www.chezlautrec.com.pl

Córka Ewy cz. 1
Balzac Honore De


Córka Ewy cz. 1 - strona 1
" Honoriusz Balzac   CÓRKA EWY   Tłum. Tadeusz Żeleński-Boy "

Córka Ewy cz. 1 - strona 2
" W jednym z najpiękniejszych pałaców przy ulicy Neuve-desMathurins, o wpół do dwunastej wieczór, dwie kobiety siedziały przy kominku w buduarze. Buduar obity był owym niebieskim aksamitem o miękkich i pieściwych tonach, jaki przemysł francuski zdołał wytworzyć dopiero w ostatnich..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 3
" pych cieplarni, blade rozkoszne kwiaty, istne perły botaniki. W tym buduarze zimnym, schludnym, utrzymanym w porządku, jak gdyby był na sprzedaż, próżno szukalibyście owego figlarnego i kapryśnego nieładu, który uchyla rąbek tajemnicy szczęścia. Na teraz wszystko było w harmonii,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 4
" ki, margrabiny, żony byłego ambasadora, Karola de Yandenesse, który zaślubił bogatą wdowę po hrabi de Kergarouet, z domu pannę de Fontaine. Wpół leżąc na kozetce, z chustką w drugiej Tece, z oddechem przerywanym od zduszonego szlochania, z wilgotnymi oczami, hrabina była właśnie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 5
" tały żadnej powieści, nie rysowały nic innego prócz postaci, których anatomia wydałaby się Cuvierowi arcydziełem niemożliwości, kopiowanych z rycin zdolnych odmężczyć samego Farnezyjskiego Herkulesa. Rysunku „udzielała” im pewna stara panna. Czcigodny ksiądz nauczył ich..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 6
" nie pognębić ich myśli i osmęcić uczucia: składało się bowiem ze starszych kobiet, prostych, suchych, bez wdzięku. Rozmowa toczyła się koło zalet kaznodziejów lub spowiedników, ich małych niedyspozycji i drobnych wydarzeń że świata zakrystii. Co się tyczy mężczyzn, ci byliby..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 7
" rach, aby kiedykolwiek parać się zewnętrznością. Toteż ten nieznany wielki artysta należał do miłej kategorii dystraktów, którzy oddaję czas i duszę drugim, tak jak zostawiają rękawiczki po wszystkich stołach i parasole u wszystkich drzwi. Ręce jego miały tę właściwość,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 8
" śmiech na wargi swoich dwóch młodziutkich uczennic, których smutne życie przeniknął, iż chętnie stałby się śmiesznym z umy słu, gdyby nim nie był z natury; ale serce jego zdolne było odświeżyć najbardziej pospolite trywialności. Wedle ładnego wyobrażenia nieboszczyka..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 9
" do mumij egiskich; mimo to z tych żywych zwojów materii wyłaniały się twarzyczki rozkoszne swą melancholią. Wściekały się widząc iż są przedmiotem łagodnego współczucia. Gdzież jest kobieta, bodaj najniewinniejsza, która by nie pragnęła budzić zazdrości? Żadna..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 10
" muzea, wycieczki na wieś w porze letniej, dostarczały obficie rozrywek. Wyjąwszy uroczyste dnie, jak imieniny matki lub ojca, Nowy Rok, rozdanie świadectw, w które to dni chłopcy przebywali w domu rodzicielskim czując się bardzo nieswojo, nie śmiejąc uściskać sióstr strzeżonych..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 11
" i zgnębioną. Zachowywał w domu surową i uroczystą fizjonomię urzędnika na krześle sędziowskim. Kiedy dziewczynki wyrosły z wieku zabawek i lalek, kiedy zaczęły się w nich budzić przebłyski rozumu (około dwunastu lat, w wieku, w którym przestały się śmiać ze starego..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 12
" kich widowiskach, pochłaniała romanse, której nauczyciel tańca wyłamywał kolana opierając je o własne, która nie troszczy się ani krzty o religię i sama sobie stanowi zasady moralne — albo też młodą dziewczynę nieświadomą i czystą jak Maria Aniela i Maria Eugenia. Być może..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 13
" przewidzianych okoliczności. Tak niewinna, wesoła Eugenia, wyszedłszy z więzienia macierzyńskiego, popadła w dokuczliwą tyranię parweniusza. Anielę, z natury stworzoną do wielkich walk serca, los rzucił bez żadnego wędzidła w wysokie sfery paryskiego świata. Pani de Vandenesse,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 14
