Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2
Kraszewski Józef Ignacy
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 1
" Valerius dobrze zrozumiał czy nie, ale schyliwszy się począł wielbić naukę, dowcip i łaskę pana, który do niego raczył zastosować wiersz tak rozkochany. — Czyj wiersz ? — spytał Cezar — Thrasyllu? — Boskiego Platona ! — odparł filozof... — A kto z was potrafi nam go..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 2
" Jedne z nich niosły półmiski, drugie dioty (naczynia do wina i wody) amfory, czasze kryształowe i kratery, pełne już wina z wodą ogrzanego, które przy uczcie pijano, posypane po wierzchu liśćmi róży i jaśminu. Były to dobrane urodą dzieweczki, ledwie wyszłe z dzieciństwa,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 3
" dowany Rzymianom; trzeciej typ judejski, smętny ale czarowny, zachwycał tajemnicą i tęsknotą, patrzącą z głębi czarnej, w łzach pływającej źrenicy nawet czarna ethiopka, od której hebanowego ciała odbijały jaskrawo koralowe naszyjniki, uśmiechała się wśród grona tego,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 4
" Zmuszony Czy naiwny uśmiech dziecinnego wesela wyjaśniał wszystkie te twarzyczki biednych niewolnic, którym łzawego oblicza nie godziło się i w męczarniach przed panem okazać. Pierwsze danie sprzątniono prędko, bo wszyscy głodni byli prócz Cezara, a antecaenium 1) mało kto z nich..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 5
" no, powiedz mi, jakim trybem śpiewały Ulissesowi Syreny? Tyś musiał się tego kędyś dobadać ! — Eheu! Cezarze! Syreny musiały najprzedniejszym śpiewać trybem, a jest-że wdzięczniejsza mowa i tryb śpiewu nad Dorycki ? — Pochlebca! — szepnął Priscus do Cajusa — Doryckim..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 6
" go, wysunął. .. była to zapisana karta. .. goście pobledli wszyscy..... Zkąd tam na triclinium dlań zgotowanem mógł się znaleźć ten zwitek ? — kto go rzucił ? co on zawierał? — nikt odgadnąć nie umiał .... truchleli jednak wszyscy na widok tajemniczego pisma. . .. Tyberyusz..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 7
" ko — dodał zwracając się do niego — radby może się dowiedzieć czem mnie przywitano ? On przynajmniej znać to powinien. — Cezarze ! klnę się na święte imię twoje i Augusta .... nic nie wiem i jestem niewinny. — A jednak poetęby tego poznać warto! — szeptał Tyberyusz —..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 8
" rzach wzrokiem.... Ah! ah! co poetów w Rzymie... mnie nie licząc ! — I rozśmiał się dziko. Ta komedya, odegrana zręcznie, wyczerpała w końcu siły, ruszył się nagle odpychając Hypathosa, ruchem gwałtownym zrywając z siedzenia.... Ręka jego znak dała tylko, a biesiednicy..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 9
" XI. Nazajutrz rano, zaledwie przebudzonemu Cezarowi dano znać, że strażnik z wieży postrzegł na morzu od Ostii okręt zbliżający się spiesznie, całemi wioseł i rozpiętego żagla siłami, ku brzegom Caprei. Nie wątpiono , że z Rzymu przynosi wieści, a Cezar natychmiast, skoro..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 10
" — Senat cię wita, Cezarze, jako ojca ojczyzny... — rzekł po chwili Lacon, któremu przyśpieszony chód oddech tamował. — Sejana głowę ci przynoszę... — Biedny Aelius! — odparł, nie okazując po sobie uczucia, starzec. — Jakże się to stało ? — Macron przybył do Rzymu..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 11
" ciwko temu nikczemnikowi; widziano w tej chwili jasne płomię, chwilę na niebie błyszczące i zagasłe nagle jak jego życie. ... Już mu władzy trybuna winszowano, gdy Memmius Regulus listy twoje otworzył, Cezarze.... — Chciałem w nich jeden wyraz poprawić, gdyż nie tak go..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 12
" — Lud! — uśmiechnął się Tyberyusz — lud plwa na każdego kogo w więzach widzi — mów dalej ! — Zerwano mu z głowy zasłonę, którą się okrył ze wstydu, — na Forum walą się jego posągi, wloką je powrozami do Gemonii, w Tybr rzucają oplugawione.... Tak, ledwieśmy go..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 13
