowiek,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 43
" Słowa te oprzytomniły hrabiego. On był zapomniał, po co tutaj przybył, po co był wezwany; widział tylko człowieka, który odebrał mu szczęście życia, a myśl jego, nieposłuszna woli, uciekała w przeszłość. Teraz dopiero zrozumiał, że miał obowiązek do spełnienia, że..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 44
" chcesz mówić, w czem przeszłość mogłaby się mięszać z obecnością; wiem tylko, żem do tego niezdolny, a przeszłość pogrzebałem od dawna. Prostota i pewność siebie tego człowieka była tak wielka, iż hrabia musiał nakazać milczenie podejrzeniom swoim; poznał zresztą, iż to..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 45
" Na te słowa gorący rumieniec oblał twarz hrabiego. Samo podziwienie, wyrażone przez doktora, wydawało mu się gorzką przymówką; przecież nie wypowiadając swoich uczuć, znowu zapytał chłodno: — Czy znane są panu wypadki, które spowodowały to rozpaczne postąpienie księżniczki?..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 46
" — Był to więc rodzaj zaocznej sprawy, wytoczonej domowi memu — rzekł Emilian, zaciskając wargi. — Możesz pan to nazwać jak mu się podoba; czyniłem to, co uważałem za swój obowiązek. — Obowiązek! — powtórzył nieco szyderczo hrabia — jak widzę, słowo to dzisiaj weszło..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 47
" — Dlaczegożby nie? Pan także byłeś pokrzywdzony i oszukany — możesz mieć prawo zemsty. — Więc zemsta miałaby być rękojmią prawdy ! Ale bądź pan spokojny; mogę powtórzyć śmiało, iż w sercu nie chowam do nikogo zemsty ani obrazy — to wszystko minęło od dawna. — Więc..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 48
" jak przed dwunastu laty, był wobec tego człowieka, w którym wówczas widział wroga, a co i dzisiaj zdawał się odpychać wszelką możliwość pojednania. Tak jak wówczas mierzyli się oko w oko, obaj dumni i nieugięci. Mógł z łatwością pomyślić, że szereg wypadków, który..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 49
" Wierzyłem święcie we wzniosłe wyrazy ludzkiej mowy, j nie dziw, one znajdowały odbicie w mojej piersi. Posiadałem więc wszystkie warunki, aby sobie i drugim zgotować nieszczęście; byłem w nieustannem nieporozumieniu ze światem, bo brałem na serjo to, co on żartem mówi i w żart..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 50
" — Wówczas, przyznaję to — mówił po chwili wewnętrznej walki — nienawidziłem cię, panie hrabio, całą potęgą mego serca; snułem zamysły mordu, porwania, śmierci dla nas wszystkich.. Brałem to, jak widzisz, straszliwie na serjo. — Tak, pamiętam — mówił Emilian —..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 51
" takie było znaczenie listu, który pan przejąłeś w rękach starej Anny. — Listu, w którym zaklinała pana, byś żył dla jej miłości, byś pamiętał, że w pielgrzymce życia serce jej towarzyszyć ci będzie, że... że... słowem to wszystko, co się pisze w podobnym razie, kiedy..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 52
" nie, że Aurelia nie była tak winna jak sądził, iż zgrzeszyła więcej może lekkomyślnością niż fałszem, przecież nie mógł tego uznać od razu. — Masz pan słuszność — rzekł Marceli po chwili milczenia — zbyt długo zatrzymywaliśmy się na przeszłości; zdaje mi się, iż..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 53
" panie hrabio, próżnych przymówek. Pytaj, będę odpowiadał, domysły zaś do niczego nie prowadzą. Zdaje mi się, iż dotąd nie możesz mieć najmniejszego prawa podejrzewać mojej dobrej wiary. Było w tych słowach tyle spokojnej godności, iż Emilian szybko zmiarkował niestosowność..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 54
" — W takich razach przymus nie istnieje, ja go nie pojmuję przynajmniej; ale nie o to teraz idzie. Zdaje mi się, iż księżniczka oprócz bolu zawodu nie zachowała innego wspomnienia o tym smutnym fakcie, mogącym się tak tragicznie zakończyć. — Więc pan posiadasz jej ufność? —..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 55
" żniczce bolesnych wspomnień i pytań; dlatego zamiast sam odwieść ją do Głogowa, lub po prostu przysłać swój adres, naznaczyłem to miejsce schadzki. Oto wszystko, co miałem do powiedzenia. Powstał, wyrzekłszy te ostatnie słowa, jak gdyby misja jego kończyła się razem z niemi...."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 56
" słów swoich i przekonać naocznie, pod jaką opieką znajdowała się Natalia. — Chodźmy — odparł hrabia, podbity stanowczością tego człowieka, przy którym w tej długiej rozmowie na każdym punkcie zostało się zwycięztwo. Szli w milczeniu przez całe miasto, aż na odludne..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 57