" — Och! bez wyrzutów — rzekła hrabina. — Aby mieć prawo rai je czynić, kobieta musiałaby przejść nudę mdłego i bezbarwnego życia, wyjść zeń, aby wstąpić w raj miłości; musiałaby poznać szczęście, jakiego doznajemy czując całe swoje życie w drugiej istocie,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 15
" szyldem ambicji, jednym z zadowoleń próżności. Nie ma dla mnie ani prawdziwego uczucia, ani zaufania. Ferdynand jest suchy i gładki jak ten marmur — rzekła uderzając po gzymsie kominka. — Nie ufa mi. Wszystko, czego zażądałabym dla siebie, skazane jest z góry na odmowę; ale co..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 16
" mawiać z tobą. Ostatecznie żyłam obok istoty, która kochała mnie i cierpiała ze mną, podczas gdy tu, w tym wspaniałym domu, jestem jak na pustyni. Słysząc te straszne zwierzenia hrabina pochwyciła z kolei rękę siostry i ucałowała ją płacząc. — Jak mogę ci dopomóc? —..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 17
" — Och! czyż ja mogę wyjść z domu o jedenastej wieczór? — Mam powóz. — Co wy tu spiskujecie? — rzekł du Tillet otwierając drzwi. Ukazał swą bezbarwną twarz rozjaśnioną fałszywie uprzejmym grymasem. Dywany zgłuszyły jego krok, obie zaś kobiety zanadto były..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 18
" — Pierwszy raz uczyni nam pani ten zaszczyt — rzekł du Tillet. Hrabina uczuła wymówkę i zaczęła się śmiać . — Bądź spokojny, nic pana to nie będzie kosztowało tym razem — rzekła. — Bądź zdrowa, siostrzyczko. — Impertynentka! — wykrzyknął du Tillet podnosząc..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 19
" denesse jest zbyt szczęśliwa, mąż zostawia jej zbyt wiele swobody, aby nie miała być doń przywiązana. Zresztą, gdyby przypuszczenie twoje było prawdą, nie powiedziałaby mi tego. — Jest prawdą — rzekł du Tillet. — Zabraniam ci czynić ja-' kiekolwiek kroki w tej sprawie. Jest..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 20
" interesujących młodych ludzi w Paryżu. W oczach kobiet podnosiła go zwłaszcza pamięć jednej z najszlachetniejszych istot naszych czasów, zmarłej, jak powiadają, z bólu i miłości dla niego; ale w szczególności urobiła go lady Dudley. Feliks pasowany na bohatera romansu,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 21
" z bogatymi zapasami. Pobłażanie i ufność, oto dwie kotwice, na których umocował swój statek. Matki powinny szukać podobnych mężów dla córek: rozum jest opiekuńczy jak bóstwo, rozczarowanie przenikliwe jak chirurg, doświadczenie przewidujące jak matka. Te trzy uczucia, to..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 22
" kretach życia i który przebiegł krąg rozczarowań politycznych i miłosnych, zdolny jest posiąść tę wiedzę i użyć jej tak umiejętnie. Zresztą, Feliks znajdował w dziele swoim rozkosze, jakie znajdują w swoich kreacjach malarze, poeci, twórcy pomników; cieszył się podwójnie,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 23
" miot niniejszego opowiadania, byłby niezrozumiały bez objaśnień: złagodzą one może w oczach kobiet winę młodej hrabiny, równie szczęśliwej żony jak matki, która, na pierwszy rzut oka, zdawałaby się nie do usprawiedliwienia. Życie wypływa z gry dwóch sprzecznych pierwiastków:..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 24
" nym kolorze, z tym samym uśmiechem, z tym samym miłym słowem. Żaden powiew nawet zefiru nie marszczył tego czystego jeziora: pragnęłaby nieco sfalować tę taflę. Pragnienie jej zawierało coś dziecinnego, co by powinno ją usprawiedliwić; ale społeczeństwo nie bardziej jest..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 25
" przez obcowanie z mężem, zwróciły na nią uwagę, powodzenie zaś ośmieliło ją. Vandenesse, którego żonie przyznano już urodę, zachwycony był, iż zdobyła i palmę dowcipu. Za powrotem z balu, koncertu, rautu, na którym Maria błyszczała, w domu, zrzucając strój wieczorowy,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 26
" cu; usłyszały cichy świst podrażnionej ambicji, uczuły się zazdrosne o szczęście Feliksa: dałyby wiele, aby mu się zdarzyło jakie nieszczęście. Miast odnosić się wrogo do hrabiny, zacne szelmeczki otoczyły ją, okazywały jej nadmierną przyjaźń, wychwalały ją przed..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 27