" więcej moim miejskim niż im ufano; rzucili się na miasto, aleśmy ich z Macronem ułagodzili i przywiedli do porządku. Poprzedzam Regulusa, który niesie od Senatu , z patrycyuszami, rycerstwem i ludem, powinszowania i dzięki. — Powiesz mu niech do Rzymu powraca — zawołał Tyberyusz..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 14
" przybyć do Rzymu, a los rodziny Sejana w ręce senatu oddaję.... Chcę spoczynku , wytchnienia, bom stary już i wycieńczony. — Senat prosi twych rozkazów ! — Niech czyni co chce.... Na bogi wielkie ! jam już starzec bezsilny, słabemuż to cieniowi człowieka rozkazywać im i uczyć co..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 15
" Szczelina, w której zasiadł ten domek kamienny tak była zatajoną przed oczyma ludzkiemi, a ścieżka wiodąca do niej tak niebezpieczna i niedostrzeżona, że trafić przypadkiem było tu prawie niepodobna. Kozy tylko wskakiwały na ten wierzchołek i spuszczały się za najmniejszym..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 16
" rozpękanemi pniami i cysternę wyżłobioną starannie w twardej opoce. Stado kóz na pół dzikich zdawało się tu mieszkać same, a za najmniejszym popłochem , zeskakiwało z wyżyn w tę głębinę i biegło się ukryć w nakrytej kamieniem grocie, będącej zwykłym onego przytułkiem...."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 17
" pathos wkrótce dostał się na przeciwny brzeg wysepki, na którym znajdowała się opisana przez nas kryjówka, i cały zadyszany, przypadł w dolinę, oglądając się, czy kto kroków jego nie śledzi. Ale cisza głęboka panowała dokoła, spłoszył tylko owe kóz stado i dolinę znalazł..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 18
" Padli sobie w objęcia, długo słowa prawie przemówić nie mogąc, a milczący uścisk połączył ich obu, aż Hypathos pierwszy wyrwał się z niego, i siadając na chwiejących stopniach, które do tarassu wiodły, zakrywszy twarz końcem szaty, począł gorzko płakać. — Cóż ci to..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 19
" w oczach czarnych i na czole promienistą radość dzieciństwa. Maleńkiego wzrostu, wysmukła , zręczna, z lekka tylko ogorzała, choć ubrana ubogo, z zalotnością kobiety i wychowanki Rzymu (gdyż tam się urodziła i wzrosła), przystrojona w lada kawał tkaniny, starczącej jej za..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 20
" wsparło złamanego Judę, który płakał, samotnością stęskniony, Ruben przywitał ją, zarumieniony cały, z uczuciem, może jeszcze łzami niedawnemi powiększonem; potem siedli wszyscy troje na ławie, pod prostym daszkiem domostwa... — Nie pytaj o nas — zaczęła Rachel — powiedz..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 21
" — I jego więc się pozbył! — westchnął Juda. — Pożerają jedni drugich jak dzikie zwierzęta. — Wielki Bóg nasz — rzekł starszy — ja wierzę, iż dzień wyzwolenia nie daleki. — Ale nie dla nas ! — cicho odezwał się Ruben — gdy mnie przynajmniej jak wam, życie w..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 22
" nadto pewni, że ich tu nikt nie wyśledzi, przecież rozlegające się wśród skał wołania napełniło ich jakąś trwogą: Rachel przytuliła się do Judy, Ruben porwał na nogi. Uważano od dawna smutek na twarzy ulubionego Cezarowi chłopięcia: Priscus obawiał się samobójstwa, które..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 23
" Jeszcze Juda i Rachel stali trwożnie poglądając za nim, gdy kapturek jego penuli ukazał im się na wierzchu skał otaczających i zniknął... Chłopak szybko zbiegł po skałach na dół, nad samo morze ciemne, wyprzedził posłańców, którzy go po całej wyspie szukali i położył się..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 24
" XIII. Jedna z willi, rozsianych po wyspie, znajdowała się na wzgórzu od strony Neapolis, dość od Jowiszowej odległa, przedzielona od niej głęboką doliną — zwała się willą Plutona, od podziemnych pieczar, w których część większa należących do niej budowli się kryła. Jedna..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 25
" niewolnicy na silnych barkach przenieśli milczącego Tyberyusza do Plutonowej willi. Wnijście do niej od górnego perystylu i galeryi wiodło wschodami szerokiemi, jakby w głąb ciemnej otchłani; wszystko tu kryło się we wnętrzu skały rozszarpanej, ale wykute w niej przysionki, sale i..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 26