" i o mało filiżanka, którą trzymała, nie wypadła jej z ręki. Zatrzymała się na środku pokoju, drżąca, niepewna, spoglądając ku niemu trwożnemi oczyma, gotowa ze łzami rzucić się w jego objęcia, lub też zamknąć w hardem milczeniu. — Natalio! — przemówił łagodnie..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 58
" — O tak — odparła dziewczyna — oni wyratowali mi życie, oni pielęgnowali jak siostrę, oni nauczyli, jaką być powinnam. Mimowolnie brwi Emiliana ściągnęły się na te słowa. — I ty ich bardzo kochasz? — zapytał. — Kocham, naturalnie; jakżeby mogło być inaczej? Milczał..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 59
" Marceli wyciągnął ku niej obie ręce i z głębokiem uczuciem ścisnął je w swoich. — Panno Natalio — szepnął zniżonym głosem — trzeba nam się rozstać, nieprawdaż? Bądź szczęśliwa i pamiętaj o nas. Nie chcę i nie żądam żadnych powierzchownych oznak, które pomiędzy..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 60
" Natalia nie miała czasu zrozumieć doniosłości tych słów, bo on oderwał prawie od niej starą kobietę i poprowadził ją ku drzwiom salonu, odgadywała jednak niewyraźnie, że pomiędzy nią a tą rodziną istniał jakiś ukryty węzeł. Marceli cofnął się od drzwi. — Anno —..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 61
" dla jego mieszkańców, jakkolwiek szacunek ten był mu przykry. Podróż do Głogowa odbyła się w milczeniu. Hrabia był głęboko znużony tym wieczorem w którym przeżył niejako po raz drugi najboleśniejsze chwile swego życia. Wieczór ten pozostawił w jego umyśle pełno..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 62
" — Słuszne oburzenie nasze — mówił hrabia — zamieniło się niebawem w niepokój, w śmiertelną trwogę, a teraz widząc cię znowu, zapomnimy o wszystkiem. Nie chodzi tu więc o nas, tylko o świat, którego prawa przekroczyłaś w sposób skandaliczny, i który nie omieszka cię za to..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 63
" Natalii był to olbrzymi znak zapytania. Jedna chwila nierozwagi zniszczyła całe nadzieje, jakich była celem. A jednak można było zapytać, czy fakt ten stanowił istotne nieszczęście? czy też bronił jej od wiela zawodów i cierpień, jakie ją czekać mogły wśród życia, które jej..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 64
" — A cóż ty jej powiesz? — spytał z pewnym niepokojem Emilian — co powiesz, jeśli ktokolwiek będzie śmiał zapytać? Wreszcie, gdzież przebyłaś ten przeciąg czasu? Dziewczyna spojrzała na niego zdziwiona; zrozumiała znowu, że pod tym gwałtownym wykrzyknikiem kryła się jakaś..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 65
" Spodziewała się zapewne widzieć ją we łzach i rozpaczy, jak ofiarę odebraną przemocy; Natalia tymczasem powitała ją ze spokojnym uśmiechem, odpowiedziała dość obojętnie na gwałtowne wykrzykniki ochmistrzyni, i weszła do swego pokoju. Wszystko tu było na dawnem miejscu,..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 66
" znawszy wsparcia bratniej dłoni, wyciągała swoją nawzajem ku cierpiącym. Czy wśród tych wszystkich wysokich zamiarów nie wślizgały się jakie osobiste nadzieje? czy Natalia nie pomyślała, iż domowe szczęście, jakie widziała w domku nad Wisłą, mogło być także jej udziałem?..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 67
" — Gdzie? — powtórzył zwolna, zakładając ramiona na piersi i spoglądając na żonę nieujętym wzrokiem — gdzie? Nie odgadłabyś tego nigdy w świecie, Aurelio. Umilkła, jakby przeczucie jakieś ostrzegało ją, że tutaj los Natalii wiązał się z jej własnym losem. — Znalazłem..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 68
" wionego moją płochością? żem nie pragnęła, by o mnie zapomniał ? — Więc możesz być spokojna — odparł głosem, w którym przebijało się dawne szyderstwo — jeśliś zawiniła, to nie przeciw niemu. — Czy wina moja jest przez to mniejsza? — szepnęła. — On — ciągnął..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 69
" Wzrok jej rozjaśniał się nadzieją, złożyła ręce w milczeniu jakby do modlitwy. — Późno nam już zaczynać nowe życie — ciągnął dalej hrabia — przecież Aurelio spróbujmy przebaczyć sobie na wzajem. Czuję to dzisiaj... dla ciebie także byłem bez miłosierdzia... widzę to..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 70
" zaadresowany do hrabiego prześlicznym rondem i noszący dalekie, zagraniczne pieczątki. Emilian uśmiechnął się i czytać począł: "Panie hrabio! Kilka miesięcy upływa od wyjazdu mego z kraju, przecież pomimo to myśl moja i serce pozostały przy ukochanej istocie. W dzień i w nocy..."

Błękitna książeczka : powieść cz. 3 - strona 71
" wszystkie posły mówią jej o mnie - jam temu nie winien... myśli i serca krępować niepodobna. Jeszcze raz poruczam prośbę odpowiedzi szlachetnemu sercu pana hrabiego, a jednocześnie ośmielam się upraszać o nadesłanie mi błękitnej książeczki, którą pani hrabina odebrała..."