" była mowa o kochanku, tej rzadkiej a tak upragnionej istocie. Głośne przygody dostarczały tematu do dyskusyj, a dyskusjom tym jak zawsze oddawały się głównie kobiety bez skazy. Godnym uwagi faktem jest niechęć, jaką do tego rodzaju rozmów objawiają kobiety cieszące się..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 28
" — Kochanek, to owoc zakazany: słowo, które, dla mnie, streszcza wszystko — mówiła śmiejąc się śliczna Moina de Saint Heren. O ile hrabina nie szła na raut dyplomatyczny lub na bal do bogatych cudzoziemców, jak lady Dudley albo księżna Galathionne, bywała prawie co wieczór w tym..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 29
" nież sława, ale w zamkniętym kółku; wychwalany przez dziennikarzy, ale nie znany poza rogatkami. Blondet wiedział o tym; zresztą nie robił sobie złudzeń: wśród innych wzgardliwych aforyzmów mawiał, iż sława jest to trucizna, którą należy zażywać w małych dawkach. Z chwilą..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 30
" bieta. Jest w tej głowie ogień i życie; to czoło błyszczy geniuszem. Raul należy do tych niewielu ludzi, którzy zwracają uwagę od pierwszej chwili: w salonie tworzą od razu świetlny punkt, dokąd biegną wszystkie oczy. Zwraca również uwagę swoim zaniedbaniem; ubranie jego czyni..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 31
" zresztą Raul staje się niekiedy wyszukanie nadskakujący; zdawałoby się, iż chce złagodzić dziwactwo swoich form i zwyciężyć niechęci pochlebiające jego miłości własnej, próżności lub dumie. — Czemu pan jest taki? — spytała go raz margrabina de Vandenesse. — Czyż..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 32
" niż wszystkie kasowe sztuki napisane do spółki; ale była to opinia świata zażywającego mało posłuchu, świata znawców i prawdziwych ludzi smaku. — Jeszcze jeden podobny upadek — rzekł Emil Blondet — a staniesz się nieśmiertelny. Ale miast kroczyć tą trudną drogą, Natan z..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 33
" miast uprawiać literaturę. Uważał się za coś więcej od tych parweniuszów, których powodzenie obudziło w nim palącą zazdrość. Należał do ludzi zazdrosnych o wszystko, zdolnych do wszystkiego, którzy każde cudze powodzenie uważają za osobistą krzywdę i obijają się o tysiąc..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 34
" rzył, opada z powrotem w marazm uciech Paryża. Znów zjawia się nieubłagana konieczność: zastaje go bezsilnym; wówczas Natan abdykuje i zniża się do kompromisów. Wiedziony fałszywym pojęciem o swej gwieździe oraz o przyszłości, której miarę bierze z kariery dawnego kolegi,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 35
" geniusza jest szukać poprzez przypadkowość prawdy, tego co musi wydać się prawdopodobne każdemu. Bohaterowie jego to wydęte indywidualności, które, miast budzić idee, budzą jedynie ulotne sympatie; nie łączą się z wielkimi sprawami życia i tym samym nie reprezentują nic; ale..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 36
" z nikim, a żyjąc ze wszystkimi. Był przyjacielem Raula, przyjacielem Rastignaka, przyjacielem Montcorneta, — Ty przedstawiasz trójkąt polityczny — mawiał śmiejąc się de Marsay, kiedy go spotkał w Operze; ta forma geometryczna przystoi tylko Bogu, który nie ma nic do roboty; ale..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 37
" portretami, które kreślił ogniową smugą, aby zauważyć naiwny podziw biednej małej Ewy ukrytej w grupie otaczających go dam. Ciekawość ta, podobna pędowi, jaki rzuciłby cały Paryż w stronę botanicznego ogrodu, aby tam ujrzeć jednorożca (w razie gdyby znaleziono taki okaz w..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 38
" — Gdybyśmy tak machnęli kolacyjkę na koszt bieżącego porządku rzeczy? — rzekł Blondet, który chciał wskrzesić dawne tradycje „kolacyjek”. Rastignac zawiózł ich do Veryego, odesłał powóz i wszyscy trzej siedli do stołu analizując współczesne społeczeństwo i..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 39
" Tak więc, gdy biedna Ewa przy ulicy du Rocher układała sięna spoczynek w białych prześcieradłach wstydu, przerażała się rozkoszą, z jaką przysłuchiwała się rzekomemu wielkiemu poecie, i bujała między głosem wdzięczności dla Feliksa a złoconymi słowami węża, te trzy..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 40