" ściany i strop i całą ową salę biesiadną. Wody i kamienie i wszystko co otaczało ją, wydawało się tak niebieskiem, jakby niebo roztopiło się na tę kąpiel Sardanapalową ... W głębi pieczary wprawdzie paliły się lampy nad stołami, ale światło dnia żywe jeszcze i gorące,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 27
" go woli nie znalazł w nich oporu. Vescularius służył mu świeżo przeciwko Libonowi, Marinus z Sejanem nastawał na Attica. To poddaństwo ślepe jednakże, którego wymagał Tyberyusz, nie zjednało im u niego ni łask większych, ni zaufania; używał ich jak narzędzi, gardził jak..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 28
" chał. Znać wczorajszy dwuwiersz, niespodzianie znaleziony, na któregoś z nich podejrzenie zwrócił. — Nicże nie krąży po Rzymie , o tym biednym Sejanie? — spytał Vesculariusa, który bełkotał sam nie wiedząc co mówić. — Pamięć jego z życiem zgasła! — odparł zagadniony...."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 29
" dotknięciem czarodziejskiej laski, ukryły się natychmiast w jaskini na prawo zagłębionej, a biesiadnicy, poglądając po sobie niespokojni, udali się za panem , którego znowu niesiono w górę tąż samą drogą, którą przybył na ucztę. Dzień tymczasem się kończył i jasny..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 30
" schodzili, wiodła do gaju Venery; podnosiła się ona kilkakroć drapiąc po grzbietach skał, to znów spadała w doliny, przebywając kute w kamieniu wąwozy i mosty rzucone nad przepaściami, nim wreszcie ukazał się jak wczora lasek ów gęsty, cały oświecony już i ogniami płonący...."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 31
" Wśród cieniów nocy, białe te zjawiska, ledwie lekkiemi osłonione szatami lub całkiem nagie, naśladowały znane rzeźby greckiego dłuta i posąg, mistrzów, ulubione Rzymianom. Wszystkich tu Priscus ustawił dla zabawienia Cezara, ze staraniem największem, a rzeźbiarz z trudnością by..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 32
" jus po cichu, choć z zazdrośnem jakiemś uczuciem... Cezar wstał z siedzenia, na którem go niesiono i skinął, by odprawiono niewolników, powoli puszczając się między drzewa... Nikt nie śmiał pójść za nim. Priscus pogłaskany pochwałą, cieszył się, spodziewając , że lubieżny..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 33
" knął z cicha i to mu ulgę sprawiło, ale obejrzał się żywo, czy go kto nie podsłuchuje i trzęsącą dłoń do spotniałego przyłożył czoła. Nawyknienie udawania uśmiech zaraz wywołało na usta. W miarę jak się coraz dalej posuwał w głąb pomarańczowego i cytrynowego gaju,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 34
" piałe, zatrzymywało się długo, nieruchomie poglądając na przedmioty, nie widząc nic przed sobą, tak silne wewnątrz piekły go męczarnie... Zacięte usta tylko o tem świadczyły. Nagle, podchodząc ku ścianie, pod którą wiła się ścieżka, oko jego, lepiej w ciemnościach widzące..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 35
" grotę — obce twarze, jacyś ludzie... mężczyzna i kobieta... widziałem ich, weź ludzi i szukaj. Sługa nie zrozumiał. — Widziałem tu obcych, nigdzie nie jestem bezpieczny... kobieta! zkąd tu ta kobieta? chcę ją widzieć z blizka... kto ona? I wnet, na skinienie Priscusa, niewolnicy..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 36
" XIV. Wiemy już w jaki sposób rodzina Hebreów, wygnana z Rzymu, z kilką, tysiącami współbraci, dostała się na Capreę. Okręt, który ją przewoził na wyspę odludną i walkę a raczej niechybną zgubę, zapędzony wiatrem i burzą pod skały, musiał się w lichej zatrzymać..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 37
" w tłumie najróżniejszych przybyszów poznanemi być mogli; nie szukano też ich wcale, sądząc, że w walce jakiej i zamieszaniu ubici byli. Rysy ich twarzy nic nie mówiły, gdyż ówczesna ludność Rzymu tyle w sobie pochłonęła pierwiastków, z tak różnych złożona była..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 38