" nie swoją drogą, godzą się ze swą nędzą i nie pokrywają jej szychem. Myśl kobiety obdarzona jest nieprawdopodobną elastycznością: kiedy otrzyma cios, ugina się na pozór zmiażdżona i wraca do formy w danym czasie i okolicznościach. — Feliks z pewnością ma słuszność —..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 41
" wern, wszystkie odcienie, jakie człowiek znalazł dla białości. Widziało się oczy błyszczące jak onyksy lub turkusy, okolone czarnym aksamitem lub frędzlami; owale twarzy przypominające najwdzięczniejsze typy różnych krajów, czoła wzniosłe i majestatyczne, to znów łagodnie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 42
" W momencie największego ożywienia tego odurzającego wieczoru, w kącie złoconego salonu, gdzie grało w karty paru bankierów, ambasadorów, byłych ministrów i stary, cyniczny lord Dudley, który przypadkiem się zjawił, pani Feliksowa de Van-denesse uczuła nieprzeparty pociąg..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 43
" słodyczą jej charakteru, uległa wrażeniu kipiącej energii oszalałego ambicją poety. Lady Dudley, której oku nic nie uchodziło, ułatwiła tę rozmowę wydając hrabiego de Vandenesse na łup pani de Manerville . Silna swoim dawnym wpływem, kobieta ta ujęła Feliksa w sidła mocno..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 44
" miały, kiedy hrabina zbliżyła się, aby ująć ramię męża, zauważyła, iż czoło jego powleka chmura smutku i zadumy. Hrabina zlękła się, czy mąż nie zauważył czego. Gdy znalazła się sama w karecie z Feliksem, rzuciła mu uśmiech pełen domyślników i rzekła: — Czy mi się..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 45
" których oskarża się w czambuł, że zatracają swe osobiste uczucia w plastycznym wyrażaniu namiętności, gdy oni obracają na to jedynie siły umysłu, pamięci i wyobraźni. Wielcy aktorzy, to istoty, które, wedle określenia Napoleona, umieją pochwycić nici, jakie natura rzuciła..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 46
" Boule'a na szyldkretowym postumencie, inkrustowanym w arabeski z miedzi stał na konsolce między dwiema figurkami ocalałymi z grabieży jakiegoś opactwa. Po rogach, na piedestałach, błyszczały lampy o królewskim przepychu, którymi fabrykant opłacił jakąś szumną reklamę swego..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 47
" jacielskich przestróg hipotekowała na tych danych swoją przyszłość. — Będę miała miliony, kiedy mi przyjdzie ochota — mówiła. — Mam już pięćdziesiąt franków renty na Wielkiej Księdze. Nikt nie pojmował, w jaki sposób przy swej urodzie mogła pozostać siedem lat..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 48
" wyuczona ze sceny. Ta nieodparta gra źrenic aktorki, żywość spojrzeń, kiedy ogarniała nimi całą salę szukając w niej kogoś, czyniły jej oczy czymś najstraszliwszym, najsłodszym, najniezwyklejszym w świecie. Róż zniszczył rozkoszne i przejrzyste tony policzków; ale, jeśli nie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 49
" szpieg, jak sędzia, jak stary polityk, i dzięki temu wszystko umiała przeniknąć. Znała sposoby postępowania z kupcami i wszystkie ich sztuczki, znała ceny wszystkiego jak taksator lombardu. Kiedy spoczywała na szezlągu jak młoda oblubienica, biała i świeża, trzymając w ręku rolę..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 50
" władnie; tam splin i kaprys były święte jak u mieszczki honor i cnota. Tam schodzili się Blondet, Finot, Stefan Lousteau — siódmy kochanek Floryny, który uchodził za pierwszego — felietonista Felicjan Vernou, Couture, Bixiou, niegdyś Rastignac, krytyk Klaudiusz Vignon, bankier..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 51
" w jakim aktorka zniewolona jest pod grozą grzywny do prób, do wspólnych czytań sztuk, do nieustannego studiowania nowych ról. A żyjemy w epoce, w której grywa się w Paryżu dwieście do trzystu sztuk rocznie! Podczas każdego przedstawienia Floryna zmienia dwa albo trzy razy kostium i..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 52
" jest znaczna — nie pokrywa wydatków garderoby teatralnej, która nie licząc kostiumów, wymaga niezmiernie dużo długich rękawiczek, trzewików i nie wyklucza toalet wieczorowych i spacerowych. Jedna trzecia tego życia schodzi na żebraniu, druga na trzymaniu się w pozycji, trzecia na..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 53