" Z wierzchołka skał o świcie rozpoznał jej rozległość i oswoił się z położeniem najzamieszkańszych części, których unikać musieli. Nauczył się chodzić po nad brzegami przepaści, i poszukując owoców, któremi przez pierwsze dni karmić się musieli, doszedł przypadkiem do..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 39
" sprzęty i narzędzia, choć rdzą okryte i na pół spruchniałe. Z nich Juda wybrał, co godziwszego było, do użytku i wprędce chatka stała się prawie wygodną, a dolina w której była zamkniętą, dostarczała na pierwsze życia potrzeby oliwy, owoców i wina.... Nieopodal od podnoża..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 40
" Słudzy Tyberyuszowi pochwycili go natychmiast, a Priscus kazał uprowadzić do swoich Efebów szkoły gdzie teraz zamknięto wyrostków do niecnej przeznaczonych rozpusty. Tu Ruben oddany został w ręce starego Dionizyusza Greka, który go biciem, strachem i głodem znękał i zmusił stać..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 41
" młody chłopk mimowolnie uległ codziennemu wpływowi ich i zaraźliwym zepsucia widokom. Dusza jego zmiękła, serce zniewieściało, zabył nauk surowszych i pogodził się z temi dniami pieszczonemi próżnowania i spoczynku, w jakich nowe pędził życie. To, co go z razu oburzało..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 42
" nia Hypathos nie przywiązał się ani do ludzi, którzy go otaczali, ani do starego Cezara, co w nim kochał tylko piękne kształty posągu greckiego; owszem, nienawiść jego dlań coraz się pomnażała i rosła; czując własne upodlenie, im je przypisywał. Wiara dawna w jednego Boga nie..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 43
" jący się z tego Bachusowego szału, powstrzymali go bojąc się, by gdzie ze skał nie upadł i nie zabił się. Jakim sposobem tych dwoje tak ukrywających się wygnańców, zjawili się przed Cezarem w chwili zabawy i nastręczyli jego oku, tego Hypathos pojąć nie mógł i zrozumieć nie..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 44
" Tyberyusz osłupiał na widok kobiety, gdyż twarz Racheli przypominała mu rysy jednej kobiety, którą w życiu ukochał, Agrippiny, odebranej mu dla chwilowej fantazyi Julii, co życie jego zatruła. Może cień nocy, może myśl własna i uciekające w starcu zgrzybiałym ku młodszym latom..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 45
" nia zabawy, a zastawienia nowej uczty w willi Jowisza. Często tak u starożytnych następowały one jedna po drugiej, w krótkich czasu przeciągach, a smakosze ówcześni umieli się uwalniać od pokarmów i napoju, ażeby kilkakroć na dzień z nowym głodem zasiąść do stołu i czaszy. I..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 46
" XV. Po wieczorze w gaju Wenery i drugiej uczcie w willi Jowisza, nazajutrz już niczyim oczom nie ukazał się Cezar; zamknął się w niedostępnych swych izbach, których wnijścia wierni strzegli niewolnicy, odepchnął codziennych towarzyszów i najściślejszą tajemnicą otoczył...."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 47
" nikt przyszłej jego woli dobadać nie mógł, nikt odgadywać nie śmiał. Senat wahał się i zwłóczył z prześladowaniem rodziny i przyjaciół Sejana, zgadywał, wstrzymywał się, lękał. Cień oddalonego Tyberyusza stał przed oczyma senatorów, i zdala osłoniony tajemnicą,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 48
" na klientów, na cały ten tłum podły, który pragnął choć szat jego dotknąć w dniach pomyślności, a dziś się go już zapierał. Rzym naówczas ujrzał napełniające się więzienia ludźmi wszelkiego stanu, płci i wieku , senatorami, rycerstwem, kobietami, dziećmi, wcześnie..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 49
" ny, zamknięty, niewidzialny, stał jak posąg mściwego jakiegoś nieubłaganego Fatum. Krew lała się strumieniami, najbliżsi nie czuli się bezpieczni, Cajus nie wiedział co począć, i pochlebiając z razu przybranemu ojcu, który z pogardą go prawie odpychał, zwrócił tajemnie oczy na..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 50
" powracający Macron, krwią Sejana zlany tryumfator, nie doznał od Cezara ani wdzięczności, jakiej się spodziewał, ani łaskawego przyjęcia. Ledwie dopuszczony do ciemnej izdebki, w której jęczał Tyberyusz, tknięty został obojętnością, z jaką wysłuchał jego opowiadania o..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 51