" stworzone bez tego środka jest najwyższym wyrazem geniuszu, jak klasztor najwyższym wysiłkiem chrześcijaństwa. Wróciwszy do domu Raul zastał bilecik od Floryny przyniesiony przez pokojówkę. Niezwyciężona senność nie pozwoliła mu go odczytać; ułożył się do łóżka w świeżym..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 54
" Natan postanowił stworzyć codzienne pismo polityczne, stać się w nim absolutnym panem, przyczepić do tego dziennika jeden z owych małych dzienniczków, od których roi się w prasie, i ustalić związki z jakimś tygodnikiem. Prasa była środkiem tylu karier dokoła niego, że Natan nie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 55
" — Skąd weźmiesz pieniędzy? — rzekła. — Od wuja — odparł Raul. Floryna znała wuja Raula. To słowo symbolizowało lichwę, tak jak w popularnym narzeczu ciotka oznacza pożyczkę na zastaw. — Nie niepokój się, mój klejnocie — rzekł Blondet do Floryny klepiąc ją po..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 56
" wpadła — jak mówiła — w oko pewnemu angielskiemu lordowi; chce tedy ulokować w gotówce cały ruchomy majątek, aby uchodzić za biedną i skłonić go do ofiarowania wspaniałego pałacu, który umeblowałaby w sposób idący o lepsze z Rotszyldami. Mimo całej sztuki, jaką..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 57
" nych gwoździami, zbezczeszczonych pstrokacizną brudu, która kryje się pod dywanami, niby sznurki poza dekoracjami Opery. — Patrzcie, patrzcie, fantują Florynę, biedne kobieciątko! — wykrzyknął Bixiou — jeden z biesiadników. Dalej! do portmonetek! subskrypcja! Słysząc te..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 58
" szym sercu Floryny. Ze zdrowym rozsądkiem kmiotka z bajki Lafontaine'a, który krząta się koło obiadu, gdy panowie rozprawiają, aktorka udała się po złote runo na prowincję i za granicę, aby zapewnić byt sławnemu człowiekowi w czasie pościgu za władzą. Aż do dziś niewielu..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 59
" i szlachetnie myślącej jak ona, miłość musiała być pełnym rozkoszy miłosierdziem. Stąd pochodziła jej śmiałość. Pyszna wzgarda, z jaką czyste uczucia depcą ostrożność, podobna jest do bezwstydu kurtyzan. Z chwilą gdy za pomocą sofistycznej dialektyki upewniła się, że nie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 60
" cierpliwości. Oczy jego, mimo że spuszczone, zwracały się wyraźnie ku krawędzi obitej czerwonym aksamitem, na której spoczywała ręka Marii. Feliks siedział w drugim rogu loży, plecami do Natana. Przebiegła hrabina umieściła się w ten sposób, aby mogła patrzeć w stronę kolumny,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 61
" zwrócił się, aby zobaczyć, kto to taki; spostrzegł Natana, nie ukłonił się, zmierzył go oczyma jakby żądając rachunku za jego śmiałość i odwrócił się zwolna, rzucając parę słów, w których pochwalał niewątpliwie udaną wzgardę hrabiny. Drzwi loży były całkiem..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 62
" ją ubóstwiasz; przyszło to nieco prędko, ale w zasadzie nie widzę nic naturalniejszego. Gdybym się myliła, nie skręcałbyś w tej chwili rękawiczki jak człowiek, który wścieka się, że jest tu obok mnie, miast znajdować się w loży swego bożyszcza, od której trzyma go z dala..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 63
" na trop tajemnicy? Pogodzimy się z łatwością. Przyjdź pan do mnie, przyjmuję co środę; droga Marychna nie opuści ani wieczoru, skoro pana raz zastanie. Ja zyskam na tym. Niekiedy zachodzi do mnie między czwartą a piątą, będę dobra dla was, pomieszczę pana w liczbie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 64
" deciarza, zmarłego jako bankrut w kilka tygodni po ślubie. Matka była katoliczką, tak iż on sam, na nieszczęście, jest chrześcijaninem. Pochodzenie to, które Natan ukrywał troskliwie, doszło świeżo do wiadomości lady Dudley; cieszyła się z góry przyjemnością, z jaką..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 65
" wszystko. Miriady pragnień, szalonych życzeń, niedorzecznych myśli przepływają jakby zdławione w spojrzeniach. Wówczas uścisk ręki odkradziony tysiącznym oczom Argusa nabywa wymowy długiego listu i rozkoszy pocałunku. Miłość potęguje się wówczas wszystkim tym, czego sobie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 66