" nie, mowę, i grał zręczny aktor rolę prostego narzędzia ... choć wiedział zawsze wprzódy do czego miał być użyty. Ta bierność i posłuszeństwo podniosły go pewnie na urząd Sejanowego kata, a rozum kazał mu odmówić czci, jaką go okryć chciano, aby podejrzliwy pan nie..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 52
" tach, a noce, które spędzał w Caprei , w długiej sukni, z rozpuszczonemi przyprawnemi włosy, wśród greckich zalotnic, głośne już były naówczas. Dziwniejszem nad to jednak, co przykład i wiek tłumaczył, był zupełny brak serca, które zawczasu zabił w sobie, chcąc się..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 53
" lotną Rzymiankę , której nic nie broniło od uwodziciela, łatwo sobie pozyskał pozorem miłości i nadziejami wielkiemi. Panowanie jej nad umysłem męża i wpływ, jaki ta słaba na pozór, młodziuchna istota, wywierała na niego, co się żadnemu nie zdawał ulegać — zbliżyły do..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 54
" domu swego, śpiesząc do gynecaeum, gdzie strojna Ennia już nań niecierpliwie oczekiwała. Jej jednej powierzał się Naevius, ona jedna znała do dna to serce zamknięte. Wychodząc naprzeciw długo niewidzianego męża, zalotnica przybrała się we wszystko, co wdzięki jej podnieść i..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 55
" Pomimo czarnego włosa, Ennia miała jasno-niebieskie oczy, pełne wyrazu jakiegoś lubieżnego omdlenia, które radość nawet we łzach kąpała, a płeć tak śnieżną i ramiona tak zaokrąglone cudnie , że patrząc w malutkie z polerowanego kruszczu zwierciadełko, nieraz sobie po cichu..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 56
" — Wszakżeś mu przyniósł głowę Sejana. O! i ja się tem ucieszyłam, bo Apicata (żona Sejana) wysoko nosiła dumę swoją, wcześnie próbując jak na ołtarzu z łysym razem wyglądać będzie? — Apicata nie żyje ! — A córka jej ? — Dziecię! płakało gdy ją kat na śmierć..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 57
" Ennia zarumieniła się trochę, ale schyliła szybko, poprawując zagięty brzeg tuniki, tak że mąż jej zawstydzenia nie dostrzegł. — A Cajus? jak go sądzicie? — spytała nabierając odwagi. — Małpa Tyberyuszowa.. . ale mu Bogowie ani sił jego, ni dowcipu nie dali... Któż wie?..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 58
" Macron powstał zaraz, westchnął szeroką piersią, ale poszedł spiesznie dostojnego powitać gościa, którego znalazł z wielką uwagą przypatrującego się małemu ołtarzykowi domowemu Eskulapa i bijącemu przed nim koralami wysadzanemu wodotryskowi. — Witam cię zwycięzco Sejana! —..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 59
" czają ,... na uczcie znalazł dystych okrutny, ukryty pod poduszką triclinium. .. podejrzenie znać padło na Vescularisa i Marina... Potem byliśmy w gaju Venery, gdzieśmy patrzali na posągowe igraszki... . Cezar sam udał się w głąb lasku; Priscus cieszył się już, że go potrafił..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 60
" — A przyjdzież z nią młodość?— dodał.— Napróżno dotąd śledzą ją wszędzie ... Priscus mówi, że pamięta oblicze żony Asiniusa, widział jej popiersia... poznałby ją wśród tysiąca ... Wysłańcy jego od drzwi do drzwi przebiegają wyspę całą... Macron uśmiechnął..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 61
" — Jemu życie ciężarem, Bogowie winni mu spoczynek ! — Bądźmy narzędziem Bogów! — rzekł Macron — ale ostróżnem... Cezarze! Zamilkli, oglądając się , czy ich atriensis nie słyszał. — Jest moim ! — rzekł w duchu Cajus ... — Mam go ! — pomyślał Macron... I szybko..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 62
" XVI. Gdy Tyberyusz nienawistnych żydów dla ich wiary z Rzymu wygnać kazał i przewieść na wyspę, na której je walka z dzikiemi zbójcami czekała, nie wszystkich , naówczas zamieszkałych w stolicy, los ten spotkał. Ubożsi, jak zawsze, padli tylko ofiarą, innym, pisze Tacyt, dano..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 63