" większą ochotę wyrzucać ludzi przez okno, drwi nieznacznie, udaje, że zaledwie wyróżnia kobietę, którą ubóstwia, i nie tarza się po ziemi jak osioł na gościńcu. Albo wykradnij panią de Vandenesse, albo zachowuj się jak dżentelmen. Zanadto jesteś kochankiem z własnych..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 67
" — Skojarzenie co najmniej dziwne — rzekł de Marsay obejmując rzutem oka hrabinę Feliksową i Raula. — Nie będzie trwałe — rzekł Rastignac, który zanadto myślał o polityce, jak wszyscy nowicjusze władzy. — Co myślisz o tym, droga? — spytała pani d'Espard hrabiny. —..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 68
" cowniejszy czas i palące interesy. Maria nie znała jeszcze szczegółów tego życia ptaka na gałęzi, życia splecionego z najbardziej zawikłanymi interesami, pochłaniającą pracą. Kiedy dwie istoty, zespolone wiekuistą miłością, prowadzą życie zacieśnione z każdym dniem..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 69
" ności, gdy one wzuły mitenki, przywdziały płaszczyk jakiegoś podstępu; im należy się palma i nie próbuj się o nią spierać! Mają zresztą słuszność: w jaki sposób nie skruszyć wszystkiego dla kobiety, która kruszy wszystko dla was? Wymagają tyle, ile dają. Wracając Raul..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 70
" cy. Trzeba było być posłusznym kaprysom niewinnej władczyni, a równocześnie śledzić debaty parlamentarne, wir polityki, czuwać nad redakcją i wystawić dwie sztuki, z których dochód był nieodzowny. Wystarczyło, aby pani de Vandenesse zrobiła minkę, kiedy Raul chciał się..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 71
" — Ale nie uśmiechasz się do mnie, nie wydajesz się szczęśliwa, że mnie widzisz. — Dąsam się, nieprawdaż?— rzekła spoglądając nań z ową poddańczą minką, za pomocą której kobiety umieją przybierać wygląd ofiary. Natan szedł obok z uczuciem niepokoju, ze..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 72
" — Cóż za wieczór! Nie ma pan nawet pojęcia o tych burzach serca. — Ale... — Życie ściera się w takich wzruszeniach... — Ale... — Zatem? — rzekła. — Tak, życie ściera się — rzekł Natan — i pani w kilka miesięcy pochłoniesz moje. Twoje szalone wymówki..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 73
" pocałunek, pierwszy, jedyny, jakiego miała użyczyć pokątnie, i uczuła się w tej chwili szczęśliwsza niż kiedykolwiek od lat pięciu. Raul uczuł, iż otrzymał zapłatę za wszystkie trudy. Oboje szli, nie bardzo wiedząc dokąd, drogą z Auteuil do Boulogne. Trzeba było wracać do..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 74
" niem, iż zmusiła do przezwyciężenia tylu trudności. Była miłością człowieka godnego jej. Raul nie wiedział, do czego zobowiąże go fałszywa wielkość; kobiety bowiem nie pozwalają kochankowi zejść z piedestału. Nie przebacza się bogu najmniejszej małostki. Maria nie znała..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 75
" nawiść mas. Była oczywiście obecna w prosceniowej loży Gymnase na premierze sztuki, na którą Natan liczył i której sukces zdawał się olbrzymi. Dała się oszukać burzy kupionych oklasków. — Nie byłaś dzisiaj pożegnać się z Wiochami? — spytała lady Dudley, do której..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 76
" chwili, gdy zechciał górować nad nimi. Współpracownicy nienawidzili go w danej chwili, gotowi zresztą podać mu rękę i pocieszyć w razie upadku, a ubóstwiać go w razie tryumfu. Tak toczy się światek literacki. Lubi się tylko niższych od siebie. Każdy jest nieprzyjacielem tego,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 77
" daturę na,miejsce pana de Nucingen, przyszłego para Francji. Nucingen został swego czasu posłem w jakimś zapadłym kącie o szczupłej liczbie wyborców, dokąd obecnie wysyłano dziennik obficie i gratis. Tak więc Raul był igraszką w ręku bankiera i adwokata, którzy z cichą..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 78
" pochłonął fiskus i koszta puszczenia w ruch pisma, które były olbrzymie. Trzeba było myśleć o przyszłości. Bankier przyszedł pisarzowi z pomocą, przyjmując jego weksle na pięćdziesiąt tysięcy z terminem czteromiesięcznym. W ten sposób du Tillet trzymał Raula na smyczy...."

Córka Ewy cz. 1 - strona 79
" nad tym dworem pełnym cisnących się suplikantów, ten za swoją książką, ten za sztuką, ten za tancerką, za teatrem, za przedsiębiorstwem, za reklamą, pogrążała się we wszystkich rozkoszach potęgi prasy, widząc w nich przedświt ministerialnych wpływów. Wedle głosu tych,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 80
" bez afektacji, zawiera skarby miłości, listy rywalki, które, zgodnie z prośbą Raula, hrabina adresowała do redakcji. Położenie Natana zdawało się tedy nad wyraz świetne. Miał wielu przyjaciół. Dwie sztuki napisane do spółki dostarczały środków zbytku i odejmowały troskę o..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 81
" w której strojna kwiatami myśl wszystkiego sięga i wszystko może powiedzieć, doprowadziła hrabinę do szczytu egzaltacji, widziała w Raulu jednego z najświetniejszych geniuszów epoki, szlachetne i zapoznane serce bez skazy i godne ubóstwiania; widziała go sięgającego rychło..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 82
" który spada na cztery łapy i wstrząsa uszkami. Ta łatwość odpowiada doskonale potrzebom człowieka myśli; każdy artysta byłby z niej korzystał, jak to czynił Natan, nie rzucając pościgu za owym pięknym idealnym uczuciem, za ową wspaniałą namiętnością, która czarowała..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 83
" Nazajutrz o czwartej, u pani d'Espard, Maria i Raul mieli po cichu długą rozmowę. Hrabina wyraziła obawy, które Raul rozproszył, szczęśliwy, iż może podkopać szyderstwem małżeńską wielkość Feliksa. Natanowi też leżał odwet na sercu. Odmalował hrabiego jako umysł małej..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 84
" do żartu! Można by rzec, iż chowają wszystkie siły duchowe na swe dzieła i, z obawy uszczuplenia ich, nie posługują się nimi w sprawach osobistych. Raul opowiedział układ z lichwiarzem Blondetowi i Florynie; odmalował im całego Gigonneta, jego pokoik, schodki, astmatyczny dzwonek z..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 85
" wiając Massolowi inny okręg oddany rządowi, polecił Gigonnetowi, aby ścigać Raula z całą bezwzględnością. Człowiek przywalony długami nie może forsować swej kandydatury. Dom karny w Clichy mógł pochłonąć przyszłego ministra. Floryna sama miała nieustannie do czynienia z..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 86
" ona z sobą tajemniczymi więzami szczęścia. Ale gdyby nawet hrabina podążyła za nim za granicę, zostałaby bez majątku i bez wpływów i byłaby tylko jednym ciężarem więcej. Dusza pośledniej miary, człowiek żyjący jedynie ambicją, jak Natan, musiał ujrzeć w samobójstwie miecz..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 87
" Istnieje między kochankami sposób wymówienia owego n i c które oznacza coś wręcz przeciwnego. Maria ruszyła ramionami. — Dziecko z ciebie! — rzekła. — Zdarzyło ci się nieszczęście? — Nie mnie — rzekł. — Zresztą i tak dowiesz się o tym zbyt wcześnie, Mario — dodał..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 88
" Raul wyszedł przygarnąwszy hrabinę do piersi w straszliwym uścisku i zostawił ją odrętwiałą z bólu. — Co tobie, droga? — rzekła margrabina d'Espard wchodząc — cóż ci takiego powiedział pan Natan? Pożegnał nas z wielce melodramatyczną miną. Jesteś może zanadto,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 89
" menty zajmowane przez dziennik w starym domostwie przy ul. Feydeau były puste; znajdował się w nich jedynie posługacz redakcyjny, mocno zdziwiony widokiem młodej i ładnej kobiety pomykającej wpółprzytomnie i pytającej o Natana. — Z pewnością jest u panny Floryny — odparł..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 90