" czarów, wieszczbiarstwa i leków, od najdawniejszych wieków wziętą w spuściznie. Zresztą wiara ówczesna daleką już była od pierwotnej rzymskiej, która się cudzych Bogów wzdragała; przyjmowała ona i stawiła ich w Pantheonie, byle nawzajem ci co ich wyznawali, cześć Bóstwu Romy..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 64
" kształceniem licząc się do nich, różnił wielce umysłem i duchem. Tamci dwóch światów obywatele, dwóch wiar wyznawcy, w istocie szczerze nie należeli do żadnego kraju i religii; wstyd jakiś i nałóg trzymały ich przy judaizmie, strach i zepsucie rzucały w pogańskie obyczaje; ale..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 65
" grzebowe narzekanie i rozmyślanie bolesne. Szukając ulgi w cierpieniu, zwrócił się do Biblii i ksiąg świętych, a choć dawniej upodobanie miał większe w filozofii greckiej i astrologiją się zabawiał, obie porzucił, nie znajdując w nich teraz ani pociechy, ani pokarmu dla..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 66
" gła też wiara jak u pogan , u których obróciła się w obrzęd i niemal zabawkę. Świątynie nie były świętemi, milczały wszystkie wyrocznie Grecyi i Rzymu, duch proroczy ustał, jakby zmożony siłą przeważną , ofiary spełniano dla widowisk , a obok Jowisza stali Cezar i Augustus,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 67
" Ognisko domowe, związki małżeńskie , poszanowanie dzieciństwa, węzły krwi, wszystko zniszczył blady ów strach i osobiste względy. Niewiasty wszelkiego zapominały wstydu i podawały rękę niewolnikom i gladjatorom, synowie świadczyli przeciw ojcom, matki odpychały własne dzieci —..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 68
" odrodzić .. Helios znał te wyrazy tajemnicze, które w tęsknocie i utrapieniu powtarzali wówczas nawet poganie... czując zbliżającą się chwilę... Ale więcej jednym kamiennym Bogiem na ich ołtarzach?... cóżby nowego świat zyskał? Helios oczekiwał żywego Boga, widomego znamienia..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 69
" naówczas wszystkie zajmował umysły. W chwili prawie, gdy w zapomnianym Wschodu zakątku rozlewano krew niewinnego, dla odkupienia świata... poganie usłyszeli oznajmienie o śmierci wielkiego Pana, tajemniczego bóstwa, przedstawiającego starą wiarę. Plutarch tak opisuje to zdarzenie..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 70
" bridy, leśny ów włóczęga, śpiewak i wróżbiarz, pół człowiek, pół zwierzę, symbolizujący ubóstwienie wszystkiego cielesnego i ziemskiego — cały starożytny Pantheismus w istocie skonał w tej chwili, z przyjściem od wieków obiecanego Wybawcy... Dla Heliosa wszystkie te..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 71
" dach wielkich i szerzącej się nauce nowej, niepokoili się o nią i poznać pragnęli. Mówiono o rozsianych już po świecie rozesłańcach, niosących prawdę radosną, nowinę dobrą odrodzenia, ale jeszcze w Rzymie , ledwie niektórzy z żydów głuchą mieli wieść o wypadkach, zaszłych..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 72
" do murów, były zwierzyńce (Vivarium) i obóz pretoryanów. W bocznej uliczce ustronnej Helios zajmował kilka izb i sklepik, w którym wschodnie wyroby złotnicze sprzedawał. Chociaż żyd i złotnik, nie ściągał zbytnie oczów ani budził zazdrości Rzymian, i w czasach, gdy mało kto..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 73
" wpływu jednak nie miał wielkiego; surowsi zarzucali mu dawniejszą jego mądrość grecką, wolniejsi to, że się jeszcze trzymał zakonu. Blizkość obozu pretoryanów, do którego Macron stosunki sobie potajemne zawięzując, od dawna uczęszczał, sprawiła, że raniony raz spadnięciem z..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 74
" czął, zadumany głęboko, kreślić coś i ścierać, zajęty układaniem listu do Senatu, czy pamiętników własnych. Macron wiedział, że mu w takich chwilach przerywać pracę było niebezpiecznie i wysunął się po cichu. Stan ten jednak niepokoił go, dręczył wszystkich co otaczali..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 75
" XVII. Gdy się to dzieje w Caprei, — w Rzymie, lepiej odgadujący wolę Cezara senat mści się nad poplecznikami Sejana z zajadłością okrutną, badając tylko kiedy mu powiedzą — dosyć. Zaprasza Tyberyusza do stolicy, a Gallus ofiaruje z senatu wybór mężów dwódziestu, związanych..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 76