" się na sercu pani du Tillet, opowiadając jej straszliwą scenę ranną, prosząc o radę i pomoc. Ani jedna, ani druga nie mogła wiedzieć, że to du Tillet rozpalił ogień w owym pospolitym piecyku, którego widok tak przeraził hrabinę Feliksową. — Ma tylko mnie na świecie — rzekła..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 91
" dziej niż szczyty, które dotąd, ściągały spojrzenia. Wstrząśnięta straszliwym obrazem młodego człowieka umierającego w fotelu, w obliczu swego dziennika, spisującego po rzymsku ostatnie myśli, poczciwa pani du Tillet nie miała innej troski prócz tej, aby mu przyjść z pomocą;..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 92
" kacyj miłosnych. Co do hrabiny de Granville, ta żyła w Normandii, w swoim majątku, czekając i modląc się, kończąc swoje dni wśród księży i worków srebra, zimna do ostatniej chwili. Gdyby nawet Maria miała czas dotrzeć do Bayeux, czyż matka dałaby jej tyle, nie wiedząc na jaki..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 93
" — Nie od dziś znam twoje szlachetne serce — rzekł Feliks cafując rękę żony, wzruszony tą dumą. — Kobieta, która tak myśli, nie potrzebuje, aby jej strzec. — Strzec? — podjęła. — Także hańba, która spada na was. Feliks uśmiechnął się, ale Maria się zaczerwieniła...."

Córka Ewy cz. 1 - strona 94
" szemu dawnemu nauczycielowi muzyki, staremu Niemcowi, który popadł w nędzę. Mogłam tedy prosić o najgłębszą tajemnicę. — Sprytna jesteś jak anioł! Byleby tylko baronowa nie zdradziła się z niczym przed daniem pieniędzy! — rzekła hrabiną wznosząc oczy jak gdyby z modlitwą,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 95
" rzucił swój odblask aż na czoło Raula, który odpowiedział radosnym gestem; zrozumiał. — Czyż to jest nic, Eugenio — rzekła hrabina do siostry — wracać w ten sposób życie martwym? — Możesz wstąpić do towarzystwa ratowniczego — odparła Eugenia z uśmiechem. — I..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 96
" przechodniów. Stary kapelmistrz mieszkał na czwartym piętrze, gdzie cieszy się pięknym widokiem Sekwany, od Nowego Mostu aż do wzgórz Chaillot. Poczciwiec tak się zdumiał, kiedy lokaj oznajmił mu wizytę dawnej uczennicy, iż w swoim osłupieniu pozwolił jej wejść. Nigdy hrabina nie..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 97
" nowało zwęglone polano obok dwóch dogorywających głowni. Nad kominkiem zwierciadło, w którym twarze tańczyły sarabandę; obok, z jednej strony wisiała wspaniała fajka, z drugiej strony stał chiński garnek, w którym profesor przechowywał tytoń. Dwa fotele, kupione gdzieś..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 98
" nędzę niebiańskimi promieniami, które dały blask spłowiałym barwom i wlały życie w ten chaos. Dusza boskiego człowieka, który znał i odsłaniał tyle boskich rzeczy, promieniowała niby słońce. Śmiech jego tak szczery, tak naiwny, na widok jednej z jego żfiędych Dzedzylij,..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 99
" — I truka dagsze? Gięty? Szepy to było, sanim umrę! — dodał. — Przyjdzie podziękować panu za wielką przysługę, o jaką chcę prosić w jej imieniu — ciągnęła. — Brędgo, brędgo, brędgo — wykrzyknął Schmuke — dzo mam sropidź? Mam iśdź to sameko tjapla? —..."

Córka Ewy cz. 1 - strona 100
" — Parcom dęty żdżęślify, sze mokę śdadź zię jej na dzo. Bosłuchaj mojej musygi! — rzekł zostawiając weksle na stole i rzucając się do fortepianu. Już ręce tego anioła biegły po starych klawiszach, już spojrzenie jego sięgało, nieba poprzez dachy, już najrozkoszniejsze..."