" na Lesbos, a nareszcie dostał się do więzienia. Smutne dzieje ! ! Obwiniony przez Tyberyusza zausznik Sejana Pacomianus, ocalając życie, wydaje Latinus'a Latriaris, godnego siebie zbrodnia; co dzień nowe zdrady i krwawe ofiary. Messalinus Cotta, za żarciki z Cajusa Caliguli, którego..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 77
" lub niewolnika ręki umierał... to jedno jeszcze umieli Rzymianie, w chwili śmierci odzyskując Katońskie męztwo i powagę. Że jednak nie będąc jeszcze oskarżeni, Vescularis i Marinus, mogli o kilka chwil przedłużyć życie, wstrzymali się ze zgonem. W ślad za nimi przyszedł do..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 78
" cularisa i Marina, nic się nie zmieniło; Cajus tylko korzystając z zamknięcia się starca, swobodniej puszczał namiętnościom wodze, a do Macrona zbliżał się coraz więcej przez żonę, której już dał na piśmie obietnicę zaślubienia jej..... Niecierpliwy panowania, udawał przecie..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 79
" teolów, zkąd łódź czekająca nań przewiozła go do Caprei. Ze strachem każdy dotykał stopą tego kątka ziemi, który naówczas światu panował, i Helios acz na wszystko gotów, uczuł chłód w sercu, znajdując się w ręku najsilniejszego władzcy, co życie ludzkie miał sobie za..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 80
" Postrzegłszy żyda, wchodzący Macron rozweselił się trochę. — Mówią o tobie i sam tego doznałem — rzekł pozdrawiając go zaledwie — żeś biegły w sztuce Eskulapa ? — I wpatrywał się bacznie w spokojne oblicze Heliosa. — Cezar, pan nasz, cierpi i boleje, nic mu i nikt..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 81
" Byli sam na sam , gdyż niewolnik, wysłany po wodę i sprzęty, odszedł na chwilę. — Nie jesteś Grekiem ? — spytał niespokojnie Ruben. — Nie — odparł Helios — ród mój pochodzi z Judei, a ty ? ... — Jam Ruben, syn Dawida — zapłakał rzucając mu się do nóg dzieciak...."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 82
" — A ! wyzwól nas ! wyzwól! — z zapałem do ucałowania ręki jego się cisnąc zaczął błagać Hypathos — wyrwij nas z tego więzienia.... — Wiemże ja czy sam cało wyjdę z niego? — odpowiedział starzec smutnie — czy kości moje nie pobieleją na tej wyspie dalekiej ? ... Bóg..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 83
" — Zaprawdę — rzekł — będę czem jestem ... a spotka mnie co Bóg przeznaczy ! Na drodze, o kilkadziesiąt kroków od miasteczka, spotkali się z Chariclesem , lekarzem greckim, wyzwoleńcem Cezara, który dowiedziawszy się od Macrona o przyjeździe żyda, śpieszył go widzieć i..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 84
" Na to były zeszły charaktery w tej niegdyś bohaterskiej Grecyi, a przynajmniej takiemi one okazywały się w Rzymie , wpośród wychodźców, których tu było pełno, najrozmaiciej zarabiających na chleb powszedni. Charicles przymilający się, układny, potakujący a razem szyderski,..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 85
" Surowa i piękna postać starego Heliosa zastanowiła chwilę Greka; starał się zwyczajem swoim zbadać go wprzód, nim doń przystąpił. Przykrego doznał uczucia, nie mogąc go sobie wytłómaczyć tak łatwo, jak był zwykł Rzymian poznawać. Cóś tajemniczego, nie pochwyconego znalazł..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 86
" krzepić; godne ciebie, bo zaprawdę ciężkie... Wiesz zapewne, że Tyberyusz lekarzy nie słucha i śmieje się z całej nauki naszej. — Ja sobie żadnej nie przyznaję. .. . — Pozwólcie żebym wam jako dobry przyjaciel z góry oznajmił, że nie wiele tu jest do zrobienia... Ciało..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 87
" Cezar spoczywał zamknięty. O nowo przybyłym już był zawiadomiony i na usilne nalegania Macrona, choć z szyderskim uśmiechem, dopuścić go do siebie pozwolił. Maleńka izdebka, w której spoczywał po łaźni na purpurowych węzgłowiach, nie wiele oświecona wdzierającem się przez..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 88
" — Dobrześ powiedział, lecz po co przyszedłeś? — Kazano mi. W czasie tej krótkiej rozmowy Tyberyusz leżał na łożu, przy którem Helios dostrzegł porozrzucane zwitki pargaminowe i tabliczki woskowane. Były to, owe poemata Euforiona, Rhiana, Partheniosa, greckich poetów, które..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 89
" puszczał do siebie słowa nawet rzec po grecku, aby swej słabości nie zdradzić, choć sercem był więcej Grekiem niżeli Rzymianinem. I w tej chwili, gdy Heliosa przyprowadzono musiał cóś pisać , gdyż pugilares puścił z ręki, a stylet rzucony na stół pochwycił machinalnie i..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 90
" kuje przyjścia wielkiego jakiegoś władzcy; że są przepowiednie u was, które zwiastują narodzenie mocarza... co świat podbije. Prawda-li to ? — W księgach naszych — rzekł Hebrejczyk — jest o tem podanie, ale to nie władzca wedle ciała i miecza — dodał — tylko wedle ducha...."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 91
" — A jakimże jesteś lekarzem ? Po chwili namysłu, krwawą powiódł źrenicą j dodał: — Cierpię okrutnie ... ale nie wiem gdzie choroba moja. — Jeden spokój duszy może boleści wszelkiej być lekarstwem. — Jak go otrzymać? Ciało nią włada, a ja przeciw niemu mocen nie jestem..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 92
" ku Judei.. . dla czego ? po co ? nie wiem.... Ale umysł mój nieustannie się zwraca... ku tej ziemi i proroctwu, które mówi, że tam się los świata rozstrzyga..... Co sądzisz o tem ? — A gdybym i ja toż czuł co ty, Cezarze ? — zapytał Thrasyllus. — Znasz przecie wieszczby ? Cóż..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 93
" Po wyjściu Heliosa z willi, Macron zaraz go kazał przywołać do siebie; był już tam i Charicles i Cajus niecierpliwi oczekując na żyda, a nie śmiejąc przed sobą wydać się z tem, czego odeń dowiedzieć pragnęli. Helios ukazał się w progu, stanął pokorny i milczący. Grek..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 94
" Cajus i Macron spojrzeli po sobie znacząco, Charicles ruszywszy ramionami odstąpił od żyda z wyrazem jakiegoś szyderstwa. — Znać — rzekł — żeście się z waszych ksiąg uczyli medycyny a nie z tych które my znamy, bo prawicie o lekarstwie niesłychanem, w które my nie wierzym......"
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 95
" — Cezar potrzebuje spokoju by żył — powiedział starzec — ale możeż być spokojnym ? Macron uśmiechnął się dwuznacznie. — Charicles — rzekł — długich mu dni nie wróży... resztę Bogowie sami wiedzą.. . Rzym znużony, wszystko znękane i przelękłe , on sam zgnieciony..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 96
" wyrazem niewolniczym, rozżarzała się i mieniła. Macron milczał, nareszcie oba usunęli się powoli w głąb domostwa... Charicles odprowadzał starca, aż do Caprei a po drodze filozofowali po grecku. Wprędce jednak postrzegł mądry lekarz, że stary Judejczyk nie samą filozofiją i..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 97
" Wieczór wyziewami dnia parnego powoli osłaniał najbliższe nawet lądy, półprzezroczystą szatą, wyspa zdawała się pływać w eterach zawieszona, osamotniona i smutna. — Wielki Bóg — rzekł żyd zwijając księgę modlitw — ręka jego opatrzna ... człowiek słaby i mały ! Oto..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 98
" Niewolnik jego czarny już był drzwi zaryglował, gdy stukanie do nich słyszeć się dało i nieznany głos począł wpuszczenia domagać. Lampa nocna gorzała jeszcze na kandelabrze, wpuszczono więc dobijającego się przychodnia. Był to biedny rybak z wybrzeżów, który dniem pokazywać..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 99
" Szczęściem, występ skał zasłaniał go przed oczyma niewolników, którzy, z góry patrząc, go szukali i byliby nań rzucili kamienie, lub, wedle obyczaju, wskazali czatującym na dole, którzy ofiary Tyberyuszowych okrucieństw wiosłami dobijać rozkaz mieli. Zakryty, miał czas krok za..."
Capreä i Roma. T. 1 : obrazy z pierwszego wieku cz. 2 - strona 100
" Samotny ten człowiek znany był od dawna Hypathosowi; chadzał on do niego w dniach znudzenia, przypatrując się zręczności z jaką łowił ryby i zgadywał, gdzie ma zarzucić więcierze. Zwano go Ulpem i wiedziano o nim na wyspie, że się do ludzi nie garnął, a samotność nad wszystko..."